Co jest istotniejsze w procesie twórczym: emocje czy intelekt? Na tak postawione pytanie Henryk Cześnik odpowiada jednoznacznie – daje ogromną przewagę emocjom. Rozmowę Krzysztofa Cichonia z artystą, w której twórca z właściwą sobie prostotą dzieli się z nami swoim doświadczeniem, można podsumować krótko: wszystko co jest pozbawione elementu uczuciowego, podlega dyskwalifikacji. Ja także w trakcie moich spotkań z Henrykiem Cześnikiem zarówno w Sopocie, jak i w Łodzi odniosłem wrażenie, że tworzone przez niego prace to dzieła natchnienia – niewykalkulowane, szczere, tworzone z autentycznej potrzeby, powstające jakby same z siebie.
Filozofią sztuki, każdej sztuki, jest to, by była skierowana ku człowiekowi. Jakie zadanie ma sztuka? Przede wszystkim winna dawać radość, nadzieję, dobro. Lektura tekstów zamieszczonych w niniejszym katalogu jednoznacznie dowodzi, że w przypadku twórczości Henryka Cześnika tak jest. We wszystkich trzech, bardzo różnych, artykułach nie sposób znaleźć słowa krytyki.
Zapraszając na spotkanie z twórczością Henryka Cześnika, gorąco zachęcam do lektury interesującego, ciepłego i poetyckiego eseju autorstwa Janusza K. Głowackiego, wnikliwego, pełnego porównań i odniesień, analitycznego tekstu Pawła Huelle oraz kipiącego od nadmiaru uniesień i emocji, bardzo osobistego tekstu pióra Jerzego Krechowicza.
Czy w dziele wszystko musi być owocem natchnienia? Możecie ocenić to Państwo sami, odwiedzając wystawę prac Henryka Cześnika w Atlasie Sztuki.
Zachęcam Państwa także do wzięcia aktywnego udziału w wystawie. Jedno, specjalnie przygotowane na tę prezentację dzieło, zostanie w trakcie wernisażu pocięte na kawałki. Każdy kto zadeklaruje stawienie się ze „swoim” fragmentem w określonym dniu w Sopocie, otrzyma go na własność. Proponując udział w tej akcji artystycznej, kolejny raz, próbujemy spowodować reakcję widza, wciągnąć go do zabawy, dialogu ze sztuką. Chcemy wyjść poza standardową praktykę otwierania kolejnych wystaw z mechaniczną regularnością, z przekonaniem, że to wystarczy, by przyciągnąć widza.
Odpowiedź na pytanie: czy w Sopocie zostanie odtworzony obraz, czy, jak to określił Krzysztof Cichoń, „koronka Cześnika” otrzymamy w sierpniu tego roku.
