{"id":7640,"date":"2004-09-06T11:59:00","date_gmt":"2004-09-06T11:59:00","guid":{"rendered":"https:\/\/atlassztuki.pl\/?p=7640"},"modified":"2022-10-16T13:09:18","modified_gmt":"2022-10-16T13:09:18","slug":"w-strone-lepszej-przyszlosci","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/w-strone-lepszej-przyszlosci\/","title":{"rendered":"W stron\u0119 lepszej przysz\u0142o\u015bci"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-text-align-right\"><em>Krytyka to paskudny zaw\u00f3d, kt\u00f3ry parali\u017cuje, gasi i niszczy najszlachetniejsze cechy cz\u0142owieka.&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\">Jules Champfleury, <em>Realizm<\/em>. <em>List do Pani Sand<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>H<\/strong>istoria z konieczno\u015bci \u0142\u0105czy wydarzenia i ludzi w p\u0119czki. Historia sztuki czyni podobnie, cho\u0107 niech\u0119tnie si\u0119 do tego przyznaje. Por\u00f3wnywanie sztuki, kt\u00f3ra wci\u0105\u017c uchodzi za kwintesencj\u0119 ludzkiej niepowtarzalno\u015bci jest traktowane jako zabieg tyle\u017c konieczny, co niezr\u0119czny, wynikaj\u0105cy z przymusu, skr\u00f3tu, po\u015bpiechu, uproszczenia. \u0141atwiej u\u017cywa\u0107 go wobec sztuki dawnej, artyst\u00f3w kt\u00f3rym od kilkuset lat, wszystko jedno, czy przynale\u017c\u0105 do naturalistycznego nurtu gotyku czy do realistycznego nurtu protorenesansu.&nbsp; Trudniej wobec artyst\u00f3w \u017cyj\u0105cych lat temu kilkadziesi\u0105t, o kt\u00f3rych przetrwa\u0142a jeszcze pami\u0119\u0107 jakich\u015b nie pasuj\u0105cych do systematyki cech<sup>1<\/sup>. Zestawianie i wystawianie razem artyst\u00f3w \u017cyj\u0105cych<sup>2<\/sup> zach\u0119ca do por\u00f3wnywania, wybor\u00f3w, opowiadania si\u0119 po czyjej\u015b stronie, a to wszystko zmusza do porzucenia anonimowo\u015bci, rozstania si\u0119 z fotelem wszechwiedz\u0105cego narratora.&nbsp;Je\u015bli uda si\u0119 nam wbrew temu, co wisi na \u015bcianach pami\u0119ta\u0107, \u017ce jest to wystawa z portretem w tytule spr\u00f3bujmy spojrze\u0107 zar\u00f3wno na Laur\u0119 Pawel\u0119 jak Krzysztofa Skarbka tak, jak patrzy si\u0119 na portret. Szukaj\u0105c znajomych rys\u00f3w, pr\u00f3buj\u0105c rozpozna\u0107 w nich kogo\u015b \u2013 co\u015b co, jak si\u0119 wydaje, znamy od dawna. Spr\u00f3bujmy przypomnie\u0107 sobie, kogo nam przypominaj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/wroc4-kopia-lev-tif.tif\" alt=\"\" class=\"wp-image-7793\"\/><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>O<\/strong>brazy Krzysztofa Skarbka maj\u0105 rysy zdecydowanie niedzisiejsze, a to z powodu zawsze wyrazistego tematu. Temat, fabu\u0142a podana a dwa sposoby po pierwsze&nbsp;obrazowo, po drugie w tytule&nbsp;by\u0142y obowi\u0105zkowe w s\u0142odkich czasach zanim awangardy nie wywr\u00f3ci\u0142y sztuki na nice. Wierzono wtedy w przedustanowion\u0105 hierarchi\u0119 temat\u00f3w od religijnych poczynaj\u0105c przez mitologiczne, historyczne, batalistyczne, rodzajowe, a\u017c po portrety<sup>3<\/sup>. Epoka, kt\u00f3ra najsilniej w tak\u0105 hierarchi\u0119 wierzy\u0142a zdominowana by\u0142a przez obrazy historyczne.&nbsp;Wcze\u015bniejsz\u0105, barokow\u0105&nbsp; jeszcze wiar\u0119 w religijne obrazy&nbsp;mocno przygasi\u0142o O\u015bwiecenie, samo nie do\u015b\u0107 mocno wierz\u0105c w mo\u017cliwo\u015bci malowania rozumu w kostiumie mitu i wiek XIX zosta\u0142 wobec konieczno\u015bci malowania historii. U Skarbka znajdziemy nieco obraz\u00f3w religijnych, i wiele takich, kt\u00f3re w katalogu znalaz\u0142y by miejsce pomi\u0119dzy rodzajowymi a historycznymi. Trzeba wi\u0119c szuka\u0107 pendant do jego tw\u00f3rczo\u015bci w szeroko poj\u0119tym wieku XIX. Z miejsca odrzuci\u0107 nale\u017cy pomys\u0142, by zestawi\u0107 go z romantyczno malarzami mg\u0142awicowych widm jak Grottger czy &#8211; melancholicznymi fantastami&nbsp;ze sk\u0142onno\u015bci\u0105 do t\u0142umu, jak Malczewski. U Skarbka na obrazach widm jak na lekarstwo, fantazji niedu\u017co, wszystko wprost z \u017cycia wzi\u0119te. Maluje rzeczy realne, wr\u0119cz banalne jak \u015brodki komunikacji. Najcz\u0119\u015bciej komunikacji miejskiej (samochody, tramwaje), czasem mi\u0119dzyludzkiej (komputery, poca\u0142unki). A \u017ce nasze potoczne do\u015bwiadczenia z komunikacj\u0105 nieco si\u0119 r\u00f3\u017cni\u0105 od jego obraz\u00f3w, to zas\u0142uga pewnej wady wzroku, kt\u00f3ra cz\u0119sto zdarza\u0142a si\u0119 dziewi\u0119tnastowiecznym poetom: ot\u00f3\u017c Skarbek to ostrowidz<sup>4<\/sup>. Ostrowzroczno\u015bci przypisa\u0107 trzeba nieco zmienione kolory, jak te\u017c to, \u017ce Skarbek nieodmiennie maluje swoje historie takimi, jakie powinny by\u0107, a nie takimi, jakie znamy. Ta sama wada wzroku dolega\u0142a te\u017c Janowi Matejce<sup>5<\/sup>.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/samochod-kopia-levtif-1.tif\" alt=\"\" class=\"wp-image-7797\"\/><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>N<\/strong>arzucaj\u0105ce si\u0119 podobie\u0144stwo mi\u0119dzy Skarbkiem a Matejk\u0105 wynika z tego, \u017ce w obydwu przypadkach malarstwo jest najdogodniejszym, najlepsz\u0105 metod\u0105 pokazania historii i zupe\u0142nie bez znaczenia jest, czy to historia, kt\u00f3ra si\u0119 ju\u017c wydarzy\u0142a, wydarzy, czy te\u017c nigdy wydarzy\u0107 si\u0119 nie mog\u0142a. Przemo\u017cna potrzeba malowania w\u0142asnych historii&nbsp;\u0142\u0105czy ich obydwu, przy czym Skarbek jest takim samym fantast\u0105 jak Matejko. Sztafa\u017c obraz\u00f3w Skarbka zape\u0142niony technicznymi wytworami cywilizacji prowokuje do lokowania jego obraz\u00f3w w sferze wydawa\u0142oby si\u0119 tak wsp\u00f3\u0142czesnej fantastyki<sup>6<\/sup>. Patrz\u0105c na obrazy Skarbka przywo\u0142ajmy wnioski, jakie wysnu\u0142 wobec Jana Matejki Mieczys\u0142aw Por\u0119bski: \u201eMatejko nie by\u0142 trzymaj\u0105cym si\u0119 po dziewi\u0119tnastowiecznemu fakt\u00f3w malarzem historycznym, by\u0142 mitotw\u00f3rc\u0105, dzia\u0142aj\u0105cym w pozaczasowym \u201emetahistorycznym\u201d, acz wype\u0142nionym zabytkami przesz\u0142o\u015bci teraz. St\u0105d nie fantazmatyczna, ale wr\u0119cz fantasmagoryczna<sup>7<\/sup> ostro\u015b\u0107 wmalowanych przeze\u0144 w obraz detali, ich agresywna pierwszoplanowo\u015b\u0107, ich nie historyczna, ale alegoryczna (my\u015bl\u0119 tu o Courbetowskiej, sk\u0142adaj\u0105cej si\u0119 ze znacz\u0105cych szczeg\u00f3\u0142\u00f3w alegorii realnej) interpretacja<sup>8<\/sup>\u201d. Ostro\u015b\u0107 detali, pierwszoplanowo\u015b\u0107 i przede wszystkim to metahistoryczne \u201eteraz\u201d znajdziemy na ka\u017cdym niemal obrazie Skarbka. Obydwaj maj\u0105 denerwuj\u0105c\u0105 skrupulant\u00f3w manier\u0119 naginania rzeczywisto\u015bci do wizji. Wierzymy Matejce, \u017ce Ho\u0142d pruski z 1525 odby\u0142 si\u0119 na tle Sukiennic, jakie przebudowa\u0142 kilkadziesi\u0105t lat p\u00f3\u017aniej Padovano. Wierzymy, \u017ce komtur Henryk von Plauen zwiewa w prawy r\u00f3g obrazu, cho\u0107 pod Grunwaldem&nbsp;go nie by\u0142o<sup>9<\/sup>. Wierzymy, \u017ce Rejtan protestuje na sejmie w 1773 przeciw Targowicy. Dlaczego nie mamy wierzy\u0107 Skarbkowi, \u017ce nad zaro\u015bni\u0119tym d\u017cungl\u0105 Wroc\u0142awiem lewituje wie\u017co-rakieta Eiffla, lataj\u0105 samochody<sup>10<\/sup>, ludzie nios\u0105 konie. U obydwu wa\u017cna jest malarska si\u0142a wizji. Skarbek m\u00f3wi\u0105c o swoich obrazach podkre\u015bla odwo\u0142ywanie si\u0119 do mitu i archetypu: \u201emo\u017cemy dostrzec tu r\u00f3wnie\u017c nowe mity i symbole naszych czas\u00f3w. Jednymi z dzisiejszych przedmiot\u00f3w-symboli, kt\u00f3rym nadano mitologiczne znaczenia s\u0105: samoch\u00f3d, telewizja, komputer i telefon kom\u00f3rkowy\u201d. Wed\u0142ug Por\u0119bskiego \u201e Matejko by\u0142 takim w\u0142a\u015bnie tw\u00f3rc\u0105-uwidaczniaczem mitu o niezwyk\u0142ej, czego nie trzeba chyba podkre\u015bla\u0107, sile i no\u015bno\u015bci dzia\u0142ania(&#8230;)\u201d. Sile, kt\u00f3ra okaza\u0142a si\u0119 mocniejsza od prawdy historycznej, jak zauwa\u017ca Por\u0119bski dodaj\u0105c: \u201eco nie znaczy przecie\u017c, \u017ce mity k\u0142ami\u0105. W\u0142a\u015bciwa im jest, tak przynajmniej chcia\u0142bym to rozumie\u0107, pewna szczeg\u00f3lna trzecia warto\u015b\u0107 logiczna, taka mianowicie, kt\u00f3ra mo\u017ce prawdziwie wynika\u0107 z dowolnych, nawet z ewidentnie fa\u0142szuj\u0105cych rzeczywisto\u015b\u0107 przes\u0142anek, sama atoli, interpretowana&nbsp;w\u0142a\u015bciwie, mo\u017ce prawdziwie implikowa\u0107 \u2013 jak mity w\u0142a\u015bnie \u2013 prawdy wy\u017cszego niejako rz\u0119du.\u201d<sup>11<\/sup>.&nbsp; Trzecia warto\u015b\u0107 logiczna, prawdy wy\u017cszego rz\u0119du nie zawsze i nie do ko\u0144ca s\u0105 pojmowalne, ale bywaj\u0105 porywaj\u0105ce jak mit, ekscytuj\u0105ce jak obrazy Skarbka. Bez w\u0105tpienia Skarbek, jak Matejko, jest Uwidaczniaczem mitu<sup>12<\/sup>.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>S<\/strong>koro jeste\u015bmy przy fantazmatach, prosz\u0119 sobie tylko wyobrazi\u0107, jak pi\u0119knie by by\u0142o, gdyby mo\u017cna by\u0142o posadzi\u0107 dzi\u015b Skarbka, jak Matejk\u0119 w 1878 roku na tronie Kr\u00f3la-Ducha<sup>13<\/sup>.&nbsp; Gdyby wycieczki szkolne rokrocznie prowadzono opr\u00f3cz <em>Bitwy pod Grunwaldem<\/em> cho\u0107by przed <em>W naszym mie\u015bcie tramwaje s\u0142u\u017c\u0105 r\u00f3wnie\u017c do uprawiania sport\u00f3w letnich<\/em><sup>14<\/sup> czy <em>\u015awiatowe si\u0142y lotnicze rozrzucaj\u0105 bombowe kwiaty<\/em>, kto wie, mo\u017ce uda\u0142o by si\u0119 wywik\u0142a\u0107 z dwuwarto\u015bciowej logiki i wyrwa\u0107 z obj\u0119\u0107 coraz bardziej nas otaczaj\u0105cej rzeczywisto\u015bci. Mo\u017ce dzisiejsza dziatwa szkolna o sercach pokrzepionych skarbkowymi&nbsp;fanatzmatami:<em> Cybergolot zabierze Was do lepszej przysz\u0142o\u015bci, <\/em>a cho\u0107by<em> Po wyj\u015bciu z pracy niekiedy ta\u0144czymy na specjalnie przechylonych samochodach<\/em> w ci\u0105gu swego \u017cycia&nbsp;urzeczywistni\u0142aby&nbsp;jego arkadyjskie wizje<sup>15<\/sup>. Krzysztof Skarbek na tron interrexa sztuki polskiej zas\u0142uguje z powodu swojej daleko poza Polsk\u0119 wykraczaj\u0105cej wyj\u0105tkowo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>W<\/strong>yj\u0105tkowo\u015b\u0107 Skarbka wynika wprost z pogodnego charakteru jego obraz\u00f3w. Na palcach jednej r\u0119ki mo\u017cna policzy\u0107 maluj\u0105cych radosne obrazy. Je\u015bli ju\u017c jaki\u015b obraz utrwali\u0142 si\u0119 w historii sztuki jako radosny, pogodny, afirmatywny, to najcz\u0119\u015bciej by\u0142a to martwa natura, pejza\u017c, bardzo rzadko obraz pokazuj\u0105cy jak\u0105\u015b fabu\u0142\u0119, narracyjny. Setki stron napisano o rado\u015bci owoc\u00f3w Chardina czy C\u00e9zanne\u2019a. Je\u015bli zostawimy owocowe raje, niekrwawe obrazy mitologiczne (jak narodziny Wenus), to co zostanie &#8211; <em>Babie lato<\/em> Che\u0142mo\u0144skiego? Pogodnych obraz\u00f3w opowiadaj\u0105cych jak\u0105\u015b historie jest zdumiewaj\u0105co ma\u0142o. Jeszcze trudniej wskaza\u0107 na artyst\u00f3w, kt\u00f3rzy wielokrotnie, jak Skarbek malowali optymistyczne wizje. Mo\u017ce Poussin, cho\u0107 jego klasyczna Arkadia ma przecie\u017c mroczne tajemnice, mo\u017ce Watteau ze swoimi udawanymi <em>f\u00eates galantes<\/em>, mo\u017ce ocieraj\u0105cy si\u0119 o kicz Boucher ze swoim na\u015bladowc\u0105 \u2013 Renoirem. Najbli\u017cej by\u0142oby mo\u017ce od Skarbka do Zygmunta Waliszewskiego z&nbsp; podobnie dziko kolorem&nbsp;malowanymi biesiadami w renesansowej scenerii<sup>16<\/sup>. Od dwudziestu lat udaje si\u0119 Skarbkowi rzecz prawie niemo\u017cliwa, malowa\u0107 palet\u0105, na kt\u00f3rej nie dominuje ironia w jej pi\u0119ciu retorycznych odcieniach. By\u0107 mo\u017ce w tym te\u017c tkwi wyt\u0142umaczenie pewnego zapoznania jego malarstwa, szcz\u0119\u015bcie jest przecie\u017c takie nudne.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>S<\/strong>karbek jest wyj\u0105tkowy, bo jest piewc\u0105 raju ziemskiego, b\u0119d\u0105cego tu\u017c tu, na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki, no mo\u017ce r\u0119ki z \u201durz\u0105dzeniem do chwytania telewizor\u00f3w\u201d. Uda\u0142o mu si\u0119 omin\u0105\u0107 przy tym zar\u00f3wno infantylizm, jak i kicz. Ikonografia paradisus terrestris uleg\u0142a w drugiej po\u0142owie XX wieku procesowi, kt\u00f3ry okre\u015bli\u0107 mo\u017cna jako kalifornizacj\u0119 raju. R\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy Pawel\u0105 a Skarbkiem mi\u0119dzy innymi polega na tym, \u017ce Pawela maluje&nbsp;simulakra, kt\u00f3re sprytni&nbsp;mieszka\u0144cy tego jedynego ziemskiego raju majstruj\u0105 w swoich krzemowych gara\u017cach, i przy pomocy jakich staraj\u0105 si\u0119 zatrzyma\u0107 nas na odleg\u0142o\u015b\u0107, z\u0142apa\u0107 nas w sie\u0107<sup>17<\/sup>,&nbsp; a Skarbek maluje <em>Witaminy dla Was<\/em> i mo\u017cna uwierzy\u0107, \u017ce szcz\u0119\u015bliwe kabriolety lada dzie\u0144 b\u0119d\u0105 mkn\u0119\u0142y obok drogowskaz\u00f3w: Wroc\u0142aw 28 km (to jest to matejkowskie, metahistoryczne \u201eteraz\u201d).&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>S<\/strong>woj\u0105 drog\u0105, mo\u017ce tylko w 1986 mo\u017cna by\u0142o malowa\u0107 takie obrazy. Pierwsza wystawa jego&nbsp;obraz\u00f3w mia\u0142a miejsce&nbsp;w lutym 1986 roku&nbsp;w Uniwersytecie Wroc\u0142awskim i zosta\u0142a zorganizowana przez Waldemara Majora Frydrycha, lidera Pomara\u0144czowej Alternatywy.&nbsp;Kiedy przegl\u0105da si\u0119 tytu\u0142y gazet po\u015bwi\u0119caj\u0105cych uwag\u0119 obrazom Skarbka: <em>Wiecz\u00f3r Wroc\u0142awia, \u017bycie Cz\u0119stochowy,&nbsp;\u017bycie radomskie, Gazeta dolno\u015bl\u0105ska<\/em> ma si\u0119 wra\u017cenie, \u017ce zosta\u0142 razem ze swoj\u0105 s\u0142oneczn\u0105 wizj\u0105 uwi\u0119ziony, jak owad w bursztynie. I teraz, kiedy jest jak jest, spogl\u0105damy na jego obrazy jak na bursztynow\u0105 ozd\u00f3bk\u0119, coraz bardziej nie na miejscu. Nieobecno\u015b\u0107 Skarbka tym bardziej dziwi, \u017ce od pocz\u0105tku XXI wieku prze\u017cywamy kolejn\u0105 fal\u0119 powrotu do malarstwa w sztuce polskiej, wcale nie mniejsz\u0105 od tej z drugiej po\u0142owy lat osiemdziesi\u0105tych ubieg\u0142ego stulecia. By\u0107 mo\u017ce Skarbek nie przebije si\u0119 ju\u017c przez politykuj\u0105cych nowych banalist\u00f3w jak Pomara\u0144czowa Alternatywa.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/motor-male-1.tif\" alt=\"\" class=\"wp-image-7801\"\/><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>S<\/strong>karbek do\u015b\u0107 dotkliwie odczu\u0142 w czasie studi\u00f3w niech\u0119\u0107 ze strony Akademii wobec \u0142\u0105czenia malarstwa z fabu\u0142\u0105. \u017bywa jeszcze w czasie pierwszej awangardy idea <em>correspondance des arts<\/em> si\u0119gaj\u0105ca korzeniami horacja\u0144skiej <em>ut pictura poesis <\/em>(kt\u00f3rej ulega te\u017c Pawela), w&nbsp;drugiej po\u0142owie XX wieku zosta\u0142a zast\u0105piona ide\u0105 czystego malarstwa,&nbsp;stroni\u0105cego od jakiejkolwiek fabu\u0142y. Jaros\u0142aw Krawczyk celnie dostrzeg\u0142, \u017ce \u201esi\u0142a rozsadzaj\u0105ca kompozycje utwor\u00f3w (&#8230;) Matejki rodzi si\u0119 z samej \u201eistoty historyczno\u015bci\u201d, z nieod\u0142\u0105cznie towarzysz\u0105cego historiografii marzenia o Kronice Idealnej, kt\u00f3ra zawiera\u0142aby kompletny opis danego wydarzenia czy zespo\u0142u wydarze\u0144.\u201d<sup>18<\/sup>&nbsp; Przed wieloma obrazami Skarbka mo\u017cna odczu\u0107 dzia\u0142ania podobnej \u201erozsadzaj\u0105cej si\u0142y.\u201d<sup>19<\/sup> I nie jest to zas\u0142uga wy\u0142\u0105cznie kompozycji podbitej dzikim kolorem, ale i sk\u0142\u0119bionej fabu\u0142y, dopowiadanej w tytu\u0142ach d\u0142ugich i zakr\u0119conych jak \u015bredniowieczne filakterie.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>S<\/strong>zukaj\u0105c punkt\u00f3w dla por\u00f3wnania Skarbka i Paweli warto&nbsp;poszuka\u0107 obraz\u00f3w, na kt\u00f3rych pojawia si\u0119 u Skarbka ton osobisty, dok\u0142adniej pierwsza osoba liczby pojedynczej tak wa\u017cna dla niej. Jest ich zaskakuj\u0105co ma\u0142o. Gdyby trzeba by\u0142o szybko przerobi\u0107 taki obraz na \u201escreena\u201d z cyklu <strong>realskarbek<\/strong> m\u00f3g\u0142by to by\u0107 obraz z 1988 roku: <em>Mam r\u00f3\u017cowego nied\u017awiedzia polarnego na dachu i zimowym wieczorem gotuj\u0119 dla niego zup\u0119<sup>20<\/sup>.<\/em> Zestawienie tytu\u0142\u00f3w obraz\u00f3w Skarbka z tytu\u0142ami i tekstami prac Paweli prowadzi raczej zbyt blisko naszej w\u0142asnej kondycji, cho\u0107 niew\u0105tpliwie dobitnie podkre\u015bla r\u00f3\u017cnice: Skarbek (1988): \u2013 <em>Po po\u0142udniu p\u00f3\u017anym latem lubimy si\u0119 szybko ca\u0142owa\u0107<\/em>; Pawela (logo0059) \u2013 <em>Generalnie brakuje mi czasu i sexu<\/em>; Skarbek(1985, mniej wi\u0119cej 26-letni) \u2013 <em>Po zako\u0144czonej pracy na polu napijemy si\u0119 gor\u0105cej herbaty z moj\u0105 dziewczyn\u0105<\/em>; Pawela (logo 0050) \u2013 <em>Dzi\u015b ko\u0144cz\u0119 26 lat, \u017cadnych z\u0142udze\u0144, \u017cadnej pracy, \u017cadnych ulg<\/em>. To, \u017ce r\u00f3\u017cnice da si\u0119 wydestylowa\u0107 z teksu, \u017ce wcale nie trzeba patrze\u0107, \u017ce nie o obrazowo\u015b\u0107 w tym chodzi, a przynajmniej nie tylko o obrazowo\u015b\u0107 to kolejny sygna\u0142, \u017ce przez Skarbka i przez Pawel\u0119 prowadzi marszruta czego\u015b, co odczuwamy jak nasz\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107, i \u017ce&nbsp; marszruta ta w ci\u0105gu ostatnich dwudziestu lat&nbsp;szerokim \u0142ukiem omin\u0119\u0142a barwne mo\u017cliwo\u015bci, \u015bciel\u0105ce si\u0119 jej pod nogi \u201eca\u0142kiem dobre samochody\u201d i&nbsp; \u201es\u0142oneczne surfingi\u201d i nie wiedzie\u0107 czemu lezie prosto w stron\u0119 gdzie \u201e<em>ci\u0105gle puste konto i brak kasy<\/em>\u201d (logo 0062). Pami\u0119tajmy tylko, \u017ce lezie na naszych w\u0142asnych nogach. A Skarbek i Pawela jedynie szkicuj\u0105&nbsp; jej \u2013 nasze wybory. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>O<\/strong> ile obsadzenie Krzysztofa&nbsp; Skarbka w roli Jana Matejki by\u0142o od pocz\u0105tku oczywisto\u015bci\u0105, o tyle d\u0142ugo nie zjawia\u0142a si\u0119 posta\u0107 pasuj\u0105ca do Laury Paweli. S\u0105dz\u0105c po jej obrazach b\u0119d\u0105cych wiernym zapisem otaczaj\u0105cych nas ekran\u00f3w, po zaprawionej lekk\u0105 gorycz\u0105 pewno\u015bci, \u017ce nie \u017cyjemy w najlepszym ze \u015bwiat\u00f3w, jaka bije z <em>Czy krytyk mnie kupi<\/em>: kiedy obwi\u0105zan\u0105 jak baleron sama siebie wystawia na widok, Laur\u0119 Pawel\u0119 obsadzi\u0107 mo\u017cna w roli \u015awiadka. \u015awiadek to kto\u015b przekonany, \u017ce to, co widzi jest prawd\u0105, o kt\u00f3rej ma \u015bwiadczy\u0107. Kto\u015b instynktownie wierz\u0105cy, \u017ce istniej\u0105 regu\u0142y, zasady, procedury, programy, kt\u00f3re mo\u017cna wiernie skopiowa\u0107. Kto\u015b nieskalany powszechnym wirtualnym grzechem solipsyzmu. Dar wiary w naoczno\u015b\u0107, dos\u0142owno\u015b\u0107 w\u0142asnej reakcji ze \u015bwiata pozwala \u015awiadkowi zatrzymywa\u0107 uwag\u0119 na rzeczach, przez kt\u00f3re wzrok przechodzi na wskro\u015b jak przez szk\u0142o ekranu, kt\u00f3rych nie widzimy. Trzeba dopiero relacji \u015bwiadka by zwr\u00f3ci\u0107 na nie nasz\u0105 uwag\u0119<sup>21<\/sup>.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>\u015a<\/strong>wiadek jest depozytariuszem realizmu. Wystawa z&nbsp;portretem w tytule cho\u0107by z tego powodu musi by\u0107 wystaw\u0105 o realizmie. Realizm \u2013 s\u0142owo upi\u00f3r, od setek lat przebijane ko\u0142kiem, wy\u015bwi\u0119cane zaciekle ze sztuki, wci\u0105\u017c o\u017cywa<sup>22<\/sup>. Z dw\u00f3jki wystawiaj\u0105cych Laura Pawela jest realistk\u0105 bardziej ortodoksyjn\u0105, czy mo\u017ce bardziej doczesn\u0105<sup>23<\/sup>. (Nie)w\u0105tpliwy realizm \u015bwata(\u00f3w) Skarbka okraszony musi by\u0107 jakim\u015b dopowiedzeniem: magiczny \u2013 euforyczny \u2013 futurystyczny \u2013 osobisty. Realizm Paweli jest twardy, jak regu\u0142y rynku,&nbsp;p\u0142aski jak ciek\u0142okrystaliczny wy\u015bwietlacz. Relacja pomi\u0119dzy obrazami Paweli i Skarbka jest relacj\u0105 pomi\u0119dzy monitorem a wirtualn\u0105 rzeczywisto\u015bci\u0105, jaka rozgrywa si\u0119 na jego powierzchni.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>N<\/strong>ajbardziej oczywist\u0105 par\u0105 dla Paweli by\u0142by oczywi\u015bcie&nbsp;Gustave Courbet \u2013 budowniczy s\u0142ynnego baraku przy&nbsp;paryskiej Wystawie Powszechnej w 1855 r. z napisem nad wej\u015bciem <em>Le R\u00e9alisme<\/em>, w kt\u00f3rym mie\u015bci\u0142y si\u0119&nbsp;jego czterdzie\u015bci trzy odrzucone przez jury obrazy. Na obrazy Paweli mo\u017cna popatrze\u0107 jak na <em>Kamieniarzy<\/em> Courbeta&nbsp;namalowanych w \u201epierwszej perspektywie\u201d, zgodnie z zasadami komputerowych&nbsp; gier FPP. Wielogodzinne t\u0142uczenie w klawiatur\u0119 komputera, to robota ci\u0119\u017cka jak t\u0142uczenie kamienia. Cz\u0119sto wywo\u0142uj\u0105ca i\u015bcie kamieniarsk\u0105 frustracj\u0119<sup>24<\/sup>. W recenzji z wystawy Reality LP w galerii Okna Zamku Ujazdowskiego Monika Bara\u0144ska pisze: \u201ePawela si\u0119ga po j\u0119zyk swojego pokolenia, nie bez przyczyny jej sztuka jest popularna zaw\u0142aszcza w\u015br\u00f3d generacji komputerowej.\u201d Ta generacja t\u0142uk\u0105ca godzinami dzie\u0144 w dzie\u0144 w wielopi\u0119trowych kamienio\u0142omach nazywanych nie wiedzie\u0107 czemu drapaczami chmur z du\u017c\u0105 doz\u0105 prawdopodobie\u0144stwa odnalaz\u0142aby etos swojego zawodu we fragmencie, jaki po\u015bwi\u0119ci\u0142a <em>Kamieniarzom<\/em> Linda Nochlin: \u201eCharakter ich pracy nie nasuwa \u017cadnych analogii, gdy\u017c t\u0142uczenie kamieni zawsze by\u0142o losem ludzi najni\u017cej stoj\u0105cych w spo\u0142ecznej hierarchii (&#8230;), czynno\u015bci\u0105 wyzbyt\u0105 z jakiej\u015b my\u015bli o odkupieniu poprzez swe odniesienie do uszlachetniaj\u0105cych dzia\u0142a\u0144 pracy (..) Kamieniarz by\u0142 zawsze symbolem, wcieleniem nie wynagradzanej, pozbawionej znaczenia pracy r\u0105k, pracy znajduj\u0105cej si\u0119 gdzie\u015b na samym dnie. Trudno sobie przypomnie\u0107 nawet jakiekolwiek wcze\u015bniejsze tradycyjne wyobra\u017cenie tego zera ludzkiego&#8221;<sup>25<\/sup>. Podobnie jak trudno znale\u017a\u0107 wcze\u015bniejsze obrazy pokazuj\u0105ce \u201eokna komunikat\u00f3w interfejsu komputerowego\u201d. Podobnie jak to by\u0142o z realizmem Courbeta si\u0142a takiego malarstwa jednych&nbsp;przyci\u0105gaj\u0105ca, innych irytuj\u0105ca odwo\u0142uje si\u0119 do tematu wcze\u015bniej nieistniej\u0105cego z powodu swojej banalno\u015bci. W przypadku Laury Paweli mo\u017cemy chyba powt\u00f3rzy\u0107 to, co zanotowa\u0142 Por\u0119bski w 1849 r. po pierwszym zetkni\u0119ciu z obrazami Courbeta Delacroix: \u201eCzy widzieli\u015bcie kiedykolwiek co\u015b podobnego, co by by\u0142o r\u00f3wnie mocne, r\u00f3wnie niezale\u017cne od nikogo?\u201d<sup>26<\/sup>&nbsp;Wszystkie malowane przez Pawel\u0119 \u201ekraw\u0119dzie dokumentu, scrolle, komunikaty, piksele\u201d bez trudu mieszcz\u0105 si\u0119&nbsp;w definicji sztuki malarskiej, kt\u00f3ra wed\u0142ug Courbeta&nbsp; \u201epolega jedynie na przedstawianiu przedmiot\u00f3w widzialnych i dotykalnych\u201d<sup>27<\/sup>, a&nbsp; zdanie Laury: \u201eMalowa\u0142am pytania o \u015bwiat realny\u201d mo\u017cna by do\u0142\u0105czy\u0107 do fragmentu z manifestu Courbeta, kt\u00f3ry chce \u201et\u0142umaczy\u0107 obyczaje, idee, oblicze swojej epoki\u201d<sup>28<\/sup>. Raz jeszcze odwo\u0142ajmy si\u0119 do Mieczys\u0142awa Por\u0119bskiego pisz\u0105cego, \u017ce Courbet malowa\u0142 \u201ew spos\u00f3b pozbawiony wszelkiej idealizacji, wszelkiej malowniczo\u015bci, jakiegokolwiek sentymentalizmu, co nie znaczy \u2013 emocji. Ta bowiem kryje si\u0119 w samej materialno\u015bci jego farby, szorstkiej niecierpliwo\u015bci faktury (&#8230;)<sup>29<\/sup>. Takie te\u017c s\u0105 obrazy Paweli. Pomimo wszystkich pr\u00f3b zatarcia faktury wci\u0105\u017c wyra\u017ana jest materialno\u015b\u0107 farby. Jest przyjemno\u015bci\u0105, w\u0142a\u015bciw\u0105 raczej dla wystaw grafiki, staranne prze\u015bledzenie jak zmienia si\u0119 kszta\u0142t pozornie tych samych piktogram\u00f3w znanych z ekranu komputera&#8230; Jak r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 na poszczeg\u00f3lnych obrazach kroje znak\u00f3w zapytania. Jak zmieniaj\u0105 kolor komputerowe suwaki w rogach obraz\u00f3w.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/samoloty-kopia-lev-tif.tif\" alt=\"\" class=\"wp-image-7805\"\/><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>B<\/strong>ardzo interesuj\u0105c\u0105 analogi\u0119 do tw\u00f3rczo\u015bci Courbeta tworz\u0105 te\u017c wszystkie \u201e osobiste\u201d komunikaty malowane przez Pawel\u0119: <em>No time for being, My mind<\/em>.&nbsp; Doskonale wpisuj\u0105 si\u0119 w najbardziej tajemnicz\u0105 kategori\u0119 courbetowskich obraz\u00f3w \u2013 alegori\u0119 realn\u0105.&nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>N<\/strong>iestety, pomimo wszystkich wyliczonych zbie\u017cno\u015bci nie mo\u017cna zestawi\u0107 Laury Paweli z Courbetem z jednego powodu<sup>30<\/sup>. Wszystko \u015bwiadczy o tym, \u017ce Courbet by\u0142 malarzem, natomiast Pawela m\u00f3wi: \u201e(&#8230;) nie jestem malarzem, nie interesuje si\u0119 problematyk\u0105 malarstwa, to mnie nie dotyka(&#8230;), ani kolor, ani faktura, ani kompozycja nie stanowi\u0105 dla mnie wystarczaj\u0105cej podniety, inaczej ma si\u0119 rzecz w stosunku do Rzeczywisto\u015bci, ta stymuluje moja wyobra\u017anie i nap\u0119dza my\u015bli.\u201d&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>K<\/strong>omplikuje to sytuacj\u0119, bo wychodz\u0105c w\u0142a\u015bnie od faktury, koloru, kompozycji&nbsp; obraz\u00f3w Paweli mo\u017cna by wskaza\u0107 na kilka jeszcze pokrewie\u0144stw, uk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 w zaskakuj\u0105co szeroki wachlarz czysto malarskich, wizualnych podobie\u0144stw. Niekt\u00f3re (<em>Pi\u0119kna?<\/em> Logo 0042)&nbsp; zielone obrazy Reallaury, z rozsypanych pikseli niewiele dzieli od jak\u017ce odleg\u0142ych wedle systematyki historii sztuki obraz\u00f3w Ryszarda Winiarskiego malowanych pod\u0142ug rachunku prawdopodobie\u0144stwa. Niewiele dzieli obrazy komputerowe, (szczeg\u00f3lnie te bez tekstu) od dokona\u0144 artyst\u00f3w ze sterylnie abstrakcyjnego nurtu sztuki konkretnej:&nbsp; Dietera&nbsp; Helisa&nbsp; czy Magnusa Peterssona.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>Z<\/strong>anim wr\u00f3cimy do pytania podstawowego: co jest istot\u0105 tw\u00f3rczo\u015bci Paweli?<strong> <\/strong>nale\u017cy raz jeszcze podkre\u015bli\u0107, \u017ce laury si\u0119 Paweli nale\u017c\u0105. Ju\u017c jest postaci\u0105 istotn\u0105 dla sztuki polskiej i wiele wskazuje na to, \u017ce zostanie ni\u0105 na d\u0142u\u017cej.&nbsp;Przy czym jej znaczenie oparte jest podobnie jak w przypadku wielu&nbsp; dostrze\u017conych przez publiczno\u015b\u0107 artyst\u00f3w drugiej po\u0142owy XX wieku, nie tyle na wulkaniczno-matejkowskiej erupcji koncept\u00f3w i fabu\u0142, ale na trafnym u\u017cyciu technologii jako metafory<sup>31<\/sup>. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>S<\/strong>koro kolor, ani faktura, ani nawet kompozycja nie s\u0105 istot\u0105 jej tw\u00f3rczo\u015bci, to pozostaje tre\u015b\u0107, tre\u015b\u0107 z konieczno\u015bci sprowadzona do tekstu.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>P<\/strong>oszukajmy odpowiednika tw\u00f3rczo\u015bci sk\u0142adaj\u0105cej si\u0119 z ci\u0105g\u0142ych zapisk\u00f3w. Czego\u015b, co jest strumieniem komunikat\u00f3w wyp\u0142ywaj\u0105cym przypuszczalnie gdzie\u015b z mitycznego strumienia \u015bwiadomo\u015bci podmiotu lirycznego reallaura. rellaura to autorka dziennika, autorka ho\u0142duj\u0105ca Rzeczywisto\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>W<\/strong>obec do\u015b\u0107 skromnego dorobku polskiej diarystyki jedynym&nbsp;trafnym alter ego mo\u017ce by\u0107 tylko Maria D\u0105browska. Je\u015bli przez chwil\u0119 przyjmiemy&nbsp;skarbkow\u0105 manier\u0119 \u2013 bez&nbsp; nadmiaru ironii, pogodnie \u2013 to zestawienie przestanie by\u0107 tak przypadkowe. W miar\u0119 up\u0142ywu czasu Maria D\u0105browska coraz bardziej przechodzi do historii literatury przede wszystkim jako autorka pisanych od 31 lipca 1914 do 8 maja 1965 roku <em>Dziennik\u00f3w<\/em><sup>32<\/sup>. P\u00f3ki co Laura Pawela r\u00f3wnie\u017c zapewni\u0142a sobie miejsce w polskiej wsp\u00f3\u0142czesno\u015bci artystycznej dzi\u0119ki dziennikowi. Warto kibicowa\u0107 (cho\u0107 trudno w to wierzy\u0107), \u017ceby u\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 w tyle tom\u00f3w, co u&nbsp;D\u0105browskiej. Pierwsze zapiski z okresu I wojny w <em>Dziennikach<\/em> D\u0105browskiej cz\u0119sto niewiele s\u0105 d\u0142u\u017csze i&nbsp;maj\u0105 wiele z aury reallaury<sup>33<\/sup>. Ostatni zapis Marii D\u0105browskiej z soboty 8 maja 1965 roku, na jedena\u015bcie dni przed \u015bmierci\u0105 ju\u017c teraz brzmi jak cytat z reallaury: \u201eMd\u0142y \u2013 czy mo\u017ce by\u0107 bardziej pejoratywne s\u0142owo? Ot\u00f3\u017c w naszym \u017cyciu tak z pozoru bujnym jest za du\u017co pierwiastka md\u0142ego. Podobnie zreszt\u0105 jak w dzienniku [?]\u201d<\/p>\n\n\n\n<p><strong>W<\/strong> ko\u0144cu, by nie straci\u0107 przyjemno\u015bci wszechwiedz\u0105cego narratora, spr\u00f3bujmy wbrew temu, co wida\u0107 na&nbsp; tej wystawie znale\u017a\u0107 wsp\u00f3lne rysy dla obydwojga: Skarbka i Paweli. Potrzebny b\u0119dzie cytat z klasyka cytuj\u0105cego klasyka:<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;\u201e<strong>B<\/strong>y zadowoli\u0107 pragnienie dehumanizacji, nie potrzeba zmiany wrodzonej natury rzeczy. Wystarczy odwr\u00f3ci\u0107 warto\u015b\u0107 modelu i stworzy\u0107 sztuk\u0119, w kt\u00f3rej drobne wydarzenia \u017cycia uka\u017c\u0105 si\u0119 na pierwszym planie i w monumentalnych wymiarach.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong>T<\/strong>u odnajdujemy wi\u0105\u017c\u0105ce ogniwo pomi\u0119dzy dwiema pozornie r\u00f3\u017cnymi metodami nowoczesnej sztuki: surrealizmem metafory i tym, co mo\u017ce by\u0107 nazwane infrarealizmem. Oba zaspokajaj\u0105 potrzeb\u0119 unikania i niezauwa\u017cania rzeczywisto\u015bci. Zamiast wznosi\u0107 si\u0119 na poetyczne wy\u017cyny, sztuka schodzi poni\u017cej poziomu okre\u015blaj\u0105cego naturaln\u0105 perspektyw\u0119. Jak mo\u017cna przezwyci\u0119\u017cy\u0107 realizm, to tylko poprzez po\u0142o\u017cenie na\u0144 zbyt wielkiego nacisku i badanie z soczewk\u0105 w r\u0119ku mikrostruktury \u017cycia \u2013 obserwujemy u Prousta, Ram\u00f3n Gomeza de la Serena, Joyce`a. (&#8230;)<\/p>\n\n\n\n<p><strong>P<\/strong>rocedura polega po prostu na tym, aby sprawom marginesowym, kt\u00f3re zwykle nie zwracaj\u0105 uwagi, pozwoli\u0107 odgrywa\u0107 g\u0142\u00f3wn\u0105 rol\u0119 w \u017cyciowym dramacie<sup>34<\/sup>\u201d. Procedura o kt\u00f3rej pisze cytowany przez Mario Praza Ortega y Gasset bliska jest zasadom&nbsp;pisania dziennika. Procedura ta jest kodem \u017ar\u00f3d\u0142owym dla programu reallaury.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>J<\/strong>e\u015bli tylko zgodzimy si\u0119, \u017ce osobisty realizm Skarbka jest nieco surrealny, \u017ce jego potrzeba opowiadania radosnych historii wyrasta z tego samego ruchu wzwy\u017c, ponad- <em>sur<\/em>, jaki nap\u0119dza\u0142 manifest Bretona, to tu odnajdziemy wsp\u00f3lne rysy portretu Krzysztofa Skarbka i Laury Paweli. Najistotniejszego&nbsp;Ortega y Gasset nie dopowiada. Nie chodzi o\u201eunikanie i niezauwa\u017canie rzeczywisto\u015bci\u201d. Nie temu s\u0142u\u017c\u0105 wyskoki ponad i przykl\u0119ki&nbsp;nad \u201emikrostruktur\u0105 \u017cycia\u201d.&nbsp;Niezale\u017cnie od kierunku: <em>ponad<\/em> czy <em>pod<\/em> patrzenie z niecodziennej perspektywy&nbsp;daje to, co Ernst Cassirer nazwa\u0142 sztuk\u0105 \u2013 daje \u201eintensyfikacje rzeczywisto\u015bci\u201d. &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/cyberg1-kopia-lev.tif\" alt=\"\" class=\"wp-image-7808\"\/><\/figure>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;<sup>1 <\/sup>Powiedzmy wobec artyst\u00f3w XIX i 1. po\u0142. XX wieku. P\u00f3\u017aniejsza sztuka interesuje prawie wy\u0142\u0105cznie ludzi z niej \u017cyj\u0105cych.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>2<\/sup> W najlepszym razie ko\u0144czy si\u0119 tym, \u017ce kt\u00f3ry\u015b z \u201ezestawianych\u201d poczuje si\u0119 mocno dotkni\u0119ty.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>3<\/sup> Akty, studia modela i martwe natury&nbsp; (w tym komputerowe) traktowano&nbsp; jedynie jako \u0107wiczenie.<\/p>\n\n\n\n<p> <sup>4<\/sup>W poezji ostrowidz wyst\u0119puje w towarzystwie godnym surrealnego klimatu obraz\u00f3w Skarbka:&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eJako ostrowidz lub jako nosor\u00f3g,<br>Bo widzi ostro i rogiem przenika\u201d&nbsp; &nbsp;Juliusz S\u0142owacki, <em>Beniowski<\/em>, Pie\u015b\u0144 trzecia<\/p>\n\n\n\n<p> <sup>5<\/sup>&nbsp;Jaros\u0142aw Krawczyk najbardziej znany autoportret Matejki namalowany na zlecenie Korwina Milewskiego opisa\u0142 tak: \u201eD\u0142ugow\u0142osy starzec, patrz\u0105cy&nbsp;na widza ( &#8230;) wydaje si\u0119 kim\u015b wi\u0119cej, ni\u017c malarzem: to&nbsp;norwidowy dziejopis-ostrowidz zagl\u0105daj\u0105cy \u201eepokom \u2013 w g\u0142\u0105b\u201d. Cyt. za J. Krawczyk, <em>Matejko i Historia<\/em>, Warszawa 1990, s.42<\/p>\n\n\n\n<p><sup>6<\/sup> Ta techniczno-futurologiczna perspektywa daje pierwsza mo\u017cliwo\u015b\u0107 zestawienia tw\u00f3rczo\u015bci Skarbka z Laur\u0105 Pawel\u0105. Obrazy Skabka z powodzeniem mog\u0142yby ilustrowa\u0107 wizj\u0119 zaawansowanej imitologii Stanis\u0142awa Lema z <em>Summa technologiae<\/em>. Natomiast malowane ekrany Paweli zdecydowanie przynale\u017c\u0105 z tej perspektywy do pierwocin fantomatyki. Z punktu widzenia jakich\u015b cybernetycznych (AI) sztucznych inteligencji, kt\u00f3re wyt\u0119pi\u0105 resztki ludzko\u015bci, malowane ekrany komputer\u00f3w, je\u015bli jakim\u015b cudem, gdyby si\u0119 zachowa\u0142y pe\u0142ni\u0142yby rol\u0119 naskalnego malarstwa prehistorycznego.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>7<\/sup> Nieco wcze\u015bniej w tym samym artykule Por\u0119bski zauwa\u017cy\u0142: \u201eO tym, \u017ce re\u017cyserowane przez Matejk\u0119 wielkie p\u0142\u00f3tna zaludniaj\u0105 fantomy pisa\u0142a Stefania Zahorska ju\u017c w latach trzydziestych, teraz po opublikowanych \u015bwie\u017co \u201efantazmatycznych\u201d studiach profesor Janion, nabiera to okre\u015blenie n\u0119c\u0105cej \u015bwie\u017co\u015bci.\u201d Zob.&nbsp; M. Por\u0119bski, <em>Czy Matejko by\u0142 malarzem?<\/em>, [W:] <em>Wok\u00f3\u0142 Matejki. Materia\u0142y z konferencji Matejko a malarstwo \u015brodkowoeuropejskie<\/em>, pod red. P. Krakowskiego J. Purchli, Krak\u00f3w 1994, s.22.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>8<\/sup> ibidem, s. 22.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>9<\/sup> Jaros\u0142aw Krawczyk odwo\u0142uj\u0105c si\u0119 do tej postaci wskazuje na obecno\u015bci w obrazach Matejki \u201efigur wyja\u015bniaj\u0105cych\u201d malowanych&nbsp; by \u201ezgodnie z regu\u0142ami matejkowskiej teorii\u201d ukaza\u0107 \u201eca\u0142o\u015b\u0107 faktu historycznego\u201d. W przypadku von Plauena, kt\u00f3ry skutecznie broni\u0142 Malborka, jego obecno\u015b\u0107 na p\u0142\u00f3tnie \u201eautomatycznie przekszta\u0142ca wizj\u0119 najwspanialszego zwyci\u0119stwa w histori\u0119 utraconej szansy.\u201d Cyt. za: J. Krawczyk, <em>Matejko i historia<\/em>, Warszawa 1990, s.133. U Skarbka najcz\u0119\u015bciej odwrotnie utracone szanse zamieniaj\u0105 si\u0119 we wspania\u0142e zwyci\u0119stwa, ale dezynwoltura dla reali\u00f3w jest podobna. Zamiast \u201efigur wyja\u015bniaj\u0105cych\u201d s\u0105 wyja\u015bniaj\u0105ce tytu\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>10<\/sup> Wielokrotnie powtarzaj\u0105cy si\u0119 motyw postaci lec\u0105cej na samochodzie wydaje si\u0119 by\u0107 zabawnym \u015bladem po fascynacji Skarbka malarstwem Bosha&nbsp;i Bruegla, gdzie jak wiadomo lata\u0142o si\u0119 t\u0142umnie i&nbsp;na byle czym.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>11<\/sup> Por\u0119bski, op. cit., s.22-23.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>12<\/sup> Podobie\u0144stwa pojawiaj\u0105 si\u0119 r\u00f3wnie\u017c w sposobie odbioru tw\u00f3rczo\u015bci Matejki i Skarbka. Jak pisze Waldemar Oko\u0144 jedn\u0105 z \u201epodstawowych tez krytyki by\u0142o przekonanie, \u017ce Matejko to \u201educh ognisty.\u201d Krytycy dziewi\u0119tnastowieczni \u201eobsesyjnie powracali do \u201eognistej\u201d tw\u00f3rczo\u015bci Matejki, do erupcji jego geniuszu, do wulkaniczno\u015bci dzie\u0142.\u201d Zob. W. Oko\u0144, <em>Dziewi\u0119tnastowieczne style odbioru tw\u00f3rczo\u015bci Matejki<\/em>, [W:] Wok\u00f3\u0142 Matejki. <sup>7<\/sup> Nieco wcze\u015bniej w tym samym artykule Por\u0119bski zauwa\u017cy\u0142: \u201eO tym, \u017ce re\u017cyserowane przez Matejk\u0119 wielkie p\u0142\u00f3tna zaludniaj\u0105 fantomy pisa\u0142a Stefania Zahorska ju\u017c w latach trzydziestych, teraz po opublikowanych \u015bwie\u017co \u201efantazmatycznych\u201d studiach profesor Janion, nabiera to okre\u015blenie n\u0119c\u0105cej \u015bwie\u017co\u015bci.\u201d Zob.&nbsp; M. Por\u0119bski, <em>Czy Matejko by\u0142 malarzem?<\/em>, [W:] <em>Wok\u00f3\u0142 Matejki. Materia\u0142y z konferencji Matejko a malarstwo \u015brodkowoeuropejskie<\/em>, pod red. P. Krakowskiego J. Purchli, Krak\u00f3w 1994, s. 123. Prawie sto lat p\u00f3\u017aniej Matejko, ale Stanis\u0142aw, zestawiaj\u0105c s\u0142ownik poj\u0119\u0107 wa\u017cnych dla tw\u00f3rczo\u015bci Skarbka wymieni\u0142 kolor: \u201erozedrganie mocnych barw to moc energetyczna\u201d, pisz\u0105c dalej o \u201enieokie\u0142znanym poczuciu humoru\u201d Skarbka wspomnia\u0142, \u017ce \u201ehumor ten \u201enadaje wszystkim dr\u0119twym przyzwyczajeniom zdrowego ognia refleksji\u201d. Wspomnie\u0107 warto o tych wszystkich rzeczywistych pochodniach, po\u0142ykaczach i wypluwaczach ognia, kt\u00f3rzy przewin\u0119li si\u0119 w czasie akcji artystycznych i performance\u2019\u00f3w Skarbaka (m.in<em>. Dialog zimnych i gor\u0105cych obraz\u00f3w<\/em> z 1997). Bez w\u0105tpienia, i poprzez swoje \u201edziko-energetyczne\u201d malarstwo, i poprzez autokreacj\u0119 Skarbek te\u017c jest postrzegany jako \u201educh ognisty m\u0119ski.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p><sup>13<\/sup> Sformu\u0142owanie \u201eKr\u00f3l-Duch\u201d pad\u0142o z ust samego Matejki w czasie nieco \u201emegaloma\u0144skiego\u201d, jak pisze Henryk M. S\u0142oczy\u0144ski, przem\u00f3wienia wyg\u0142oszonego po otrzymaniu na Wawelu po\u015bwi\u0119conego ber\u0142a na znak panowania w sztuce. Zob. Henryk M. S\u0142oczy\u0144ski, <em>Matejko<\/em>, Wroc\u0142aw 2000, s.143.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>14<\/sup> Przy czym latem przed praw\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 dyptyku zatytu\u0142owan\u0105: <em>W naszym mie\u015bcie tramwaje s\u0142u\u017c\u0105 r\u00f3wnie\u017c do uprawiania sport\u00f3w zimowych.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><sup>15 <\/sup> Oczywi\u015bcie, powstaje problem czysto dydaktyczny. Trzeba by powo\u0142a\u0107 jak\u0105\u015b narodow\u0105 chyba Komisj\u0119 Edukacji i Odnowy Uczu\u0107, kt\u00f3ra zdecydowa\u0142aby, kt\u00f3rymi obrazami Skarbka nale\u017cy przysz\u0142e pokolenia krzepi\u0107. S\u0105 w\u015br\u00f3d nich i takie, co do kt\u00f3rych ideowej s\u0142uszno\u015bci trudno by\u0142oby osi\u0105gn\u0105\u0107 w narodzie kompromis. Mniejsza ju\u017c o <em>Dwa uprowadzone samoloty do ciep\u0142ych kraj\u00f3w, <\/em>ale nie by\u0142oby pewnie zgody co do <em>Po po\u0142udniu, p\u00f3\u017anym latem lubimy si\u0119 szybko ca\u0142owa\u0107<\/em> cho\u0107 ten fantazmat wbrew pozorom jest wyj\u0105tkowo utopijny.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>16<\/sup> Od uczt Waliszewskiego blisko ju\u017c do gruzi\u0144skich uczt&nbsp;Niko&nbsp;Pirosmaniszwillego. To, co o tw\u00f3rczo\u015bci i osobie Waliszewskiego napisa\u0142 Tadeusz Dobrowolski niezbyt jest odleg\u0142e od tw\u00f3rczo\u015bci Skarbka: \u201egrozi\u0142 mu wi\u0119c eklektyzm, kt\u00f3rego zdo\u0142a\u0142 na szcz\u0119\u015bcie unikn\u0105\u0107, dzi\u0119ki swej mocno zarysowanej osobowo\u015bci, sk\u0142onnej do stan\u00f3w euforycznych, do tw\u00f3rczo\u015bci&nbsp;wyrazistej, nawet frenetycznej, co \u0142\u0105czy\u0142o j\u0105 z romantyzmem.\u201d. Cyt. za: T. Dobrowolski, <em>Malarstwo polskie 1764 &#8211; 1964<\/em>, Wroc\u0142aw \u2013 Warszawa \u2013 Krak\u00f3w 1968, s. 442.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>17<\/sup> W kulturze proces ten zyska\u0142&nbsp;uczone miano kreolizacji. Zob. G. Sztabi\u0144ski, <em>History<\/em>, <em>Contemporarism<\/em>, <em>Creolization<\/em>,&nbsp;\u201e Art. Inquiry, vol IV( XIII), s. 72-76.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>18<\/sup> J., Krawczyk, <em>Matejko i historia<\/em>, s. 49.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>19<\/sup>&nbsp;To te\u017c t\u0142umaczy tak liczne dzia\u0142ania artystyczne Skarbka wykraczaj\u0105ce poza malarstwo.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>20<\/sup> Je\u015bli zatrzymamy si\u0119 na chwil\u0119 przy kolorze, to sk\u0105din\u0105d wiemy, \u017ce reallaura \u201echcia\u0142aby r\u00f3\u017cowy wy\u015bwietlacz (logo0033). I prosz\u0119, Skarbek ju\u017c ma (co prawda nied\u017awiedzia, nie kom\u00f3rk\u0119), a Pawela chcia\u0142aby, a nie ma.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>21<\/sup> Jako \u015awiadka najch\u0119tniej widzia\u0142bym Pawel\u0119 w Wielki Pi\u0105tek zamiast \u015bw. Weroniki. Kobieta&nbsp; wyci\u0105gaj\u0105ca w stron\u0119 przechodz\u0105cego skaza\u0144ca sw\u00f3j niewielki telefon kom\u00f3rkowy (oczywi\u015bcie z aparatem), to scena&nbsp; godna obrazu Skarbka (gdyby zdecydowa\u0142 si\u0119 malowa\u0107 smutne obrazy religijne). Pstryk, i mamy veraikon&nbsp;na wy\u015bwietlaczu. Przemienienie obraz\u00f3w reallaury Paweli&nbsp;w veraikon pozwala uwypukli\u0107&nbsp; nieistotn\u0105 z punktu widzenia estetyki cech\u0119 postawy \u015bwiadka. Inaczej m\u00f3wi\u0105c uwypukli\u0107 pewne ograniczenia, jakie niesie ze sob\u0105 realizm rozumiany jak wy\u0142\u0105czne zdawanie relacji. Prawdziwy veraikon powsta\u0142 (jak wola\u0142bym wierzy\u0107)&nbsp;nie dlatego, \u017ce powsta\u0107 musia\u0142 zgodnie z nieludzkim \u2013 boskim planem zbawienia, jako odcisk prawdy, ale z ludzkiego wsp\u00f3\u0142-czucia, empatii. \u017badnym ekranem, najdoskonalszym lustrem nie da si\u0119 otrze\u0107 twarzy, do-trze\u0107 do potrzebuj\u0105cego, pom\u00f3c drugiemu. Wci\u0105\u017c jest to wyzwanie dla technologii komunikacji mi\u0119dzyludzkiej (r\u00f3wnie\u017c dla medi\u00f3w). W tym tkwi te\u017c ograniczenie realizmu, kt\u00f3ry z postawy estetycznej szybko mo\u017ce zmieni\u0107 si\u0119 w&nbsp;pragmatyczn\u0105, \u017cyciow\u0105 realpolitik.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>22<\/sup> Je\u015bli ograniczymy si\u0119 tylko do realizm\u00f3w, jakie przewin\u0119\u0142y si\u0119 w historii sztuki i literatury XX wieku zostawiaj\u0105c na boku uwik\u0142ania filozoficzne, to wymieni\u0107 by trzeba: realizm krytyczny, realizm socjalistyczny,&nbsp; realizm fantastyczny, realizm kapitalistyczny, realizm magiczny i czysto polskie: realizm symbolizuj\u0105cy i realizm radykalny.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><sup>23<\/sup> Ten realizm zbli\u017ca j\u0105 do pozornie odleg\u0142ej artystycznie Katarzyny Kozyry, kt\u00f3ra kontynuuje realizm (czy raczej naturalizm).&nbsp;Kozyra&nbsp;nie kryje niech\u0119ci wobec intelektualnych formu\u0142ek: \u201e swej sztuki nie mam sformu\u0142owanej poj\u0119ciowo, nie mam do niej dorobionej \u017cadnej ideologii. Po prostu co\u015b mi siedzi w tyle g\u0142owy i podpuszcza by robi\u0107 to czy tamto\u201d. Katalog podobie\u0144stw pomi\u0119dzy dziewi\u0119tnastowiecznym realizmem a tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 Kozyry jest nie mniejszy, ni\u017c w przypadku Paweli. Realista doskona\u0142y \u2013 Gustav Flaubert zaleca\u0142: \u201eIstoty ludzkie maj\u0105 by\u0107 traktowane jak mastodonty i krokodyle; czemu dziwi\u0107 si\u0119 z powodu rog\u00f3w u pierwszych i podnieca\u0107 si\u0119 paszcz\u0105 u drugich? Pokazywa\u0107 je, wypycha\u0107, konserwowa\u0107, to wszystko, ale ocenia\u0107 i taksowa\u0107 \u2013 nie!\u201d Zar\u00f3wno pokazywanie, jak wypychanie, s\u0105dz\u0105c po <em>\u0141a\u017aniach<\/em> i <em>Piramidzie zwierz\u0105t<\/em>, to techniki cz\u0119sto przez Kozyr\u0119 praktykowane.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>24<\/sup> rellaura (logo0061): \u201ePierdol\u0119 to, nie b\u0119d\u0119 ci\u0105gle siedzie\u0107 przed komputerem\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>25<\/sup> L. Nochlin, <em>Realizm<\/em>, Warszawa 1974, s.151.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>26<\/sup> Cytat za: M. Por\u0119bski, <em>Dzieje sztu<\/em>ki<em> w zarysie<\/em>, Warszawa 1988, t. III, s. 155. Niestety, pod podan\u0105 przez Por\u0119bskiego dat\u0105 nie ma wzmianki o Courbecie w polskim wydaniu Dziennik\u00f3w Delacroix. Natomiast warto zacytowa\u0107 jego opini\u0119 p\u00f3\u017aniejsz\u0105 z 1853 roku: \u201e (&#8230;) poszed\u0142em obejrze\u0107 obrazy Courbeta. Zadziwi\u0142 mnie rozmach i si\u0142a g\u0142\u00f3wnego obrazu; ale jaki\u017c to obraz! Jaki temat! Pospolito\u015b\u0107 form nie ma znaczenia; ta pospolito\u015b\u0107 i ja\u0142owo\u015b\u0107 my\u015bli s\u0105 odra\u017caj\u0105ce; (&#8230;).\u201d Obraz , kt\u00f3ry tak wstrz\u0105sn\u0105\u0142 Delacrox to <em>K\u0105pi\u0105ce si\u0119<\/em> , wydaje si\u0119, \u017ce Laura Pawela te\u017c spotyka si\u0119 z podobnymi zarzutami, interfejsy Windows XP&nbsp; mog\u0105 dzi\u015b wyda\u0107 si\u0119 r\u00f3wnie \u201e ja\u0142owe i pospolite\u201d jak&nbsp;sto pi\u0119\u0107dziesi\u0105t lat temu \u201eGruba mieszczka widziana od tylu i zupe\u0142nie naga, pr\u00f3cz strz\u0119pu niedbale namalowanej \u015bcierki, okrywaj\u0105cej d\u00f3\u0142 po\u015bladk\u00f3w, kt\u00f3ra wychodzi z p\u0142ytkiej ka\u0142u\u017cy, w kt\u00f3rej nie mo\u017cna by nawet zamoczy\u0107 n\u00f3g.\u201d Cyt. za: E. Delacroix, <em>Dzienniki. Cz\u0119\u015b\u0107 pierwsza (1822-1853)<\/em>, Gda\u0144sk 2003, s. 369.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>27<\/sup> Courbet w oczach w\u0142asnych i w oczach przyjaci\u00f3\u0142, oprac. P. Courthion, Warszawa 1963, s. 340. Tak dos\u0142ownie, p\u0142asko, \u201e na wprost\u201d malowane \u201eprzedmioty widzialne i dotykalne\u201d pojawi\u0142y si\u0119 w ostatnich latach mi\u0119dzy innymi na obrazach Poli Dwurnik maluj\u0105cej banknoty jak \u017cywe, Kamila Kuskowskiego przycinaj\u0105cego blejtramy w kszta\u0142t i kolor klubowych szalik\u00f3w kibica, Roberta Maciejuka maluj\u0105cego niemal heraldyczne cykle znak\u00f3w lotniczych i symboli firmowych.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>28<\/sup> M. Porebski, <em>Dzieje sztuki w zarysie<\/em>, s.155.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><sup>29<\/sup> M. Porebski, op. cit., s.155-156.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>30<\/sup> Mimo to osobi\u015bcie wierz\u0119, \u017ce powstanie kiedy\u015b obraz-parafraza ( Paweli? Skarbka?) odwo\u0142uj\u0105ca si\u0119 do&nbsp;obrazu Courbeta z 1854 roku <em>Dzie\u0144 dobry panie Courbet<\/em>, a dok\u0142adniej do alegorycznego tytu\u0142u nadanego przez krytyka Edmonda About <em>Fortuna chyl\u0105ca czo\u0142o przed geniuszem. <\/em>Cho\u0107 nie podejm\u0119 si\u0119 okre\u015blenia jaki powinien mie\u0107 tytu\u0142<em>: Dzie\u0144 dobry panie Skarbek? Dzie\u0144 dobry Pani Pawela?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><sup>31<\/sup> Trafnym z punktu widzenia artystycznego, czyli najcz\u0119\u015bciej niezgodnym z projektowanym. Pawela ze swoimi obrazami komputerowymi, reallaura&nbsp;na wy\u015bwietlaczach kom\u00f3rek przypomina Warhola konsekwentnie u\u017cywaj\u0105cego serigrafii do wszystkiego.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>32<\/sup> Jeszcze w 1962 r. Z. Libera nie poddawa\u0142 w w\u0105tpliwo\u015b\u0107: \u201eW dorobku pisarskim Marii D\u0105browskiej&nbsp; <em>Noce i dnie<\/em> zajmuj\u0105 miejsce naczelne. Wielkie dzie\u0142o epickie (&#8230;) wesz\u0142o do \u015bwiadomo\u015bci narodowej (..). Wydaje si\u0119, \u017ce obecnie powoli z tej \u015bwiadomo\u015bci wychodzi. Mo\u017cna nad tym ubolewa\u0107, co nie zmienia faktu. By\u0107 mo\u017ce jedyna epika, jaka jest dzi\u015b mo\u017cliwa, to <em>Noce i dnie<\/em> reallaury. Kiedy przegl\u0105da si\u0119 po\u017c\u00f3\u0142k\u0142e opracowania, co chwila wpada w oko sformu\u0142owanie jakie bez problemu mo\u017cna by odnie\u015b\u0107 do tw\u00f3rczo\u015bci Paweli.Stanis\u0142aw Ko\u0142aczkowski zwraca\u0142 uwag\u0119 na&nbsp;zapocz\u0105tkowan\u0105 przez D\u0105browsk\u0105 nowo\u015b\u0107 \u2013 powr\u00f3t do postulatu m\u0105dro\u015bci \u017cyciowej i jej \u201eprzymierza z \u017cyciem\u201d. Kiedy \u015bledzimy codzienne rozterki reallaury, mamy to samo wra\u017cenie \u201eprzymierza\u201d, kt\u00f3re uwalnia od troski o kompozycj\u0119.&nbsp;Ko\u0142aczkowski przeciwstawi\u0142 <em>Noce i dnie<\/em> \u201epowie\u015bciom przedostatnich czas\u00f3w, kt\u00f3re grzeszy\u0142y zbytnim wysuwaniem&nbsp;na pierwszy plan \u015brodk\u00f3w artystycznych, swego konstruktywizmu i metaforyzmu, w obrazie widzieli\u015bmy wi\u0119cej techniki przedstawienia ni\u017c rzeczy, kt\u00f3re mia\u0142y by\u0107 przedstawione\u201d. Cyt. za: Z. Libera, <em>Trwa\u0142e warto\u015bci \u201eNocy i dni\u201d Marii D\u0105browskiej<\/em>, \u201e Przegl\u0105d Humanistyczny\u201d IV 1962 nr 6(33), s.11. Mo\u017cna odnie\u015b\u0107 wra\u017cenie, \u017ce Pawela&nbsp;poprzez swoj\u0105 intymn\u0105 kom\u00f3rkow\u0105 diarystyk\u0119 przywraca to, co wed\u0142ug L. Piwi\u0144skiego&nbsp;D\u0105browska przywr\u00f3ci\u0142a prozie: \u201evocem humanam\u201d. Zob. L. Piw\u0144ski, \u201eRocznik Literacki\u201d, 1933, s. 61-62. Kiedy czytamy, \u017ce: \u201eD\u0105browska przedstawia w spos\u00f3b niezwykle plastyczny i subtelny artystycznie znamienny proces spo\u0142eczny, jaki dokonywa\u0142 si\u0119 w Polsce w ko\u0144cu XIX i na pocz\u0105tku&nbsp; wieku XX. (..) odnajdujemy w nim takie zjawisko, kt\u00f3re w j\u0119zyku socjologii wyst\u0119puje pod nazw\u0105 genealogii inteligencji polskiej.\u201d A potem czytamy u reallaury: <em>ci\u0105gle puste konto i brak kasy<\/em> (logo 0062),&nbsp;<em>czy tam gdzie\u015b op\u0142aca si\u0119 robi\u0107 sztuk\u0119<\/em> (logo 0057); <em>coraz mniej czasu sp\u0119dzamy razem, bartek ci\u0105gle w pracy<\/em> (logo 0063), <em>nie spos\u00f3b pozby\u0107 si\u0119 uczucia, \u017ce \u015bledzimy paralelne procesy, tylko, \u017ce teraz \u015bledzimy subtelny artystycznie proces ko\u0144ca inteligencji polskiej<\/em>. Cyt. za: Z. Libera, <em>Trwa\u0142e warto\u015bci \u201eNocy i dni\u201d Marii D\u0105browskiej<\/em>, \u201e Przegl\u0105d Humanistyczny\u201d IV 1962 nr 6(33), s. 3.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>33<\/sup> 25 I 1917 \u201e(&#8230;) Odmrozi\u0142am sobie nogi. (&#8230;) Mam du\u017co pracy. \u017bycie monotonne \u2013 ale dobre i mi\u0142e, tak jak piosenka mi\u0142a, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 na jeden ton ci\u0105gle \u015bpiewa. My\u015bl\u0119 coraz cz\u0119\u015bciej, \u017ce chce mie\u0107 dziecko. Marian te\u017c bardzo tego pragnie i dalib\u00f3g \u2013 robimy, co mo\u017cemy.\u201d<\/p>\n\n\n\n<p><sup>34<\/sup> Ortega y Gasset, <em>Dehumanizacja sztuki<\/em>, cytat wed\u0142ug: Mario Praz<em>, Mnemosyne. Rzecz o powinowactwie literatury i sztuk plastycznych<\/em>, Warszawa 1981, s. 242.<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Krzysztof Cicho\u0144<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[65],"tags":[74],"class_list":["post-7640","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-artykuly","tag-skarbek-i-pawela"],"acf":[],"1_4_image":null,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7640","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7640"}],"version-history":[{"count":108,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7640\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8418,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7640\/revisions\/8418"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7640"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7640"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7640"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}