{"id":7051,"date":"2005-08-29T16:26:00","date_gmt":"2005-08-29T16:26:00","guid":{"rendered":"https:\/\/atlassztuki.pl\/?p=7051"},"modified":"2022-10-14T13:14:32","modified_gmt":"2022-10-14T13:14:32","slug":"wywiad-z-gerardem-jurgenem-blumem-kwiatkowskim","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wywiad-z-gerardem-jurgenem-blumem-kwiatkowskim\/","title":{"rendered":"Z Gerardem J\u00fcrgenem Blumem-Kwiatkowskim\u00a0"},"content":{"rendered":"\n<p><strong><em>Krzysztof Cicho\u0144: <\/em><\/strong><em>Wie Pan mo\u017ce, co to jest sztuka?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Gerard J\u00fcrgen Blum-Kwiatkowski:<\/strong> Sztuka to jest wy\u017csza \u015bwiadomo\u015b\u0107 ludzi, kt\u00f3rzy tworz\u0105 byty, jakich nie tworzy natura. Natura nie jest w stanie tworzy\u0107 byt\u00f3w pozakoniecznych. Pszczo\u0142y czy mr\u00f3wki buduj\u0105 fantastyczne konstrukcje, ale nie tworz\u0105 byt\u00f3w duchowych \u2013 to jest r\u00f3\u017cnica pomi\u0119dzy natur\u0105 a sztuk\u0105.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>Andrzej Walczak:<\/em><\/strong><em> Pan sobie nie wyobra\u017ca \u015bwiata bez sztuki?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Uwa\u017cam, \u017ce cz\u0142owiek nie m\u00f3g\u0142by \u017cy\u0107 bez sztuki w takim \u015bwiecie. Sta\u0142by si\u0119 pszczo\u0142\u0105, mr\u00f3wk\u0105 czy paj\u0105kiem, kt\u00f3ry wszystko podporz\u0105dkowuje zabezpieczeniu swojego bytu, ale nie m\u00f3g\u0142by wznie\u015b\u0107 si\u0119 do wy\u017cszej \u015bwiadomo\u015bci i tworzy\u0107 byt\u00f3w poza funkcjonalno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Zadam nieeleganckie pytanie: z czego Pan \u017cyje?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Jestem sprawny manualnie, umiem malowa\u0107 portrety, umiem restaurowa\u0107 obrazy, projektuj\u0119 ma\u0142\u0105 architektur\u0119. Dostaj\u0119 czasami zlecenia \u2013 jak na pomnik wody w H\u00fcnfeld. Dla mnie to nie jest sztuka, tylko rzemios\u0142o. Zarabiam rzemios\u0142em. Poza tym mam Woln\u0105 Akademi\u0119 Sztuki, prawie stu ludzi, kt\u00f3rzy p\u0142ac\u0105 sto sze\u015b\u0107dziesi\u0105t euro za rok. Robi\u0119 to, \u017ceby inwestowa\u0107 w sztuk\u0119, w zbiory. Czasem udawa\u0142o mi si\u0119 du\u017co zarobi\u0107, za to mog\u0142em sprowadzi\u0107 ludzi z Polski, zrealizowa\u0107 ich prace. Tak robi\u0119 do dzisiaj. Nigdy nie oszcz\u0119dza\u0142em, tylko wszystko inwestowa\u0142em w sztuk\u0119. Jak nie mia\u0142em pieni\u0119dzy, to po\u017cycza\u0142em. Jak mi si\u0119 podoba\u0142y jakie\u015b prace, to kupowa\u0142em. Czasem du\u017co trzeba by\u0142o na to wyda\u0107, ale od czego s\u0105 banki. Po\u017cyczam i p\u00f3\u017aniej sp\u0142acam. W ten spos\u00f3b \u017cyj\u0119. I nigdy nie mam k\u0142opot\u00f3w, bo ja nie mog\u0119 nic straci\u0107, mog\u0119 tylko zyska\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Pan tylko kupuje, czy te\u017c sprzedaje Pan sztuk\u0119?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.: <\/strong>Mojej sztuki nigdy nie sprzedaj\u0119. Innych te\u017c nie sprzedaj\u0119. Ja tylko po\u015brednicz\u0119. Jak przychodzi kto\u015b i m\u00f3wi: to mi si\u0119 podoba, to daj\u0119 adres artysty. \u017byj\u0119 zawsze dniem dzisiejszym, nie planuj\u0119, nie organizuj\u0119 sobie posiadania. Powiedzia\u0142em sobie: Pan B\u00f3g mnie stworzy\u0142 i wiedzia\u0142, dlaczego mnie stworzy\u0142, to b\u0119dzie wiedzia\u0142, co ma si\u0119 ze mn\u0105 sta\u0107. To po co mam mu przeszkadza\u0107 w jego pracy. Poniewa\u017c nie \u017cyj\u0119 wyobra\u017ani\u0105, nie \u017cyj\u0119 dniem wczorajszym, ani jutrzejszym tylko dzisiejszym, to musz\u0119 zawsze robi\u0107 wszystko, aby w tym dniu \u017cy\u0107. Organizuj\u0119 ten dzie\u0144, u\u015bwiadamiaj\u0105c sobie to, co si\u0119 zdarza. Nie przewiduj\u0119, ale podporz\u0105dkowuj\u0119 si\u0119 zdarzeniom&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Prze\u017cy\u0142 Pan tak\u0105 sytuacj\u0119, kiedy czu\u0142 Pan, \u017ce to Opatrzno\u015b\u0107 decyduje?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Mia\u0142em wiele takich wypadk\u00f3w. Po raz pierwszy w 1945 roku. Rosjanie zabrali mnie do p\u0119dzenia byd\u0142a do Rosji. P\u0119dzili\u015bmy ca\u0142ymi dniami krowy, konie, barany. Po trzech miesi\u0105cach byli\u015bmy ju\u017c ko\u0142o Leningradu. My\u015bla\u0142em: co ja b\u0119d\u0119 robi\u0107 w Rosji? Uciekn\u0119! Ale szed\u0142em drogami, i z\u0142apali mnie. Prowadzili mnie z powrotem. Po drodze znale\u017ali jeszcze dziewi\u0119ciu \u017co\u0142nierzy niemieckich, uciekinier\u00f3w, poukrywanych w stogach, w gospodarstwach. Postawili nas w rz\u0119dzie i mieli <em>rozstrielat<\/em>. Kiedy dzi\u015b ogl\u0105dam sceny egzekucji na filmach, chce mi si\u0119 \u015bmia\u0107 \u2013 te wszystkie okrzyki. Ani ci \u017co\u0142nierze, ani ja nie byli\u015bmy zdolni wyda\u0107 z siebie g\u0142osu, byli\u015bmy jak sparali\u017cowani. I nagle przybiega kobieta, wyrywa mnie z tego szeregu, m\u00f3wi, \u017ce straci\u0142a syna i ona mnie adoptuje. To by\u0142a \u017cona komendanta, t\u0142umaczka z niemieckiego. Tych dziewi\u0119ciu zastrzelili. A ja nagle zosta\u0142em wo\u017anic\u0105 tego komendanta. Nie mog\u0142em sobie tego wyobrazi\u0107: ja w Rosji &#8211; straszna rzecz. U komendanta by\u0142o zawsze dobre jedzenie, znalaz\u0142em worki, suszy\u0142em sobie chleb. Kiedy mia\u0142em ju\u017c dwa pe\u0142ne worki, znalaz\u0142em dobrego konia z siod\u0142em. Wiedzia\u0142em ju\u017c, \u017ce po sz\u00f3stej Rosjanie zaczynali pi\u0107. Mieli ze sob\u0105 niemieckie kobiety, kt\u00f3re musia\u0142y dla nich ta\u0144czy\u0107 i do rana pili. Kiedy by\u0142o ciemno, wsiad\u0142em na konia, a poniewa\u017c wszyscy pili, nikt nie pilnowa\u0142. Za drugim razem by\u0142em cwany w dzie\u0144 spa\u0142em w lasach albo na cmentarzach. By\u0142o ju\u017c zielono, ko\u0144 mia\u0142 co je\u015b\u0107, ja mia\u0142em chleb, i tak po trzech miesi\u0105cach wr\u00f3ci\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em>&nbsp; Dok\u0105d?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Do Elbl\u0105ga.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Chcia\u0142em zapyta\u0107 o <\/em>Rozstrzelanie<em> Wr\u00f3blewskiego, czy to jest prawdziwy obraz?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak, to tak wygl\u0105da.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.: <\/em><\/strong><em>Kiedy ucieka\u0142 Pan z Rosji, ta opatrzno\u015b\u0107, kt\u00f3ra w Pana przekonaniu pomog\u0142a, by\u0142a religijna, osobowa, czy ju\u017c bezosobowa?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Dzisiaj trudno na ten temat co\u015b powiedzie\u0107. Kiedy przypominam sobie te momenty, to musz\u0119 stwierdzi\u0107, \u017ce by\u0142o to podyktowane Niewyobra\u017calno\u015bci\u0105. Ja nie dokona\u0142em tego wyobra\u017ani\u0105, bo wtedy wyobrazi\u0142bym sobie konsekwencje. Zrobi\u0142em to bez liczenia si\u0119 z konsekwencjami&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Bez wyobra\u017ani?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak, bez wyobra\u017ani. I to chyba ca\u0142e \u017cycie mnie prze\u015bladowa\u0142o. Wie Pan, ja kiedy\u015b ju\u017c nie \u017cy\u0142em. Mia\u0142em wypadek samochodowy i nie \u017cy\u0142em. To co pisz\u0105 w r\u00f3\u017cnych <em>\u017byciach po \u017cyciu,<\/em> to bzdury. Kiedy Pan naprawd\u0119 umiera, to jest tylko odczuwalno\u015b\u0107 istnienia. Nie ma \u017cadnego odczuwania koloru, tunelu, czegokolwiek co jest materialne. Czuje Pan, \u017ce jest Pan cz\u0105stk\u0105 tej energii, to jest nawet nie uczucie, to jest jaka\u015b wy\u017csza \u015bwiadomo\u015b\u0107, kt\u00f3ra jest pewno\u015bci\u0105 pozostania w tym stanie. Du\u017co mia\u0142em takich prze\u017cy\u0107, kt\u00f3re wci\u0105\u017c na nowo daj\u0105 mi mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyprzedzania tego, co mi si\u0119 narzuca. Szko\u0142a, dom. Wszyscy mi co\u015b narzucali, kazali mi my\u015ble\u0107 tak, a nie inaczej. Na przyk\u0142ad Hitler powiedzia\u0142: trawa jest zielona \u2013 malujcie na zielono, niebo niebieskie \u2013 malujcie niebieskie, dachy s\u0105 czerwone, kto b\u0119dzie malowa\u0142 nie czerwone, b\u0119dzie uprawia\u0142 zwyrodnia\u0142\u0105 sztuk\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p>&nbsp;Pr\u00f3buj\u0119 tej \u015bwiadomo\u015bci u\u017cywa\u0107 w mojej codzienno\u015bci, dlatego nie jestem ubezpieczony na \u017cycie, nie mam renty, nie mam nic. Bo wierz\u0119 w moje jestestwo, wierz\u0119, \u017ce kto\u015b nade mn\u0105 czuwa. Nie wolno tylko prosi\u0107 \u2013 ja nie prosz\u0119 o zdrowie, o pomoc, absolutnie nie. Wiara musi by\u0107 czysta, niewinna, bez spekulacji. Je\u015bli mam wyobra\u017cenia i \u017cycz\u0119 sobie czego\u015b, to mog\u0119 p\u00f3\u017aniej by\u0107 rozczarowany, bo moja wyobra\u017ania nie si\u0119ga nawet tego, co zdarzy si\u0119 za par\u0119 minut.&nbsp; (&#8230;) Nauczy\u0142em si\u0119 \u017cy\u0107 bez strachu i bez nadziei. To \u017cycie mnie pcha\u0142o czasem w t\u0119, czasem w tamt\u0105 stron\u0119 i nie chcia\u0142bym straci\u0107 ani sekundy z tego, co prze\u017cy\u0142em&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Ma Pan silne poczucie si\u0142y, kt\u00f3ra kieruje&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Cz\u0142owiek, kt\u00f3ry nie wierzy, nie znajdzie w sobie si\u0142y, ale religijno\u015b\u0107 a wiara to r\u00f3\u017cne rzeczy. Tylko cz\u0142owiek wierz\u0105cy w si\u0142\u0119, kt\u00f3ra jest w nim, a nie gdzie indziej, ma racj\u0119.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Opowiem jeszcze co\u015b z mojego \u017cycia. W 1933 przeprowadzili\u015bmy si\u0119 z Faulen do Elbl\u0105ga. Urodzi\u0142em si\u0119 w Faulen, to si\u0119 dzisiaj nazywa Ulnowo, tam by\u0142a granica, mieszkali\u015bmy w domu celnika, pod lasem. Wieczorami lubi\u0142em patrze\u0107 przez okno na zwierz\u0119ta wychodz\u0105ce z lasu. M\u00f3j ojciec kiedy\u015b pom\u00f3g\u0142 \u017cydowskiemu lekarzowi przy wyje\u017adzie z Niemiec. Dlatego p\u00f3\u017aniej wci\u0105\u017c by\u0142 niepewny. Musia\u0142 si\u0119 przeprowadza\u0107, zmienia\u0142 prace. Kiedy znale\u017ali\u015bmy si\u0119 w Elbl\u0105gu, w\u0142a\u015bnie ukaza\u0142y si\u0119 og\u0142oszenia w prasie, \u017ce znany akrobata Helmann poszukuje utalentowanych dzieci od trzeciego roku \u017cycia do cyrkowej szko\u0142y akrobatycznej. Ka\u017cdy cyrk, kt\u00f3ry przyje\u017cd\u017ca\u0142 do Gda\u0144ska, do Elbl\u0105ga, anga\u017cowa\u0142 ekip\u0119 Helmanna, czasem na dwa- trzy miesi\u0105ce. Mama wzi\u0119\u0142a mnie pod pach\u0119 i jako sze\u015bciolatek by\u0142em przygotowany do tego, by by\u0107 dwunasty w piramidzie.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> To z zawodu jest Pan jednak sztukmistrzem&#8230;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> By\u0142em akrobat\u0105 cyrkowym. Ta akrobacja pomog\u0142a mi w tym sensie, \u017ce sta\u0142em si\u0119 precyzyjniejszy, pewniejszy, musia\u0142em \u0107wiczy\u0107 wytrwa\u0142o\u015b\u0107. To mi p\u00f3\u017aniej bardzo pomog\u0142o w organizacji mojego \u017cycia.&nbsp; &nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>To pomog\u0142o mi te\u017c w Rosji. Rosjanie mnie lubili, bo skaka\u0142em z sze\u015bciometrowych wie\u017c, chodzi\u0142em na r\u0119kach po dachach, sta\u0142em na koniu w galopie. \u017bo\u0142nierze zawsze si\u0119 zak\u0142adali z nieznajomymi, \u017ce ten ma\u0142y zrobi to czy tamto. Dlatego mia\u0142em lepiej ni\u017c inni, ale przed wojn\u0105 mia\u0142em ci\u0119\u017cki \u017cywot. Nie mia\u0142em dzieci\u0144stwa. Rano do szko\u0142y, potem po szkole czeka\u0142 samoch\u00f3d i zabiera\u0142 nas na wyst\u0119py. Potem do domu, lekcje. A ja chcia\u0142em by\u0107 w Hitlerjugend\u2026<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"680\" height=\"1024\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0348-680x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7054\" srcset=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0348-680x1024.jpg 680w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0348-199x300.jpg 199w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0348-768x1156.jpg 768w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0348.jpg 797w\" sizes=\"auto, (max-width: 680px) 100vw, 680px\" \/><figcaption>Drogowskaz w H\u00fcnfeld, 2005<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Mieli \u0142adne mundury?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak, chodzi\u0142o o dziewczyny. Oni chodzili zawsze elegancko ubrani, a ja w takiej marynarce z koca, wstydzi\u0142em si\u0119. Nadrabia\u0142em to trikami cyrkowymi, robi\u0142em salto i dziewczyny patrzy\u0142y na mnie. Niestety w tym cyrku by\u0142o za ma\u0142o m\u0142odzie\u017cy, ch\u0142opc\u00f3w by\u0142o tylko trzech. Za ma\u0142o, \u017ceby za\u0142o\u017cy\u0107 Hitlerjugend. Wtedy nikt nie wiedzia\u0142, \u017ce to jest gro\u017ane, nie widzia\u0142em tam nic z\u0142ego i chcia\u0142em chodzi\u0107 w mundurze. Jak si\u0119 dowiedzia\u0142em o wszystkim, po wojnie, pomy\u015bla\u0142em: Bo\u017ce, \u017ce\u015b mnie uchowa\u0142! Ale to nie z mojej woli, ja nie mia\u0142em \u015bwiadomo\u015bci, \u017ce to by\u0142o co\u015b z\u0142ego.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> W Pana biografii lata 1952-56 to okres studi\u00f3w nad teori\u0105 i histori\u0105 sztuki, na czym to polega\u0142o?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Od 1952 roku zacz\u0105\u0142em intensywnie \u015bledzi\u0107 r\u00f3\u017cne teorie sztuki i na nie odpowiada\u0107. Siedzia\u0142em dzie\u0144 i noc.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Czyta\u0142 Pan <\/em>Teori\u0119widzenia<em> Strzemi\u0144skiego?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Oczywi\u015bcie, p\u00f3\u017aniej przet\u0142umaczy\u0142em j\u0105 na j\u0119zyk niemiecki. Moi wszyscy uczniowie musz\u0105 zna\u0107 <em>Teori\u0119 widzenia<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Trudno chyba takie studia prowadzi\u0107 samemu \u2013 bez rozm\u00f3w, kontakt\u00f3w z innymi. Jak to by\u0142o z <\/em>Czerwon\u0105 Ober\u017c\u0105<em>?&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> To by\u0142 Klub M\u0142odej Inteligencji w Elbl\u0105gu. Stworzyli go in\u017cynierowie z Zamechu. Przewodnicz\u0105cym by\u0142 Jaros\u0142aw Dymczak. Przez pewien czas by\u0142em kierownikiem tego klubu. Na pocz\u0105tku by\u0142a to idea dyskusyjnego klubu filmowego, chodzi\u0142o o to, \u017ceby dosta\u0107 zezwolenie na wy\u015bwietlanie film\u00f3w po\u017cyczonych z ambasad. A p\u00f3\u017aniej robili\u015bmy nie tylko to, ale i wielkie imprezy. Zapraszali\u015bmy Filharmoni\u0119 Narodow\u0105, zrobili\u015bmy \u2013 dzi\u0119ki Lorenzowi i Muzeum Narodowemu w Warszawie \u2013 wystaw\u0119 <em>Od Egiptu do Picassa<\/em> i mia\u0142em wtedy na niej&nbsp; w Elbl\u0105gu orygina\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> W Elbl\u0105gu pracowa\u0142 Pan w Zamechu?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak, by\u0142em tam dekoratorem. Pracowa\u0142em te\u017c w Muzeum Elbl\u0105skim, bo z jednego etatu cz\u0142owiek by nie wy\u017cy\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> To akurat si\u0119 nie zmieni\u0142o.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.: <\/strong>Radzi\u0142em sobie nie\u017cle, sporo pieni\u0119dzy zarobi\u0142em na proporczykach. Robi\u0142em proporczyki z fr\u0119dzelkami ze skrawk\u00f3w sk\u00f3ry. Na Festiwal Sopocki, na mistrzostwa sportowe, przyje\u017cd\u017cali po to z ca\u0142ej Polski.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Przy pierwszym <\/em>Biennale&nbsp; Elbl\u0105skim<em> w 1965 roku by\u0142y chyba problemy z uzyskaniem zgody w\u0142adz.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.: <\/strong>Mia\u0142em koleg\u00f3w \u2013 jeden by\u0142 sekretarzem partii i zajmowa\u0142 si\u0119 propagand\u0105. Jemu wierzono, mia\u0142 wa\u017cn\u0105 funkcj\u0119. Przedstawi\u0142em mu projekt, kt\u00f3ry go przekona\u0142. Napisa\u0142em taki manifest, \u017ce arty\u015bci, robotnicy i in\u017cynierowie b\u0119d\u0105 pracowa\u0107 razem. To si\u0119 wszystkim spodoba\u0142o \u2013 my\u015bleli, \u017ce wreszcie b\u0119dzie sztuka socjalistyczna.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Sojusz \u015bwiata pracy ze \u015bwiatem sztuki\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.: <\/strong>Ci spawacze z Zamechu,&nbsp; ten \u015bwiat pracy, oni to naprawd\u0119 lubili, czasem by\u0142o tak, \u017ce ca\u0142y zak\u0142ad stan\u0105\u0142\u2026&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.: <\/em><\/strong><em>Wszyscy robili formy rze\u017abiarskie \u2013 binole? &nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak, wszyscy robili formy. Na portierni nie trzeba by\u0142o pokazywa\u0107 przepustek, m\u00f3wili tylko: a binol, no to jed\u017a. Fajnie by\u0142o, pod fundamentami zawsze zakopywali\u015bmy butelk\u0119 z imieniem autora i wszystkich spawaczy. Po zako\u0144czonym monta\u017cu k\u0142adli\u015bmy prze\u015bcierad\u0142o, artysta stawia\u0142 butelk\u0119, jakiego\u015b og\u00f3rka, my\u015bmy si\u0119 do\u0142\u0105czali, p\u00f3\u017aniej przychodzili ludzie&nbsp; z miasta. Czasem to trwa\u0142o do rana. Niczego lepszego nie mo\u017cna sobie \u017cyczy\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> A co z oficjalnym otwarciem <\/em>I Biennale<em>?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Jak si\u0119 pojawi\u0142y pierwsze formy, to ca\u0142a dyrekcja i sekretarze, i urz\u0105d miejski poszli na urlopy. Nie by\u0142o nikogo. Od czasu wystawy <em>Od Egiptu do Picassa<\/em> patronat nad Elbl\u0105giem mia\u0142 dyrektor Lorenz. Dowiedzia\u0142em si\u0119, \u017ce jest akurat, ze swoj\u0105 c\u00f3rk\u0105 na wczasach&nbsp; w Krynicy Morskiej. Mia\u0142em takiego znajomego genera\u0142a, kt\u00f3ry przysy\u0142a\u0142 czasem \u017co\u0142nierzy do kopania fundament\u00f3w, da\u0142 mi gazika z kierowc\u0105 i pojecha\u0142em do Krynicy. Na drugi dzie\u0144 przyjecha\u0142 Lorenz. Przeszli\u015bmy przez zak\u0142ady, Lorenz powiedzia\u0142: to jest fantastyczne, i zadzwoni\u0142 do Warszawy. Kiedy si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce przyjedzie tyle os\u00f3b z Warszawy,&nbsp; nawet z KC, to nagle si\u0119 wszyscy pojawili. Lorenz przemawia\u0142 w S\u0142owia\u0144skiej i zapowiedzia\u0142, \u017ce jeszcze w tym samym roku zrobi wystaw\u0119 dokumentacji i modeli w Muzeum Narodowym. I zrobi\u0142. Czterdzie\u015bci modeli wszystkich binoli z <em>I Biennale<\/em> sta\u0142o na podestach w ca\u0142ym Muzeum Narodowym. Na otwarcie przysz\u0142o tysi\u0105ce ludzi, ca\u0142y sto\u0142eczny high life. Najgorsze by\u0142o to, \u017ce przyjechali\u015bmy z Elbl\u0105ga trzema busami, potem po otwarciu arty\u015bci brali tych swoich spawaczy do siebie i p\u00f3\u017aniej musia\u0142em trzy dni ich szuka\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.: <\/em><\/strong><em>To m\u00f3g\u0142 Pan wtedy wszystko, by\u0142 Pan cz\u0142owiekiem, kt\u00f3ry to zorganizowa\u0142\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.: <\/strong>Tak. P\u00f3\u017aniej przyje\u017cd\u017cali Ochab, Zenon Kliszko. Przywozili go\u015bci zagranicznych. Pozna\u0142em I sekretarza partii z Francji Val de Roche, zast\u0119pc\u0119 Tity Rankowicza. Jak by\u0142 jaki\u015b go\u015b\u0107, kt\u00f3ry chcia\u0142 zobaczy\u0107 sztuk\u0119 wsp\u00f3\u0142czesn\u0105, nie bardzo mo\u017cna by\u0142o to wtedy w Polsce znale\u017a\u0107. Dzwonili do mnie, a potem przyje\u017cd\u017cali do Elbl\u0105ga. Raz by\u0142 Spychalski z ca\u0142ym Paktem Warszawskim. By\u0142 te\u017c Jaruzelski, to by\u0142 jedyny, kt\u00f3ry nic nie m\u00f3wi\u0142, tylko sta\u0142 i si\u0119 przygl\u0105da\u0142, nie odezwa\u0142 si\u0119 ani s\u0142owem do nikogo. Spychalski by\u0142 architektem, jego c\u00f3rka studiowa\u0142a na akademii, wi\u0119c si\u0119 troch\u0119 tym interesowa\u0142. Posadzi\u0142 mnie obok siebie, w wozie generalskim \u2013 taki ma\u0142y Gerard by\u0142 wo\u017cony przez genera\u0142a! Oficjalnie nikt o tej wizycie w mie\u015bcie nie wiedzia\u0142, ale po tym przeje\u017adzie jak wr\u00f3ci\u0142em do domu, telefony si\u0119 urywa\u0142y. Dzwonili ze wszystkich jednostek wojskowych: czy Spychalski jest, czy b\u0119dzie, gdzie b\u0119dzie? M\u00f3wi\u0142em, \u017ce ma tam do was przyjecha\u0107. Opowiadali mi potem, \u017ce do rana szorowali te wszystkie korytarze w koszarach.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> A jaki by\u0142 zwi\u0105zek pomi\u0119dzy Biennale a odgruzowywaniem Elbl\u0105ga?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Kiedy by\u0142 Ochab, Stare Miasto by\u0142o zrujnowane. Nie za bardzo mu si\u0119 spodoba\u0142a sztuka wsp\u00f3\u0142czesna w\u015br\u00f3d ruin. Potem dzwonili do mnie z komitetu miejskiego, \u017ceby dowiedzie\u0107 si\u0119, o czym rozmawiali\u015bmy. Za\u017cartowa\u0142em, \u017ce Ochab powiedzia\u0142, \u017ce musi pos\u0142a\u0107 do Elbl\u0105ga J\u00f3zka Cyrankiewicza, \u017ceby zrobi\u0142 porz\u0105dek. Natychmiast zmobilizowano wszystkie zak\u0142ady pracy. W niedziel\u0119 dwa tysi\u0105ce ludzi odgruzowywa\u0142o miasto i zasiali\u015bmy traw\u0119.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> W\u0142adza nie krzywi\u0142a si\u0119 na do\u015b\u0107 elitarn\u0105 sztuk\u0119?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Piotr Piotrowski z Poznania pisa\u0142, \u017ce to by\u0142a wygodna sztuka, kt\u00f3ra nie mia\u0142a wp\u0142ywu na polityk\u0119. On nie wie, co przy okazji si\u0119 dzia\u0142o. Na Zje\u017adzie Marzycieli w 1971 Jacek Malicki postawi\u0142 bia\u0142e krzes\u0142o, na tym krzes\u0142o czerwone, opasa\u0142 to wszystko czerwon\u0105 wst\u0119g\u0105, a na dole rozsypa\u0142 zielony py\u0142. Biel zgnieciona przez czerwie\u0144, uwi\u0119ziona przez czerwie\u0144, ale pozosta\u0142 proch, nadzieja. Pawe\u0142 Freisel, ubrany ca\u0142y na bia\u0142o, chodzi\u0142 po mie\u015bcie z bia\u0142ym sto\u0142em i krzes\u0142em. Albo ja, z trup\u0105 AZ, z anonimowymi postaciami w workach, kt\u00f3re pchaj\u0105 ko\u0142a \u2013 jak by\u015bmy byli wszyscy tylko numerem inwentaryzacyjnym, dodatkiem s\u0142u\u017c\u0105cym&nbsp; technice. Trupa pojawia\u0142a si\u0119 to tu, to tam, te\u017c nas wtedy zabrali na komisariat.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> I co si\u0119 m\u00f3wi\u0142o milicjantowi na komisariacie?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Oni pytali: dlaczego jeste\u015bcie ubrani na bia\u0142o obywatelu? M\u00f3wili\u015bmy, \u017ce przecie\u017c bia\u0142y kolor nikomu nie szkodzi i pytali\u015bmy: dlaczego wszystko tu jest pomalowane na zielono, a pan na niebiesko? czy mo\u017cecie nam to panowie wyt\u0142umaczy\u0107? Ja by\u0142em przygotowany retorycznie, w takich sytuacjach nikt mnie nie przegada\u0142. Najlepiej by\u0142o, kiedy Freisel \u2013 jak ju\u017c przeszli\u015bmy z tym jego sto\u0142em i krzes\u0142em przez miasto \u2013 wni\u00f3s\u0142 to do restauracji i za\u017c\u0105da\u0142 obiadu. Zadzwonili oczywi\u015bcie na komisariat, \u017ce s\u0105 tu jacy\u015b wariaci. Przyjecha\u0142 radiow\u00f3z. Freisel&nbsp; im o\u015bwiadczy\u0142, \u017ce st\u00f3\u0142 i krzes\u0142o to s\u0105 dzie\u0142a sztuki i jak chc\u0105 go zabra\u0107, to razem z dzie\u0142ami, bo inaczej za\u017c\u0105da odszkodowania. Ile oni si\u0119 nam\u0119czyli, \u017ceby wstawi\u0107 ten st\u00f3\u0142 do radiowozu! Ale nie dali rady, wi\u0119c postawili milicjanta, kt\u00f3ry pilnowa\u0142, dop\u00f3ki nie przewie\u017ali tego jak\u0105\u015b ci\u0119\u017car\u00f3wk\u0105. A nas przes\u0142uchiwali ca\u0142\u0105 dob\u0119, \u017ceby dowiedzie\u0107 si\u0119, co si\u0119 za tym kryje.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"680\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0377-1024x680.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7056\" srcset=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0377-1024x680.jpg 1024w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0377-300x199.jpg 300w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0377-768x510.jpg 768w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0377-1536x1020.jpg 1536w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0377.jpg 1600w\" sizes=\"auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><figcaption>Praca Siegfrieda Schmidta \u2013 fragment Otwartej ksi\u0105\u017cki, H\u00fcnfeld, 2005<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Kto za tym stoi.&nbsp;<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak. Dlatego Piotrowski nie ma racji. My\u015bmy mieli j\u0119zyk, j\u0119zyk niezale\u017cny od w\u0142adzy, ale nie j\u0119zyk agresji, w kt\u00f3rym krzyczy si\u0119: precz.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Pierwszy obraz, jaki Pan powiesi\u0142 by\u0142 kupiony, czy namalowany przez Pana?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Pierwsze obrazy, jakie powiesi\u0142em, to by\u0142y obrazy Sosnowskiego i Sta\u017cewskiego.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Gdzie to by\u0142o?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> W Elbl\u0105gu, wci\u0105\u017c mam te obrazy.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Jak Pan wszed\u0142 w ich posiadanie?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Podarowali mi. My\u015bmy si\u0119 kochali. Rozmowy o sztuce, kiedy si\u0119 spotkali\u015bmy, to do rana.&nbsp; A nieraz przez par\u0119 dni.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.: <\/em><\/strong><em>Do\u015b\u0107 gwa\u0142towne by\u0142y te rozmowy. Wspomina\u0142 Pan o spotkaniu w <\/em>Kryszta\u0142owej,<em> w Warszawie, kiedy podobno nawrzeszcza\u0142 Pan na artyst\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak. Ja im zarzuca\u0142em, \u017ce to co robi\u0105, jest imaginacyjne, iluzyjne. Je\u015bli sztuka konkretna operuje dwoma kolorami: bia\u0142ym i czarnym, to ju\u017c wywo\u0142uje iluzj\u0119 \u0142amanej przestrzeni. Wi\u0119c nie jest to konkretne. Powiedzia\u0142em wtedy, \u017ce dla konkretnej, jednokrotnej sytuacji musi powsta\u0107 sztuka konkretna, a nie iluzyjna, bo wtedy mijamy si\u0119 z celowo\u015bci\u0105. Przez iluzyjno\u015b\u0107 nie dopuszczamy otoczenia do wsp\u00f3\u0142dzia\u0142ania.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Czemu Pan krzycza\u0142 na artyst\u00f3w, a sam nie malowa\u0142?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Ja ju\u017c nie malowa\u0142em, robi\u0142em obiekty. Ca\u0142y czas najwa\u017cniejsza by\u0142a dla mnie my\u015bl, \u017ce w\u0142a\u015bnie my\u015bl jest sko\u0144czeniem. Pr\u00f3bowa\u0142em tylko znale\u017a\u0107 form\u0119, kt\u00f3ra doprowadza\u0142aby do tej my\u015bli. Form\u0119, kt\u00f3ra by\u0142aby tylko \u015brodkiem, a nie celem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Jak Pana odbieraj\u0105 ludzie w H\u00fcnfeld?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Teraz jestem autorytetem.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> No, ale nie by\u0142o tak od razu.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Jasne, na pocz\u0105tku by\u0142em nikim. Przyjecha\u0142em jako nikt.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Przyjecha\u0142 pan jako Polak\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> M\u00f3wiono wtedy: co on nam b\u0119dzie m\u00f3wi\u0142 o sztuce, o kulturze, chce nam tu urz\u0105dzi\u0107 komunizm!&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Gdyby zosta\u0142 Pan w Polsce, to uda\u0142oby si\u0119 Panu zrobi\u0107 co\u015b podobnego?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.: <\/strong>W Polsce robi\u0142em co\u015b, czego nigdy tu nie zrobi\u0142em. Pi\u0119\u0107 biennale, odgruzowali\u015bmy wsp\u00f3lnie Stare Miasto w Elbl\u0105gu. Uda\u0142o mi si\u0119 zmieni\u0107 to, \u017ce m\u0142odzie\u017c, mia\u0142a gdzie wystawia\u0107. Kto by ich pokaza\u0142 w du\u017cych o\u015brodkach, jak Krak\u00f3w czy Warszawa? Zrobili\u015bmy Zjazd Marzycieli, przyjechali, wtedy tam pocz\u0105tkuj\u0105cy: Murak, Warpechowski, Kubiak.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Kto wymy\u015bli\u0142 t\u0119 nazw\u0119?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Ja wymy\u015bli\u0142em. Przyjechali wtedy m\u0142odzi i mogli sobie pozwoli\u0107 na to, co gdzie indziej by\u0142o niemo\u017cliwe. P\u00f3\u017aniej oni tworzyli nowe \u015brodowiska. Jak robi\u0142em pierwsze Biennale, to Os\u0119ka pisa\u0142, \u017ce przypomina to produkcj\u0119 pralek i to krytykowa\u0142, a potem zachwyca\u0142 si\u0119 tw\u00f3rczo\u015bci\u0105 ludzi, kt\u00f3rzy debiutowali na Biennale.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Teraz Biennale i galeria El s\u0105 zaliczane do najistotniejszych wydarze\u0144 w polskiej sztuce lat sze\u015b\u0107dziesi\u0105tych\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J.<\/strong> <strong>B. K.:<\/strong> Kiedy\u015b spotka\u0142em si\u0119 w ambasadzie polskiej w Berlinie z Nawojk\u0105 Cie\u015bli\u0144sk\u0105, kt\u00f3ra na m\u00f3j widok krzykn\u0119\u0142a: nienawidz\u0119 Pana! Spyta\u0142em dlaczego? Przez Pana obla\u0142am egzamin wst\u0119pny, bo pytali o galeri\u0119 El, a ja nie wiedzia\u0142am.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Dlaczego wyjecha\u0142 Pan do Niemiec w 1974 roku?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Moja \u017cona wtedy tu mieszka\u0142a. M\u00f3j syn by\u0142 \u015bmiertelnie chory, dosta\u0142em telegram i przyjecha\u0142em. W drodze powrotnej mia\u0142em wypadek samochodowy. Kiedy le\u017ca\u0142em w szpitalu, zrobiono na mnie ma\u0142\u0105 nagonk\u0119, pisali, \u017ce uwa\u017caj\u0105 mnie za szpiega. Zwolniono mnie z pracy w Elbl\u0105gu. Po co mia\u0142em tam wraca\u0107? Potem stwierdzi\u0142em, \u017ce na Zachodzie nie znaj\u0105 \u017cadnych Polak\u00f3w. Pomy\u015bla\u0142em, no to wam poka\u017c\u0119 szpiega. B\u0119d\u0119 robi\u0142 wszystko, \u017ceby polska sztuka zacz\u0119\u0142a tu istnie\u0107. Po wyj\u015bciu ze szpitala mieszka\u0142em u brata, ale nie czu\u0142em si\u0119 tam dobrze. Poprosi\u0142em go, \u017ceby po\u017cyczy\u0142 mi namiot, bo chc\u0119 sobie gdzie\u015b p\u00f3j\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Gdzie?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak po prostu sobie szed\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.<\/em><\/strong><em> A\u017c doszed\u0142 Pan do Cornberg. Do ruin klasztoru w Cornbergu?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak. Po trzech dniach przyjecha\u0142a policja, zawiadomiona, \u017ce kto\u015b rozbi\u0142 namiot w ruinach. Powiedzieli, \u017ce mog\u0119 tam zosta\u0107, ale musz\u0119 mie\u0107 zgod\u0119, to napisa\u0142em podanie do burmistrza, kt\u00f3ry je popar\u0142.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Czyli powt\u00f3rzy\u0142a si\u0119 historia z Elbl\u0105ga. W 1961 roku, kiedy&nbsp; powstawa\u0142a galeria El napisa\u0142 Pan podanie do miejskiej rady narodowej, prosz\u0105c o zgod\u0119 na u\u017cytkowanie w zamian za opiek\u0119 nad ruinami ko\u015bcio\u0142a podominika\u0144skiego.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Pierwsz\u0105 zim\u0119 w Cornbergu sp\u0119dzi\u0142 Pan w namiocie?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak. Nawpycha\u0142em tam zmi\u0119tych gazet, mia\u0142em piecyk. Potem by\u0142o \u0142atwiej, przyjecha\u0142a telewizja, zrobili reporta\u017c. Roznios\u0142o si\u0119, \u017ce jest tam jaki\u015b wariat, kt\u00f3ry chce zajmowa\u0107 si\u0119 sztuk\u0105&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Ile stacji sztuki za\u0142o\u017cy\u0142 Pan od tego czasu?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Cornberg, Schloss Rittershain, Fulda, Bad Salzschlirf, Bad Hersfeld, Eschwege, Kleinsassen i H\u00fcnfeld. No i oczywi\u015bcie przede wszystkim Museum Modern Art w H\u00fcnfeld<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> I te stacje istniej\u0105 do dzi\u015b?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak. Cz\u0119\u015b\u0107 prowadzona jest przez Volkshochschulen &#8211; wy\u017csze szko\u0142y ludowe.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K.C.<\/em><\/strong><em> Wi\u0119kszo\u015b\u0107 rzeczy robi\u0142 Pan sam?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Do dzi\u015b wszystko robi\u0119 sam, tylko na trzy godziny przychodzi do muzeum pani, kt\u00f3ra pilnuje. Jestem jednoosobow\u0105 instytucj\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> A ilu ludzi przewin\u0119\u0142o si\u0119 przez prowadzone przez Pana pracownie?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.: <\/strong>Ponad sze\u015b\u0107 i p\u00f3\u0142 tysi\u0105ca. Wszyscy, kt\u00f3rzy potem zdawali do akademii sztuk, dostali si\u0119. Przychodz\u0105 te\u017c ludzie starsi, kt\u00f3rzy ca\u0142e \u017cycie pracowali w jednym zawodzie. Maj\u0105 bardzo waskie zainteresowania i nagle dowiaduj\u0105 si\u0119, \u017ce istniej\u0105 jeszcze inne \u015bwiaty.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Jak to si\u0119 ma do Bauhausu, kt\u00f3ry by\u0142 nie tak daleko st\u0105d, w Weimarze?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Bauhaus by\u0142 zupe\u0142nie czym\u015b innym. Uwa\u017cam, \u017ce ten ruch w Rosji by\u0142 o wiele lepszy. Ka\u017cdy mia\u0142 swoj\u0105 prac\u0119. Po pracy spotykali si\u0119, i by\u0142 tam rzemie\u015blnik, konstruktor, filozof, i wtedy dyskutowali. Nie pracowali kolektywnie, ka\u017cdy pracowa\u0142 indywidualnie, ale dbali o to, \u017ceby nie by\u0142o agresji, \u017ceby nikt zbytnio si\u0119 nie narzuca\u0142. \u017beby nale\u017cycie pokaza\u0107 to, co robi\u0105 na zewn\u0105trz, \u017ceby sztuk\u0105 nie wzmaga\u0107 agresji, kt\u00f3ra tkwi w codzienno\u015bci. Poniewa\u017c zacz\u0119li zbytnio my\u015ble\u0107 i filozofowa\u0107, to okaza\u0142o si\u0119 dla pa\u0144stwa szkodliwe, i pa\u0144stwo to zniszczy\u0142o. Ale ja robi\u0119 to u siebie. Mam tu wszystkie zawody: od ksi\u0119dza do architekta i sprz\u0105taczki. Wszyscy s\u0105 jedno\u015bci\u0105, s\u0105 w kolektywie. Ka\u017cdy mo\u017ce robi\u0107, co chce. Mo\u017ce odmalowa\u0107 sobie z poczt\u00f3wki kwiatka, mo\u017ce te\u017c dosta\u0107 \u2013 je\u015bli tego chce \u2013 kompletne wykszta\u0142cenie. Chodzi o \u015bwiadome widzenie. Mam taki program budowy \u015bwiadomego widzenia, oparty o teori\u0119 widzenia Strzemi\u0144skiego. To skutkuje i nie musz\u0119 si\u0119 reklamowa\u0107. Gdybym mia\u0142 hal\u0119 na tysi\u0105c os\u00f3b, to bym j\u0105 zape\u0142ni\u0142. Dzi\u015b sko\u0144czy\u0142a si\u0119 epoka, kiedy sztuka by\u0142a tylko dla rzemie\u015blnik\u00f3w. Ludzie wci\u0105\u017c patrz\u0105 na sztuk\u0119 od strony technicznej: co jest pi\u0119kne, jaka kompozycja. Sztuka nie jest rzemios\u0142em, to jest kompletna bzdura. Trzeba sztuk\u0119 ujmowa\u0107 od strony duchowo\u015bci. (\u2026) Kiedy\u015b napisa\u0142em manifest stacjonizmu. Artysta powinien by\u0107 stacjonist\u0105. Powinno si\u0119 inwestowa\u0107 nie w martwe przedmioty, tylko w \u017cywego cz\u0142owieka i tam gdzie on jest, powinno mu si\u0119 stworzy\u0107 warunki, \u017ceby w tej okolicy, z tych materia\u0142\u00f3w tworzy\u0142. I po to s\u0105 stacje sztuki. Akademie powinny by\u0107 tylko po to, \u017ceby zapozna\u0107 si\u0119 z histori\u0105 sztuki, a terminowa\u0107 powinno si\u0119 w stacjach sztuki i tam kszta\u0142towa\u0107 now\u0105 rzeczywisto\u015bci, kt\u00f3ra nie mia\u0142aby na celu robienia przedmiot\u00f3w, \u017ceby nimi handlowa\u0107, bo artysta nie musia\u0142by handlowa\u0107 \u2013 mia\u0142by stypendium. Celem by\u0142oby w\u0142\u0105czenie si\u0119 artysty w \u017cycie spo\u0142eczno\u015bci, \u017ceby s\u0142u\u017cy\u0107 \u017cyciu, a nie mafii. Dzisiaj sztuka sta\u0142a si\u0119 mafijna. S\u0105 ci, kt\u00f3rzy dyryguj\u0105, i kto chce jako\u015b \u017cy\u0107, musi si\u0119 podda\u0107 temu dyktatowi. Ale to szkodzi sztuce, bo nie dopuszcza si\u0119 innego, kt\u00f3ry mo\u017ce by\u0107 bardzo warto\u015bciowy. Kiedy to zrozumia\u0142em, stworzy\u0142em w\u0142asny system i mam wok\u00f3\u0142 siebie ludzi, kt\u00f3rzy rozumiej\u0105, \u017ce tylko razem mo\u017cemy zaistnie\u0107. Przecie\u017c te rzeczy, kt\u00f3re wprowadzaj\u0105 now\u0105 my\u015bl, cz\u0119sto nie s\u0105 efektowne. A kto dzi\u015b chce my\u015ble\u0107, kto z tych ludzi wychowanych przed telewizorem? To jest tragedia. To doprowadza ludzi do agresji. Je\u017celi sztuka b\u0119dzie to powtarza\u0107, to b\u0119dzie zabaw\u0105, rozrywk\u0105. A sztuka nie ma prawa by\u0107 tylko rozrywk\u0105<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Pa\u0144ski system przypomina rosyjskie Wchutiemasy.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> No oczywi\u015bcie, ja pochodz\u0119 z tego okresu. Po wojnie wszyscy byli\u015bmy na tym wychowani. Dlaczego Sta\u017cewski nie opu\u015bci\u0142 Polski? Powiedzia\u0142: ja musz\u0119 tu zosta\u0107. Jak d\u0142ugo b\u0119d\u0119, tak d\u0142ugo b\u0119d\u0119 oddzia\u0142ywa\u0142 na m\u0142odsze pokolenie. A ja jestem wychowankiem Sta\u017cewskiego<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Od czego zacz\u0119\u0142a si\u0119 kolekcja w Niemczech?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Jeszcze w Cornbergu, w klasztorze, robi\u0142em pierwsze wystawy. Je\u017adzi\u0142em do Kassel, do Oldenburga, wypo\u017cycza\u0142em prace, czasami co\u015b mi podarowano. Potem zacz\u0119li pojawia\u0107 si\u0119 Polacy, kt\u00f3rzy robili prace na miejscu, a ja tylko za\u0142atwia\u0142em materia\u0142y. P\u00f3\u017aniej nabra\u0142em ochoty na wi\u0119cej i chcia\u0142em mie\u0107 prace artyst\u00f3w znanych.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Naby\u0142 Pan jakie\u015b prace koniunkturalnie, w tym sensie, \u017ce nie marzy\u0142 Pan o tych pracach, ale uzna\u0142, \u017ce nale\u017cy je mie\u0107?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak. Na przyk\u0142ad Maxa Billa, Vasarelego, Richarda Lohse. Ostatnio kupi\u0142em Gladfeldera, Seuphora. Mam wiele takich prac. Powiem Panu, jaka jest moja zasadnicza intencja. Jak wspomina\u0142em, kiedy znalaz\u0142em si\u0119 w Niemczech, w po\u0142owie lat siedemdziesi\u0105tych, wykurowa\u0142em si\u0119 ju\u017c po wypadku i odwiedza\u0142em wiele muze\u00f3w. I stwierdzi\u0142em, \u017ce nie ma w nich ani jednego Polaka, ani jednego! Postanowi\u0142em wi\u0119c, \u017ce musz\u0119 zorganizowa\u0107 mi\u0119dzynarodow\u0105 kolekcj\u0119 i robi\u0107 wystawy, w kt\u00f3rych b\u0119d\u0105 uczestniczy\u0107 Polacy. Wystawy z dobrymi nazwiskami, jak Donald Judd czy Lohse. Gdybym pokazywa\u0142 tylko Polak\u00f3w, to by\u0142oby to odbierane jako prowincjonalne. Natomiast nieznani arty\u015bci w zestawieniu ze znanymi nazwiskami automatycznie nabieraj\u0105 znaczenia.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Wa\u017cna by\u0142a Polska, Polacy?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> W og\u00f3le nie istnieli na Zachodzie, opr\u00f3cz Opa\u0142ki. Opa\u0142ka by\u0142 znany. Nie znano, Sta\u017cewskiego, kt\u00f3ry by\u0142 moim mistrzem. Oni razem z Mondrianem, w Pary\u017cu, zaczynali tworzy\u0107 neoplastycyzm, w kt\u00f3rym chodzi\u0142o przecie\u017c o uniwersalne pi\u0119kno. Dlaczego zbieram sztuk\u0119?&nbsp; Poniewa\u017c chc\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na polsk\u0105 sztuk\u0119. Gdyby\u015bmy odwo\u0142ali si\u0119 do historii, to w 1923 roku w Rosji by\u0142 koniec awangardy, w Niemczech w 1933 roku, a w Polsce awangarda \u017cy\u0142a do 1939 roku. Polska awangarda \u017cy\u0142a ca\u0142y czas. Rozmawia\u0142em o tym z D\u0142ubakiem, Sosnowskim. Oni byli w obozach i tam uprawiali sztuk\u0119, i prze\u017cyli. Po wojnie Sta\u017cewski zosta\u0142 w Polsce. Cz\u0119sto zapominamy o poziomie na jakim by\u0142a polska sztuka. Ta tradycja \u2013 awangardowa, konstruktywistyczna \u2013 nigdy nie zosta\u0142a w Polsce przerwana. I o tym \u015bwiat nie wie. Jak teraz na Zachodzie widz\u0105 takiego Sta\u017cewskiego czy Winiarskiego, to m\u00f3wi\u0105: a to jest podobne do tego i tego. Naszego Wac\u0142awa Szpakowskiego, kt\u00f3ry w 1900 roku tworzy\u0142 wspania\u0142\u0105 my\u015bl o nieko\u0144cz\u0105cej si\u0119 linii, odkrywaj\u0105 teraz i m\u00f3wi\u0105, \u017ce to na\u015bladowca&nbsp; Franka Stelli! A tymczasem Szpakowski uprawia\u0142 to przed konstruktywizmem, przed wszystkimi.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Jak dalece kontakt z artyst\u0105 jest wa\u017cny dla odbioru \u201ecia\u0142a sztuki\u201d, czyli gotowego obrazu?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> W szko\u0142ach artystycznych i na historii sztuki, nigdzie nie uczy si\u0119 tego, co nie jest sformalizowan\u0105 sztuk\u0105. Kiedy\u015b krytycy odwiedzali artyst\u00f3w, prowadzili z nimi dialog i mogli bezpo\u015brednio relacjonowa\u0107 ich twory i my\u015bli. Ja doszed\u0142em do tego, \u017ce nie tw\u00f3r &#8211; dzie\u0142o jest sztuk\u0105, tylko my\u015bl. Dlatego ja sam uprawiam sztuk\u0119 intelligibiln\u0105, kt\u00f3ra mo\u017ce by\u0107 ujmowana tylko duchowo. Celem jest my\u015bl, a praca s\u0142u\u017cy tylko doprowadzeniu do tej my\u015bli. My\u015bl dzi\u0119ki transcendencji mo\u017ce przechodzi\u0107 od autora do odbiorcy. Taka jest droga, nie inna. Sta\u017cewski&nbsp; powiedzia\u0142 kiedy\u015b \u2013 gdy rozmawiali\u015bmy o szybko\u015bci i o sztuce \u2013 \u017ce najwi\u0119ksz\u0105 szybko\u015b\u0107 maj\u0105 my\u015bli. Sk\u0105d przychodz\u0105, dok\u0105d id\u0105, nie wiemy. Powiedzia\u0142 wtedy: jak ci si\u0119 uda jedn\u0105 my\u015bl z\u0142owi\u0107, to b\u0119dzie sztuka. My\u015bli przychodz\u0105 z zewn\u0105trz, prze\u015blizguj\u0105 si\u0119 teraz ko\u0142o mojego cia\u0142a. Bo ko\u0144cem mojego \u015bwiata jest moja sk\u00f3ra.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"680\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0355-1024x680.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7060\" srcset=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0355-1024x680.jpg 1024w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0355-300x199.jpg 300w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0355-768x510.jpg 768w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0355-1536x1020.jpg 1536w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0355.jpg 1600w\" sizes=\"auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><figcaption>Museum Modern Art w H\u00fcnfeld, 2005<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Dlatego ja zabiegam o sztuk\u0119 bez tre\u015bci. Je\u015bli ja poprzez sztuk\u0119 wymy\u015blam tre\u015bci, narzucam odbiorcy moje poj\u0119cia, zniewalam go. On nie jest wtedy wolny, nie mo\u017ce decydowa\u0107. Tre\u015b\u0107 m\u00f3wi tylko o zjawiskach, o zdarzeniach i asocjacjach \u2013 wtedy nie jestem wolny. W ograniczonym \u015bwiecie tre\u015bci tylko to, co widoczne, namacalne jest realno\u015bci\u0105. Prawdziwa realno\u015b\u0107 istnieje w obszarze niewyobra\u017calno\u015bci. Kiedy si\u0119 tym zajmuj\u0119, to rozszerzam mo\u017cliwo\u015bci szukania innych byt\u00f3w, z kt\u00f3rymi si\u0119 stykamy, nie zdaj\u0105c sobie z tego sprawy. To, co potrafimy nazwa\u0107, co widzimy, co wiemy dzi\u0119ki nauce, nie jest ca\u0142ym \u015bwiatem. Cz\u0142owiek, kt\u00f3ry rozwija si\u0119 do wy\u017cszej \u015bwiadomo\u015bci, musi z wi\u0119ksz\u0105 dociekliwo\u015bci\u0105 szuka\u0107 tych byt\u00f3w, kt\u00f3re na poz\u00f3r s\u0105 nieznane i niewidoczne.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Ka\u017cdy artysta, na podstawie swojej drogi \u017cyciowej, odkrywa byty niewyobra\u017calne. Je\u015bli sztuka jest bez tre\u015bci, to otwiera nam drog\u0119 do tego, co jest niewyobra\u017calne. Sztuka z tre\u015bci\u0105 do tego nie dopuszcza, ogranicza nas. Dzi\u015b mamy tak rozwini\u0119t\u0105 technik\u0119, wiedz\u0119, kt\u00f3ra idzie tylko w kierunku obliczalno\u015bci. Wszystko co naukowe jest obliczalne. Ja si\u0119 z tym nie zgadzam. W\u0142odzimierz Sedlak m\u00f3wi\u0142, \u017ce nauka nie jest jeszcze nauk\u0105, poniewa\u017c zajmuje si\u0119 badaniami, kt\u00f3re s\u0105 detaliczne. Nie ma ca\u0142o\u015bciowego my\u015blenia. Na uniwersytetach nie ma miejsca na woln\u0105 nauk\u0119, \u017c\u0105daj\u0105 specjalizacji. Nie ma ca\u0142o\u015bci. Dlatego nie ma nauki na poziomie cz\u0142owieka przysz\u0142o\u015bci, ani nawet tera\u017aniejszo\u015bci.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Gdyby zostawi\u0142 Pan nagle sztuk\u0119, jakim by\u0142by Pan cz\u0142owiekiem?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong>&nbsp; Nie wiem, trzeba by by\u0142o sprawdzi\u0107. Do tej pory nie sprawdza\u0142em.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Nie mo\u017ce Pan sobie wyobrazi\u0107 siebie bez sztuki?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Ja nie chc\u0119 rozwa\u017cania \u0142\u0105czy\u0107 z wyobra\u017ani\u0105. Je\u015bli opowiem Panu o swojej wyobra\u017ani to ogranicz\u0119, zamkn\u0119 siebie, Pana, wszystkich.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Prosz\u0119 sobie wyobrazi\u0107 cz\u0142owieka, kt\u00f3ry nie ma takiej kolekcji, tego uwielbienia dla sztuki.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Kontakt ze sztuk\u0105 nie ogranicza si\u0119 do zbierania dzie\u0142 sztuki.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Ale Pan sztuk\u0119 zbiera, zamiast ogl\u0105da\u0107 j\u0105 u innych.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Nie tylko.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Czyli m\u00f3g\u0142by Pan \u017cy\u0107 bez swojej kolekcji?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.: <\/strong>M\u00f3g\u0142bym.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> I by\u0142by Pan takim samym cz\u0142owiekiem?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak.&nbsp;Jeszcze raz powt\u00f3rz\u0119. Zbieram sztuk\u0119, poniewa\u017c chc\u0119 zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 na sztuk\u0119 polsk\u0105.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A.W.<\/em><\/strong><em> By\u0142 Pan kiedy\u015b pedagogiem?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak, prowadz\u0119 od wielu lat woln\u0105 akademi\u0119 sztuki. By\u0142em przygotowywany do pracy pedagoga, ale zrezygnowa\u0142em z tego, bo nie wolno ludziom narzuca\u0107 wiedzy. Szko\u0142y s\u0105, moim zdaniem, przeszkod\u0105 w zdobywaniu wiedzy. Ka\u017c\u0105 powtarza\u0107 na pami\u0119\u0107&nbsp; to, co kto\u015b inny wymy\u015bli\u0142. Szko\u0142y powinny tylko inspirowa\u0107 a ucze\u0144 niech nawet pope\u0142nia b\u0142\u0119dy.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Co w\u0142a\u015bciwie jest tworzywem Pa\u0144skiej sztuki?.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Moim tworzywem jest odczuwalno\u015b\u0107. Moj\u0105 rze\u017ab\u0105 jest otoczenie. Moje kostki maj\u0105 swoje daty urodzenia. Od narodzenia do chwili obecnej nabieraj\u0105 swojej czasowej energii. Wszystkie przedmioty, kt\u00f3re nas otaczaj\u0105, posiadaj\u0105 swoj\u0105 metryk\u0119. Jeste\u015bmy od tych przedmiot\u00f3w i od otoczenia zale\u017cni. Nawet zmiana temperatury ma na nas wp\u0142yw \u2013 ubieramy si\u0119 albo rozbieramy. Moj\u0105 rze\u017ab\u0105 jest to \u2013 co nas otacza. Je\u015bli umiem to analizowa\u0107, wiem \u2013 dlaczego czuj\u0119 si\u0119 wyzwolony albo skr\u0119powany.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Rozmawia Pan o swojej sztuce z innymi artystami?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Rzadko si\u0119 zdarza, \u017ce mo\u017cna jeszcze z artystami prowadzi\u0107 dialog. Oni s\u0105 do tego stopnia zmanierowani na Zachodzie \u2013 bo w Polsce jeszcze rozmawiamy, bardzo \u0142adnie rozmawiamy \u2013 \u017ce patrz\u0105 tylko, gdzie wystawi\u0107, za ile. Ale nie m\u00f3wi\u0105 o sztuce, kt\u00f3ra jest sam\u0105 niewinno\u015bci\u0105, taka jak powinna by\u0107, bez spekulacji, tylko wtedy dopuszcza ona to, co jest niewyobra\u017calne. (&#8230;)<\/p>\n\n\n\n<p>.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Jaka ma by\u0107 wystawa w Atlasie Sztuki?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Chc\u0119 pokaza\u0107 kolejne etapy \u2013 od konstruktywizmu, poprzez op-art, poprzez sztuk\u0119 konkretn\u0105, reduktywizm, a\u017c po sztuk\u0119 intelligibiln\u0105. Chc\u0119 pokaza\u0107 problemy. Nie narzuca\u0107 z g\u00f3ry jakiej\u015b wizji, tylko da\u0107 wyb\u00f3r, mo\u017cliwo\u015b\u0107 por\u00f3wnania. W ka\u017cdym b\u0105d\u017a razie nie chcia\u0142bym, \u017ceby by\u0142a to wystawa dekoracyjna, jak dom towarowy z dekoracjami.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> My\u015bli Pan, \u017ce mo\u017cna postawi\u0107 ogl\u0105daj\u0105cych przed wyborem?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Ja to ryzyko musz\u0119 podj\u0105\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A .W.:<\/em><\/strong><em> A obchodzi Pana odbi\u00f3r tej wystawy?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Nie. Moj\u0105 powinno\u015bci\u0105 jest odpowiada\u0107 za siebie, nie za innych. Kiedy\u015b my\u015bla\u0142em, \u017ce \u015bwiat, kt\u00f3ry widz\u0119 na sw\u00f3j w\u0142asny spos\u00f3b, to najpi\u0119kniejszy \u015bwiat. P\u00f3\u017aniej zrozumia\u0142em, \u017ce to by\u0142 \u015bwiat bardzo ubogi. Dlatego zacz\u0105\u0142em zestawia\u0107 wielu tw\u00f3rc\u00f3w i zacz\u0105\u0142em widzie\u0107 \u015bwiat na wiele sposob\u00f3w. Rozszerzy\u0142o si\u0119 moje pole widzenia. Artysta, kt\u00f3ry m\u00f3wi: tylko ja, jest mocno ograniczony. To jest mylne przekonanie, \u017ce zestawianie wielu artyst\u00f3w powoduje ba\u0142agan \u2013 to daje nam szersz\u0105 skal\u0119 por\u00f3wnawcz\u0105. Dopiero te spi\u0119cia powoduj\u0105, \u017ce mamy mo\u017cliwo\u015b\u0107 wyboru. Nie chc\u0119 ogranicza\u0107 widzenia \u015bwiata do spojrzenia jednego artysty. To w\u0142a\u015bnie nazywam organizacj\u0105 stanu wyj\u0105tkowego. Sztuka jest stanem wyj\u0105tkowym<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> W takim razie zapomnijmy o tej wystawie i poka\u017cmy po prostu Pana. Po co pokazywa\u0107 te wszystkie prace. Poka\u017cmy po prostu Pana.<\/em><\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"680\" height=\"1024\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0356-680x1024.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-7062\" srcset=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0356-680x1024.jpg 680w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0356-199x300.jpg 199w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0356-768x1156.jpg 768w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/DSC_0356.jpg 797w\" sizes=\"auto, (max-width: 680px) 100vw, 680px\" \/><figcaption>Gerhard J\u00fcrgen Blum\u2013Kwiatkowski w Museum Modern Art w H\u00fcnfeld, 2005<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Pan kieruje si\u0119 teraz wyobra\u017ani\u0105. Jestem na tyle otwarty, \u017ce dopuszczam ka\u017cdy stan. Dopiero wtedy \u017cyjemy w rozszerzonym \u015bwiecie, kt\u00f3ry nie ogranicza nas do mojej wizji. Jestem kontestatorem. Kontestator akceptuje wszystko. Skoro Pan istnieje, a ja bym Pana nie akceptowa\u0142, by\u0142bym g\u0142upcem. Kontestator nie zgadza si\u0119 z nikim. Gdybym si\u0119 z Panem zgodzi\u0142, te\u017c by\u0142bym g\u0142upcem. Przecie\u017c nie siedz\u0119 w Pa\u0144skim ciele, nie prze\u017cy\u0142em tego, co Pan. My spotykamy si\u0119 na zasadzie plusa i minusa albo prowokacji i reakcji. A prawdy nie ma ani w prowokacji, ani w reakcji. Ona zawsze jest pomi\u0119dzy, w mi\u0119dzyprzestrzeniach.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Niech Pan to powie ludziom, kt\u00f3rzy wybieraj\u0105 prezydenta w Polsce.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Gdyby prezydent by\u0142 artyst\u0105, to by\u0142by kompozytorem. Zawsze m\u00f3wi\u0119 do burmistrza w H\u00fcnfeld: pan jest wi\u0119kszym artyst\u0105 ni\u017c ja. Bo pan ma do dyspozycji wielu ludzi. Gdyby pan na nich gra\u0142, stworzy\u0142by pan harmonijn\u0105 orkiestr\u0119, kt\u00f3ra s\u0142u\u017cy\u0142aby wszystkim. Ale jak pan chce decydowa\u0107 za wszystkich, to b\u0119dzie tylko dysharmonia. Nie korzysta pan ze wszystkich d\u017awi\u0119k\u00f3w. S\u0105 inne mo\u017cliwo\u015bci rz\u0105dzenia, bez rz\u0105dzenia. Trzeba ludziom da\u0107 mo\u017cliwo\u015bci i zaufanie&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Gdyby prezydent by\u0142 artyst\u0105, tramwaje kosztowa\u0142yby cztery razy dro\u017cej.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Ju\u017c Pan wie, ile by kosztowa\u0142y? Mo\u017ce wcale by nie kosztowa\u0142y, je\u017adziliby\u015bcie za darmo?<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Czy sztuka podlega wolnemu rynkowi?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Na ten temat nic Panu nie powiem. Nie wiem, co to jest rynek. Nigdy si\u0119 nim nie zajmowa\u0142em. Ja jestem poza rynkiem. Dlatego nie spotka mnie Pan w spekuluj\u0105cych sztuk\u0105 galeriach, tylko tam, gdzie ludzie dobrej woli chc\u0105 wykorzysta\u0107 tw\u00f3rcz\u0105 energi\u0119 dla prowadzenia dialogu.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Jakie s\u0105 g\u0142\u00f3wne idee, jakimi si\u0119 Pan kieruje?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Nie mam idei. Gdybym mia\u0142, podlega\u0142bym jej. Narzuca\u0142bym sobie co\u015b zewn\u0119trznego.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Jest kto\u015b, kogo Pan nienawidzi?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Nie.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Szkoda czasu&#8230;?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Nigdy nie walczy\u0142em. Nie walczy\u0142em, bo w walce zawsze jest zwyci\u0119zca i przegrany. Nie chcia\u0142bym nad kim\u015b panowa\u0107 i nie chcia\u0142bym by\u0107 uleg\u0142y.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Jaka jest r\u00f3\u017cnica mi\u0119dzy obrazami, kt\u00f3re sprzedaje si\u0119 pod Barbakanem w Krakowie a pracami z Pana kolekcji?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> To s\u0105 zupe\u0142nie inne wymiary. To, co widzia\u0142em Krakowie, to obrazy, kt\u00f3re sprzedaj\u0105 ludzie, kt\u00f3rzy chc\u0105 z tego \u017cy\u0107. Ja z tego nie \u017cyje. Staram si\u0119 sobie zapewni\u0107 egzystencj\u0119 r\u00f3\u017cnorak\u0105 dzia\u0142alno\u015bci\u0105, to daje mi mo\u017cliwo\u015bci s\u0142u\u017cenia sztuce, kt\u00f3ra nie musi by\u0107 dla mnie \u017ar\u00f3d\u0142em zarobku.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>A. W.:<\/em><\/strong><em> Nale\u017cy Pan do tych szcz\u0119\u015bliwc\u00f3w, kt\u00f3rzy mog\u0105 zarabia\u0107 i po\u015bwi\u0119ca\u0107 si\u0119 sztuce\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Ja nie po\u015bwi\u0119cam si\u0119 sztuce, ja \u017cyj\u0119 sztuk\u0105. Moje \u017cycie jest sztuk\u0105. Sztuka nie musi by\u0107 funkcjonalna, nie musi by\u0107 organizacj\u0105 przestrzeni. Powinna natomiast tworzy\u0107 doznanie warto\u015bci. Warto\u015bci, kt\u00f3re nie musz\u0105 dzia\u0142a\u0107 wymiarem czy form\u0105.&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> W Pa\u0144skich tekstach powracaj\u0105 przyk\u0142ady i odwo\u0142ania do rozumowego ujmowania wiary np. do Mistrza Eckharta, kt\u00f3ry pisa\u0142 o Bogu, \u017ce przys\u0142uguje mu przywilej bycia kim\u015b czystym od wszelkiego bytu <\/em>&#8211; puritas essendi<em>, czyst\u0105 potencj\u0105. Czy nie jest to podobne do Pana uj\u0119cia sztuki, jako pustego, potencjalnego miejsca?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Tak to si\u0119 u mnie przejawia. I inaczej ni\u017c w religiach i ko\u015bcio\u0142ach, niczego nam to nie narzuca.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Zastanawiam si\u0119 nad poj\u0119ciem: sztuka reduktywna, kt\u00f3re w j\u0119zyku polskim raczej s\u0142abo funkcjonuje<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> To jest m\u00f3j wymys\u0142. Reduktywizm sk\u0142ada si\u0119 z dw\u00f3ch poj\u0119\u0107: redukcja i aktywno\u015b\u0107 (niem. Aktiv), aktywno\u015b\u0107 umys\u0142owa. Daje ona ca\u0142kowit\u0105 swobod\u0119. Sztuka reduktywna jest pozbawiona realnych i rozpoznawalnych przedmiot\u00f3w, wyzwala indywidualizm i wymaga aktywno\u015bci odbiorcy, kt\u00f3ry mo\u017ce prowadzi\u0107 dalej w\u0142asne rozwa\u017cania. Nie mo\u017cemy ignorowa\u0107 odbiorcy, uwa\u017caj\u0105c, \u017ce niczego nie wie. To bzdura. Widz jest w stanie aktywnie odbiera\u0107 sztuk\u0119, tylko musi mie\u0107 mo\u017cliwo\u015bci po temu. I nie potrzeba zawi\u0142ych form sztuki, kt\u00f3re deprymuj\u0105, kt\u00f3re ci\u0105gle opowiadaj\u0105 o tym, czego si\u0119 nauczyli\u015bmy. To powinno by\u0107 co\u015b, co otwiera, a nie zamyka. Redukcja oznacza ograniczenie do minimum gadulstwa, tak, aby zosta\u0142a czysta istota.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Podobnie Eckhart \u2013 opisuj\u0105c kolejne etapy zbli\u017cania si\u0119 do prawdy, zaleca wycofanie si\u0119 do cz\u0119\u015bci rozumnej naszej duszy. Wtedy mo\u017cemy si\u0119 zjednoczy\u0107 z zewn\u0119trzn\u0105 prawd\u0105\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Ale on wskazuje, co trzeba robi\u0107, jak si\u0119 zachowywa\u0107. Tego u mnie nie ma. Wszystko jest uzale\u017cnione od poziomu mojej \u015bwiadomo\u015bci. Nie mog\u0119 komu\u015b wciska\u0107 mojej \u015bwiadomo\u015bci. To i tak niewykonalne. Eckhart my\u015bla\u0142, \u017ce mo\u017cna dla wszystkich stworzy\u0107 wsp\u00f3ln\u0105 metod\u0119. S\u0105 u niego elementy narzucone, jak np. rytua\u0142. Podobnie w buddyzmie, czy w tradycji Zen. Ubi\u00f3r, rytua\u0142, liturgia &#8211; to moim zdaniem przeszkadza. Przekonanie, \u017ce poprzez rytua\u0142 mo\u017cna si\u0119 wznie\u015b\u0107 do wy\u017cszego poziomu, jest nieprawdziwe. Wszystko zale\u017cy od samopoznania. Je\u015bli tej prawdy i tego boga, czy jak go nazwiemy, nie znajdziemy w sobie, to wszystko inne nie ma \u017cadnego znaczenia.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> A sztuka\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Sztuka w\u0142a\u015bnie idzie w tym kierunku. Ona musi by\u0107 tak czysta i niewinna jak wiara, kt\u00f3ra nie ma pretensji, kt\u00f3ra niczego nie \u017c\u0105da.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Wierzy Pan w to, \u017ce da si\u0119 we wsp\u00f3\u0142czesnym \u015bwiecie zbudowa\u0107 takie spo\u0142ecze\u0144stwo\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Nigdy nie da si\u0119 tego zrobi\u0107. Sztuka nie ma prawa nawraca\u0107, nie ma prawa wskazywa\u0107, nie ma prawa do absolutnie niczego. Ona musi zaistnie\u0107, samo zaistnienie jest w\u0142a\u015bnie warto\u015bci\u0105. Kto si\u0119 z ni\u0105 styka, to jest jego sprawa. Podobnie jak to, czy to spotkanie cokolwiek w nim zmieni. To jest dopiero swoboda i wolno\u015b\u0107. Ca\u0142a reszta, kt\u00f3ra jest nakazem, nie ma nic wsp\u00f3lnego z wolno\u015bci\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Prowadzi Pan szko\u0142\u0119, rozwija muzeum. Nie wierz\u0119, \u017ceby nie liczy\u0142 Pan na jakikolwiek odzew. Zostawia Pan ca\u0142kowit\u0105 wolno\u015b\u0107, ale z drugiej strony chcia\u0142oby si\u0119, \u017ceby kto\u015b przyszed\u0142.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Przyjdzie tylko ten, kto ma tak\u0105 wewn\u0119trzn\u0105 potrzeb\u0119. Je\u015bli poprzez triki zwo\u0142asz ludzi i oni znajd\u0105 si\u0119 tam przypadkiem, to nie licz, \u017ce to cokolwiek da. Mo\u017cesz nawet wywo\u0142a\u0107 reakcj\u0119 odwrotn\u0105. To b\u0119d\u0105 zawsze jednostki.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> A konstruktywi\u015bci wierzyli, \u017ce zbuduj\u0105 nowego cz\u0142owieka.<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Chcieli i spalili si\u0119. Spalili si\u0119, a ja wyci\u0105gn\u0105\u0142em wnioski. Chcieli zbudowa\u0107 nowego cz\u0142owieka. Ja te\u017c m\u00f3wi\u0119 o nowym cz\u0142owieku, ale on si\u0119 jeszcze nie narodzi\u0142. Ja nikomu nie powiem, jak\u0105 drog\u0105 p\u00f3j\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Nie lubi Pan sztuki uwik\u0142anej w emocje, kt\u00f3ra co\u015b opowiada, na\u015bladuje\u2026<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Niech ona sobie b\u0119dzie. Niech istnieje, tak samo, jak \u017cycie codzienne. Je\u015bli kto\u015b chce wa\u0142kowa\u0107 te problemy, od kt\u00f3rych nie potrafi si\u0119 jeszcze odci\u0105\u0107, to jego sprawa. Nie mo\u017cna wszystkiego podci\u0105ga\u0107 pod sztuk\u0119. Sztuka, kt\u00f3ra pod\u0105\u017ca w stron\u0119 braku asocjacji, rezygnacji z ilustracji zdarze\u0144, powinna by\u0107 izolowana. A ca\u0142a reszta mo\u017ce sobie istnie\u0107, mog\u0105 to sobie ludzie robi\u0107, my nie b\u0119dziemy nikogo nawraca\u0107, bo efekt mo\u017ce by\u0107 odwrotny. Trzeba tylko stwarza\u0107 mo\u017cliwo\u015bci do por\u00f3wnania.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Nie s\u0105dzi Pan, \u017ce spotkanie z tak\u0105 literack\u0105, emocjonaln\u0105 sztuk\u0105 mo\u017ce da\u0107 taki sam efekt?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Ja w to nie wierz\u0119. To jest niemo\u017cliwe. Cz\u0142owiek, kt\u00f3ry nie panuje nad emocjami, jest bezwolny. Nie decyduje o sobie. Cz\u0142owiek jest emocjonalny z natury i wy\u017csza \u015bwiadomo\u015b\u0107 pr\u00f3buje si\u0119 z tego wyzwoli\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>K. C.:<\/em><\/strong><em> Nie wierzy Pan Arystotelesowi, kt\u00f3ry m\u00f3wi o dobroczynnym wp\u0142ywie <\/em>katharsis<em>. O oczyszczeniu przez spotkanie z udaj\u0105c\u0105 emocje sztuk\u0105?<\/em><\/p>\n\n\n\n<p><strong>G. J. B. K.:<\/strong> Nie, dlatego \u017ce to do\u015b\u0107 jednostronne uj\u0119cie. Jasne, \u017ce trzeba si\u0119 wykrzycze\u0107, czy wyp\u0142aka\u0107, \u017ceby si\u0119 wyzwoli\u0107, ale to s\u0105 tylko sprawy fizyczne, kt\u00f3re nam dokuczaj\u0105, bo brakuje nam \u015bwiadomo\u015bci. Gdyby\u015bmy doszli do tej \u015bwiadomo\u015bci, krzyk nam do niczego nie jest potrzebny. Tak jak w tej chwili, kiedy rozmawiamy. Po co nam to? Jad\u0119 teraz do Bayreuth&nbsp; na festiwal wagnerowski, ale nie po to, \u017ceby si\u0119 wyp\u0142aka\u0107 albo zwalcza\u0107 stres, ale \u017ceby pozna\u0107 to, czego jeszcze nie widzia\u0142em. Nigdy nie \u017cy\u0142em w stresie. Chocia\u017c zdarza\u0142o si\u0119, \u017ce spa\u0142em dwadzie\u015bcia kilka godzin na tydzie\u0144. Dlaczego ludzie wymy\u015blili stres? My\u015bl\u0119, \u017ce w kulturze zachodniej nie mo\u017cna powt\u00f3rzy\u0107 tego, co udaje si\u0119 na Wschodzie. Tu si\u0119 nie uda przez kontemplacj\u0119, medytacj\u0119 wyzwoli\u0107 od problem\u00f3w. To s\u0105 tylko pozory. Cz\u0142owiek, kt\u00f3ry nie \u017cyje takim \u017cyciem, jak inni \u2013 kt\u00f3rzy s\u0105 na to skazani, i rzeczywi\u015bcie musz\u0105 podporz\u0105dkowa\u0107 temu i g\u0142\u00f3d, i strach \u2013 niczego w ten spos\u00f3b nie osi\u0105gnie. Cz\u0142owiek Zachodu, wed\u0142ug mnie, ma inn\u0105 drog\u0119: pracowa\u0107 dziesi\u0119\u0107 razy wi\u0119cej ni\u017c jest w stanie. Wtedy to, co jest niewa\u017cne, samo odpada.&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>rozmawiaj\u0105 Krzysztof Cicho\u0144 i Andrzej Walczak<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[65],"tags":[85],"class_list":["post-7051","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-artykuly","tag-blum-kwiatkowski"],"acf":[],"1_4_image":null,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7051","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=7051"}],"version-history":[{"count":6,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7051\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7438,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/7051\/revisions\/7438"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=7051"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=7051"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=7051"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}