Problemy rozbudzają ciekawość. To pewne. Szczególnie jeśli zapowiadają najbliższą przyszłość. Mamy już maj, a za chwilę wakacje. Nie da się uniknąć zwiększonej liczby pytań o to, co dalej. Po latach słuchania ekspertów i śledzenia statystyk chyba pora na śmiały krok. Skoro aktualne dane nie pozwalają ustalić, jaka będzie przyszłość, trzeba odwołać się do starych instytucji. Łódź stanęła przed wyborem tej odpowiedniej. W 2007 roku Rada Miasta jednogłośnie zagłosowała za rozpoczęciem budowy Nowego Centrum Łodzi. Dlaczego? Przecież pomysł był jak na owe czasy bardzo kontrowersyjny, a przyszłość przedsięwzięcia trudna do przewidzenia. Zupełnie jak sam David Lynch, który stał się twarzą projektu. Co najmniej od XI wieku (kodeks Hrabanusa Maurusa z Monte Cassino) obecne są na światowych rynkach
W mediach zwracano wczoraj uwagę nie na brak konkretów w przemówieniu Putina a na to, czego Putin na placu Czerwonym nie powiedział, kogo zabrakło na trybunach, a przede wszystkim czym nie mógł się pochwalić. 22 sierpnia 1939 r. w Obersalzbergu Adolf Hitler wygłosił retorycznie dobre przemówienie do oficerów Wehrmachtu. „Bądźcie bez litości! Bądźcie brutalni! Zniszczenie Polski jest naszym pierwszym zadaniem. (…) Nie ma znaczenia, co mówi o mnie słaba cywilizacja zachodnioeuropejska. (…) celem wojny nie jest osiągnięcie określonych linii, ale fizyczne unicestwienie wroga.(…) Wydałem rozkaz bezwzględnego i bezlitosnego posyłania na śmierć mężczyzn, kobiet i dzieci polskiego pochodzenia i języka.” Przekaz był prosty, nie trzeba było niczego notować. Oddzielne cyrkulacje informacji pozwalają
Po 9 maja 2022 na globalnym wolnym rynku mitów i bajek historycznych pojawi się jeszcze jedna opcja. I pewnie spotka się ze sporym zainteresowaniem klientów szukających narracji ekscentrycznych. Trzeba przyznać, że Rosja nie oszczędzała na kosztach związanych z odświeżeniem baśni o ostatecznym zwycięstwie nad złem. Tak drogie produkcje muszą się zwrócić, pomóc na długo, skutecznie dzielić opinię publiczną na mniejsze, łatwiejsze do manipulacji kawałki. Muszą zachwiać całym rynkiem. Rosja działa na zachodni światopogląd z finezją lodołamacza. Plakat z 1944 r. prezentuje standardową metodę postępowania: „ przywal mocniej / kriepcze udary „. Warto zwrócić uwagę na plakat dokładnie sprzed 25 lat zaprojektowany przez Rościsława Szwedowa z Kijowa z okazji chyba pierwszej w Polsce wspólnej
Sir Foster przyjął zaproszenie już w połowie kwietnia, będzie opracowywał master plan dla Charkowa oraz regionu. Zaczął po ludzku, od słów. Uwaga architekci! Ćwiczymy czytanie ze zrozumieniem, bez planów, bez szkiców, same słowa. Cały manifest (THE KHARKIV MANIFESTO) nie jest długi ( https://normanfosterfoundation.org/meeting-between-mayor-ihor-terekhov-and-lord-foster/ ). Mimo to zakreślmy powtarzające się zwroty, detale wpadające w oko. Na pierwszym miejscu: the most, the most desirable, the most lovely . Na drugim miejscu: the best, the best minds with the best planning, architectural, design, and engineering skills in the world . Na trzecim – kompozyty: combining a planetary awareness with local action. Jeśli dobrze pójdzie, tego trzeba Ukraińcom życzyć, Charków będzie jedną z
„Halo! O, halo lo lo lo lo! Tu tu tu tu tu tu tu Radio, radijo, dijo, ijo, ijo, Tijo, trijo, tru lu lu lu lu Pio pio pijo lo lo lo lo lo Plo plo plo plo plo halo!” Na to wróbel zaterlikał: „Cóż to znowu za muzyka? Muszę zajrzeć do słownika, By zrozumieć śpiew słowika. Ćwir ćwir świrk! Świr świr ćwirk!” Zanim się zaczniemy ubierać do opery warto przez chwilę pomedytować nad literackim patronem miasta Łodzi. Toć to jego igrać będą. Obecność Tuwima (urodził się w Łodzi, dwukrotnie – w 1928 i 1949 –otrzymał Nagrodę Literacką miasta Łodzi, w końcu „Łódź nazywał najwspanialszym miastem na ziemi”) daje Łodzi wręcz nieprawdopodobną plastyczność. Można dzięki temu w tym mieście założyć wszystko, wręcz zrobić wszystko, wybudować najdziksze wygibasy i łamańce a i tak nie przekroczy się granicy
Ściskanie prawicy ( dexiosis ) co najmniej od dwóch tysięcy lat odbywało się zazwyczaj blisko broni trzymanej w drugiej ręce. W dawnej ikonografii uścisk dłoni związany był przede wszystkim z ikonografią Mitry, boga światła i dotrzymywania umów. Mitra był też bogiem-wojownikiem. Ten aspekt zawierania paktu i eksponowania atrybutów własnej mocy doskonale widać na płaskorzeźbie z Góry Nemrot (Turcja, Arsameia). Mitrydates I Kallinikos władca królestwa Kommageny zawiera pakt z Heraklesem. Znaczenie paktu związane jest z realnością groźby.
kadry zarządzającej średniego szczebla, świetny, niemal ekologiczny dodatek do zrównoważonej diety i stylu życia. Nawet ślad węglowy jeśli jest w odcieniu neutralnym mniej straszny. Dwie medialne informacje o inwestycji w ciekawym, pełnym nowych możliwości miejscu. Jedna z grudnia 2021, druga już z kwietnia 2022 ( https://www.dezeen.com/2021/12/24/ges-2-house-of-culture-renzo-piano-building-workshop/ ; Beaux Arts Magazine n°454 – avril 2022, s. 12) Inwestycja godna uwagi, pierwsza realizacja zespołu Renzo Piano w Rosji. Budynek elektrowni zasilającej sieć trakcyjną z 1907 roku wybudowany przez Wasilija Baszkirowa za sprawą fundacji V-A-C Foundation zmienił się w galerię z atrium o powierzchni ponad 1200 metrów kwadratowych nazywaną z rosyjska GES-2 House of Culture (
Wyobraźnia religijna bywa sensu stricto nieludzka. Podpowiada sceny i obrazy nie dające się zrozumieć, kołysze się między skrajnościami, od ekstatycznego zachwytu po straszną grozę sacrum . Na takim tle odznacza się trwająca przez pokolenia, nieustanna praca powolnego oswajania tej dzikiej religijności. Homo sapiens oswaja wszytko co znajduje się w jego otoczeniu. Z doktrynalnego, żarliwego religijnie punktu widzenia to nie może się udać. Mimo to wciąż próbujemy. Chrześcijańskie Zmartwychwstanie zapowiadające uniwersalny eschaton oznajmiane jest przez dźwięk trąbki. Czemu nie, niech będzie trąbka (skoro tak mówi Apostoł: 1 Kor 15, 52). Byle by nie była to trąbka jak na wojskowej pobudce. Raczej niech będzie podobna do tej, jaką słychać było (zaraz po wielkiej wojnie) w Paryżu. W 1949
Nie tylko to co symboliczne, ale i to co realne potrafi zmieścić się na znaczku pocztowym. Potrafimy na znaczkach zapisać, heroizm, utrwalić gesty warte zapamiętania. Kłopot z tym, że to co Realne tylko przez chwilę ma rozmiary rzeczywistości . Potem kurczy się do rozmiarów pocztowego znaczka, a codzienność w swojej przytłaczającej skali płynie dalej. Poczta ukraińska poinformowała o rozstrzygnięciu konkursu na znaczek upamiętniający żołnierzy z Wyspy Węży. Wbrew temu co pokazują mapy Wyspa Węży może być większa niż Ukraina razem z Europą.
Struktura ludzkiej wyobraźni jest atomowa. Przypomina powiększający się w nieskończoność zbiór miejsc, w jakich wyobrażamy sobie co chcemy. Bardzo trudno uporządkować taki zbiór, zależny od indywidualnych preferencji. Książki robią to za nas, jak pandemie czy wojna? O ostatniej książce Hansa Urs von Balthasara pisze Jan Słomka w Tygodniku Powszechnym: „Można żywić nadzieję, że myśli Balthasara staną się inspiracją, która przyczyni się do odnowienia przepowiadania, kaznodziejstwa o rzeczach ostatecznych. Niewątpliwie ostatnio mało jest w kazaniach i homiliach tematyki poświęconej piekłu. Być może dzieje się tak dlatego, że tradycja, którą zresztą szwajcarski myśliciel tak krytycznie potraktował, a więc tradycja zobiektywizowanego mówienia o piekle i roztaczania na kazaniach wizji mąk
Dzisiejsza decyzja Watykanu zmieniająca tekst rozważań napisany przez kobiety (Ukrainkę i Rosjankę) niosące razem krzyż w czasie przestoju przy XIII Stacji Drogi Krzyżowej w Koloseum i zastąpienie go frazą (o znaczeniu) milczenia wobec faktu śmierci jest decyzją dopasowującą przebieg rytuału do symptomów katalepsji. Tymi syndromami są m.in.: mutyzm – brak zdolności do komunikacji werbalnej, stupor – sztywność ruchowa, zastyganie w bezruchu, wielokrotne powtarzanie tych samych ruchów. Dzisiejszy homo symbolicus (z rodziny homo sapiens) bez wysiłku jest w stanie powiązać w ramach tych symptomów dowolnie rozległy zakres znaczeń. Twarze kobiet owite wokół drzewca, zerkające w milczeniu w przekonywującym majestacie przywodziły krzyżmo kute jeszcze gdzieś w III wieku w kamieniu majestatyczną
Trzy lata temu lany poniedziałek w Święta Wielkiej Nocy wypadł na Włókienniczej w Łodzi dość późno. A zaraz po nim na ulicy rozpoczęła się Wielka Rewitalizacja. Kamienica pod numerem dwadzieścia otrzymała pozwolenie na budowę w listopadzie 2018 – miała pociągnąć za soba całą ulice? Włókiennicza została wytyczona w 1872 roku wzdłuż pustego placu po wyczerpaniu zasobów gliny na terenie dawnej cegielni. „Wyjałowiony teren został podzielony na niewielkie działki wzdłuż wąskiej ulicy liczącej zaledwie trzysta metrów długości. Jej nawierzchnie stanowiły kamienie polne, stąd pojawiła się pierwotna nazwa, ulica Kamienna, obowiązująca do roku 1957. W latach 1950-1951 przeprowadzono przebudowę, w wyniku której wyburzono wszystkie oficyny południowej pierzei. Likwidacja kameralnych podwórek w zamian
Choć nasz projekt W20 (na Włókienniczej) jest lokalny, o skali zaledwie jednej ulicy, na wszelki wypadek postanowiliśmy osadzić go na masywnym fundamencie. Może nieco zbyt optymistycznie uznaliśmy, że rolę takiego fundamentu może pełnić przekonanie o rozumności człowieka. Dochodzenie do Rozumu zabrało Europie sporo czasu, ale doświadczenia XX wieku nauczyły nas europejczyków rozumu w stopniu wystarczającym by wreszcie uznać, że wszystkie dzielące nas problemy można rozwiązywać rozmawiając. Jedyny dostępny dla homo sapiens sens świata zawsze pojawia się w rozmowie, w dialogu z innymi. Wspólnota, rozmawiająca ze sobą Wspólnota jest źródłem Rozumu. Sensem istnienia miast i życia w mieście jest życie w sposób dający okazję do częstego spotykania innych. Zamiarem naszego miejskiego Think Tanku
From Tinkering to Thinkering. „Skoro dobór naturalny nie potrafi doprowadzić do stanu optymalnego, w grę musi wchodzić jakiś inny mechanizm. Bardzo prawdopodobne, że chodzi o zjawiska fizyki, chemii, procesy autokatalityczne, struktury dyssypatywne i zasady samoorganizacji jak również inne czynniki, które nauka odkryje we właściwym czasie.” (cyt. za: Jerry Fodor, Massimo Piattelli – Palmarini, What Darwin Got Wrong , 2011, s. 92). Zbieramy książki, kombinujemy, majsterkujemy, układamy je w dziwne konstelacje. „W grę musi wchodzić jakiś innym mechanizm.” Raczej zbiór, kolekcja, która równie dobrze może przypominać mechanizm co organizm.
Nie tylko Scotland Yard, ale i dysponujące większą swobodą i budżetem służby (MI7) wciąż próbują uzyskać całkowitą swobodę w poruszaniu się we wszystkich kierunkach. Do tej pory taka charakterystyczna dla lotnych umysłów zdolność podążania za kolejnymi znakami i składania z tego logicznych ciągów zdarzeń jest możliwa tylko na płaszczyźnie kartki, tylko w przestrzeni fabuły. 5inLodz testuje własny prototyp oparty na zjawisku superpozycji semantycznej (semantic superposition/semantic suppression). Nie wszyscy chcemy być Sherlockami Bondami, wszyscy chcemy – czasem – poznać prawdę. 5InLodz pracuje nad unifikacją oznaczania tego, co kardynalne. W prawo, w lewo, w górę, w dół? W większości sytuacji i języków cztery kardynalne kierunki: w lewo, w prawo do przodu do tylu wystarczają dla
W latach 60. polska młodzież nie za bardzo garnęła się do rodzimej produkcji, chyba, że do śpiewanej. W 1966 roku Karin Stanek marzy: „Tato, kup mi dżinsy-spodnie, Tato, Będzie mi wygodnie”. Od dwóch lat (po uroczystym otwarciu) pełną parą produkują Zakłady Przemysłu Odzieżowego „Odra” w Szczecinie. Szyją z tekspolu. Jacy my byliśmy marudni! Kolor nam się nie podobał. Kolor blue wyglądał na mocno zachlapany mlekiem. Polski zamiennik amerykańskiego denimu, zwany „teksasem” lub „arizoną”, produkował zakład im. Szymona Harnama w Łodzi. Komunistyczny patron zginął od strzału z pistoletu na wiecu w Łodzi w zakładzie na Kilińskiego 2 w 1929 roku. Świadkiem zamachu był Bernard Lichtenstein, genialny krawiec mieszkający nieopodal, na ul. Włókienniczej 20 (dawniej Kamienna!). Bernard w 1937
Kiedy poczujesz taką głęboką, wewnętrzną potrzebę (na przykład 9 maja) – nie ma zmiłuj! 22 czerwca 1940 w Compiègne Hitler rozmawia z Keitlem, Göringiem i Hessem. W tle przetransportowany tam wagon-salonka marszałka Ferdinanda Focha, w którym 11 listopada 1918 roku niemiecka delegacja w tym samym miejscu podpisała akt kapitulacji kończąc przegraną I wojnę. Po podpisaniu przez Francuzów warunków zawieszania broni w 1940 wagon został zabrany do Berlina. Niemcy spalili i zniszczyli miejsce. Salonki już nie. W roku 2018 w tym samym wagonie spotkali się dnia 10 listopada kanclerz Merkel i prezydent Macron. Najwyraźniej poczuli taką głęboką, wewnętrzną potrzebę. Myślenie symboliczne nie jest nieracjonalną przypadłością dyktatorów na Wschodzie. Jest metryką chronologiczną, która porządkuje i
Dziś w Ukrainie niebo jest tam gdzie ma być, a zboże się żółci. Ale Rosjanie tego tak nie widzą. Wystarczy spojrzeć na historyczne flagi Ukraińskiej Republiki Rad, żeby zrozumieć dlaczego kolejne rozmowy o zawieszeniu ognia kończą się niczym. Układ barw żółtej i niebieskiej jest na nich odwrócony do góry nogami wobec dzisiejszej flagi Ukrainy. Rozmawiający mają odwrotne perspektywy. Heraldyka jest najbardziej sformalizowaną częścią systemu symbolicznych znaków informujących o układzie sił, przebiegu granic, dążeniach. Układ barw na flagach zawsze ma jakieś oczywiste wytłumaczenie. Czerwone sztandary bolszewickiego komunizmu miały przypominać o krwi słabych i biednych. Szybko okazało się, że częściej jest to krew przelewana przez propagatorów rewolucyjnego imperium. Upiorna jest stała
Najbardziej rewolucyjną zmianą, jaką wprowadził około 1852 roku w swoim paryskim sklepie Le Bon Marche Aristide Boucicaut, w którym był współudziałowcem, było pozwolenie klientom na swobodne chodzenie między towarami i samodzielne wybieranie. Żadnych pytających ekspedientów, żadnych gorliwych subiektów, żadnych nagabywań. Można było oglądać w milczeniu i wyjść bez kupienia czegokolwiek i bez pytań po co się przyszło. Boucicaut zmarł w 1877 jako bardzo bogaty człowiek. Nawyk oglądania w milczeniu upowszechnił się szybko. Kupowanie i sprzedawanie bez słów, bez targowania, bez kontaktu wzrokowego to codzienność końca XX wieku. Dziś to oczywistość. Trudno konwersować z automatem do dystrybucji kanapek i kawy, czy samoobsługową kasą. Sądząc po zdjęciach ilustrujących to, co dzieje się w Rosji
W sytuacji gwałtownego kryzysu (nie tylko wojny) informacja zaczyna być przekazywana i dociera nowymi kanałami. Poza dotychczasowym spektrum przekazu. Niewiele możemy zrozumieć z chińskiego przekazu. Natomiast kolory natychmiast są komentowane i zwracają uwagę daleko poza standardowym zasięgiem danego medium.
Od wystąpienia dekabrystów (jeśli nie od opublikowania Podróży z Petersburga do Moskwy Aleksandra Radiszczewa w 1790) idea społeczeństwa otwartego, empatycznego w Rosji zawsze była żywa i zawsze marginalna. Przy dzisiejszym stopniu medialnego nasycenia informacją istnieje szansa, że decydujące wydarzenia będą miały miejsce na ulicach Moskwy i Petersburga, a nie na linii frontu. To nie muszą być krwawe protesty, muszą być liczne i zdecydowane, podobne do tych z Moskwy w sierpniu 1991. To może być rosyjski pokaz dla świata. Dobry albo zły.
To chyba nieliczne kadry na jakich pojazdy rozpoznawane jako terenowe, kojarzące się z „techniką wojskową”, z forsowaniem przepraw wodnych nie zwiastują niepokoju i nieszczęścia. Pięćdziesiąt lat temu w 1971 nakręcono serial telewizyjny o przygodach Pana Samochodzika bohatera serii książek dla młodzieży autorstwa Zbigniewa Nienackiego. Pierwszy odcinek, „ Pan Samochodzik i templariusze ” telewizja epoki tow. Edwarda pokazała w 1972 roku, pół wieku temu. Gruchnęła zapowiedź, że Netflix wraca do tej fabuły. Ciekawe jak chcą to zrobić, w kolorze? Bez Mikulskiego? Może w mrocznym klimacie mazursko-skandynawskiego kryminału, jak w filmowych bajkach dla trzydziestolatków? Tamta epoka była wielką propagandową ściemą. Wraca jako remake . Nie tylko jako serial. Wraca w postaciach dziarskich
W Łodzi mamy tańczącego słonia. Czemu jest to takie interesujące choć jeden słoń wiosny nie czyni. Zaczęło się 22.11.2021 kiedy przyjęliśmy zaproszenie Tomka Ciesielskiego, artysty-badacza z UŁ/Teatru Nowszego. W przestrzeniach pałacyku przy ul. Skłodowskiej-Curie 11 realizowano program Teatru Nowszego oraz Uniwersytetu Łódzkiego pt. „Poznawanie tańczącego słonia. Współczesne badanie performatywne”. Składał się on z trzech części: wystawy „Praktyka pracy i miejsce pracy”, zewnętrznej instalacji „Metoda i narzędzie” oraz weekendu działań i pokazów performatywnych. Idea programu odnosiła się do staroindyjskiej przypowieści o sześciu mężczyznach, którzy natknęli się na słonia. Każdy z nich był osobą niewidomą. Jeden z nich złapał za ogon, kolejni odbili się od twardej skóry nogi lub dotknęli