Idemy

Mam oko do celebrytów

Pewnego razu gdy T.S. Eliot wsiadał do taksówki, miał usłyszeć od kierowcy: „Jest Pan T.S. Eliot”. Zaskoczony pytaniem poeta zapytał taksówkarza, skąd on to wie. „Ach, – rzekł kierowca – Mam oko do celebrytów. Nie dalej jak wczoraj wieczorem przyjąłem kurs od Bertranda Russela, i zapytałem go: „No, Panie Russel, o co w tym wszystkim chodzi?” I wie Pan, że nie potrafił mi odpowiedzieć?” (John Naughton)

Roman Opałka. Idea zrodziła się w czasie wielkich przełomów.

W tym czasie Henryk Stażewski mówił: “Największą szybkość mają myśli: skąd się biorą i dokąd pędzą, nikt nie wie. Gdyby ci się udało uchwycić jedną myśl, będzie to sztuka.” Przekonany jestem, że idea Opałki została w podobny sposób uchwycona. Jego stanowcza decyzja umożliwia nam penetrację w niezidentyfikowanych wymiarach. Dzięki tej decyzji otworzył sobie uniwersum, aby w nim zaistnieć. W nim znajduje możliwości zbliżania się do istoty nieskończoności. Eugen Gomringer swoją z dwóch stron drewnianą książką, zatytułowaną “Niekończące się zdanie”, swoim wewnętrznym “ty” mówi wszystko. Tylko “ty” ma prawo o sobie mówić, ponieważ nikt nie może zaistnieć w “ty”. Powstaje pytanie, dlaczego zmagamy się szukając słów, którymi nic się nie mówi?