{"id":6847,"date":"2005-04-06T16:21:00","date_gmt":"2005-04-06T16:21:00","guid":{"rendered":"https:\/\/atlassztuki.pl\/?p=6847"},"modified":"2022-10-14T14:35:13","modified_gmt":"2022-10-14T14:35:13","slug":"6847-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/6847-2\/","title":{"rendered":"Henryk Cze\u015bnik: Ci\u0119cie Cze\u015bnika\u00a0"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-text-align-right\"><em>\u201eWiersz jest \u017cy\u0142k\u0105 s\u0142oneczn\u0105 na \u015bcianie&#8230;\u201d<\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\">K. K. Baczy\u0144ski&nbsp;<\/p>\n\n\n\n<p>Z tak\u0105 de\ufb01nicj\u0105 wiersza \u2013 poezji nie zgodzi si\u0119 zapewne wielu artyst\u00f3w pi\u00f3ra, teoretyk\u00f3w literatury i krytyk\u00f3w. Nie wnikaj\u0105c w zawi\u0142o\u015bci ich stanowisk, wszyscy oni i my, odbiorcy poezji, uznajemy wielko\u015b\u0107 Baczy\u0144skiego, jego, genialn\u0105 intuicj\u0119 i precyzj\u0119 tworzenia obrazu poetyckiego s\u0142owem.<\/p>\n\n\n\n<p>W cytowanym powy\u017cej fragmencie wiersza Baczy\u0144ski nie zamierza\u0142 precyzowa\u0107 czy podawa\u0107 de\ufb01nicji wiersza, ale stworzony przez niego obraz wiersza jest pe\u0142niejszy ni\u017c wszystkie logiczne pr\u00f3by zde\ufb01niowania poezji. Oczywi\u015bcie, aby to odczyta\u0107, czy mo\u017ce raczej przyj\u0105\u0107 do w\u0142asnej \u015bwiadomo\u015bci, potrzebna jest specy\ufb01czna otwarto\u015b\u0107 i wra\u017cliwo\u015b\u0107 na s\u0142owo, na otaczaj\u0105cy nas \u015bwiat.<\/p>\n\n\n\n<p>Czym zatem jest obraz?.. obraz malarski?..<\/p>\n\n\n\n<p>Ta kwestia szczeg\u00f3lnie dzisiaj, w czasach chyba ju\u017c nawet postpostmodernistycznych, czy wr\u0119cz: postmalarskich \u2013 niejednokrotnie przecie\u017c g\u0142oszono ju\u017c koniec malarstwa \u2013 nabiera do\u015b\u0107 zasadniczego znaczenia. Ci\u0105gle bowiem maluje Stanis\u0142aw Fija\u0142kowski, z now\u0105 pasj\u0105 powr\u00f3ci\u0142a do malarstwa Maria Stangret, maluje Jaros\u0142aw Modzelewski, maluje wreszcie Sasnal. <\/p>\n\n\n\n<p>I maluje r\u00f3wnie\u017c \u2013 Henryk Cze\u015bnik. I to maluje \u2013 jak nieco p\u00f3\u0142serio wyrazi\u0142 si\u0119 o swoich obrazach \u2013 tak samo jak dwadzie\u015bcia lat temu. Czy tak samo, to inna kwestia i proponuj\u0119 pozostawi\u0107 j\u0105 na boku, gdy\u017c zagadnienia przemian jego malarstwa w aspekcie czasu to kwestie mo\u017ce zbyt szczeg\u00f3\u0142owe. lstotniejsza wydaje si\u0119 koncepcja og\u00f3lna malarstwa, kt\u00f3r\u0105 Henryk Cze\u015bnik rzeczywi\u015bcie przyj\u0105\u0142 wiele lat temu i, jak si\u0119 wydaje, pozostaje jej wierny. Nawi\u0105zuj\u0105c do fenomenu malarstwa, powraca pytanie: czym jest obraz?<\/p>\n\n\n\n<p>W czasach po wynalezieniu fotogra\ufb01i, kiedy malarstwo pozby\u0142o si\u0119 koniecznej wcze\u015bniej funkcji odwzorowywania rzeczywisto\u015bci, znalaz\u0142o dla siebie inn\u0105 rol\u0119. Egocentrycznie mog\u0142o skupi\u0107 si\u0119 na samym sobie, mog\u0142o sta\u0107 si\u0119 narz\u0119dziem nie relacjonowania \u015bwiata, ale badania go \u2013 w tym badania swojego w\u0142asnego fenomenu, swojej w\u0142asnej egzystencji, a dla malarzy narz\u0119dziem poznawania w\u0142asnej wra\u017cliwo\u015bci sensualnej, mentalnej i psychicznej. W tych egocentrycznych dociekaniach czym jest malarstwo, najbardziej radykaln\u0105 odpowied\u017a da\u0142 W\u0142adys\u0142aw Strzemi\u0144ski, tworz\u0105c seri\u0119 obraz\u00f3w unistycznych i formu\u0142uj\u0105c tez\u0119, wedle kt\u00f3rej \u201eobraz jest rzecz\u0105 przeznaczon\u0105 do patrzenia\u201d. Jest prostok\u0105tem p\u0142\u00f3tna pokrytym farb\u0105, a kwestia tematu nie gra roli, jak w og\u00f3le kwestia tre\u015bci. Bezprzedmiotowo\u015b\u0107, abstrakcyjno\u015b\u0107 \u2013 s\u0105 tak\u0105 sam\u0105 tre\u015bci\u0105 jak i wszelka inna tre\u015b\u0107\u201d. Kwestie te g\u0142\u0119boko tkwi\u0105ce w \u015bwiadomo\u015bci artyst\u00f3w \u2013 g\u0142o\u015bno i tak dobitnie radykalnie sformu\u0142owane przez Strzemi\u0144skiego dopiero w 1928 roku \u2013 mia\u0142y i wci\u0105\u017c maj\u0105 decyduj\u0105cy wp\u0142yw na obraz wsp\u00f3\u0142czesnego malarstwa. <\/p>\n\n\n\n<p>Sztuka jednak \u2013 wbrew tezom Strzemi\u0144skiego \u2013 jest form\u0105 komunikacji: z sob\u0105 samym, z otoczeniem. Obraz natomiast \u2013 jedn\u0105 z form j\u0119zyka sztuki.<\/p>\n\n\n\n<p>Nie podejmuj\u0119 si\u0119 wyja\u015bnienia, czym malarstwo jest dla Henryka Cze\u015bnika. O to nale\u017ca\u0142oby zapyta\u0107 jego samego i my\u015bl\u0119, \u017ce odpowied\u017a ta znajdzie si\u0119 w wywiadzie, jaki przeprowadzi\u0142 z artyst\u0105 Krzysztof Cicho\u0144. Ja chc\u0119 znale\u017a\u0107 si\u0119 na zewn\u0105trz p\u0142\u00f3tna, by\u0107 jednym z odbiorc\u00f3w tego komunikatu, jakim jest obraz, obraz Henryka Cze\u015bnika, zobaczy\u0107 te obrazy w szerszym kontek\u015bcie uwarunkowa\u0144 tw\u00f3rczych.<\/p>\n\n\n\n<p> Znam te obrazy od ponad dwudziestu lat. S\u0105 dla mnie \u201e\u017cy\u0142k\u0105 s\u0142oneczn\u0105 na \u015bcianie\u201d. Poezj\u0105. Czasem gro\u017an\u0105, czasem niezwykle wznios\u0142\u0105. Ukazuj\u0105c\u0105 pi\u0119kno i nikczemno\u015b\u0107 kondycji cz\u0142owieka. S\u0105 zapisem refleksji i emocji ich autora, ale \u2013 co mo\u017ce dla nas, widz\u00f3w, wa\u017cniejsze \u2013 s\u0105 otwarte na nas. Jak owe \u201e\u017cy\u0142ki s\u0142oneczne na \u015bcianie\u201d, chmury na niebie, przypadkowe cienie, plamy na murze, tak r\u00f3wnie\u017c te przez Cze\u015bnika \u201ewyprowadzone z rzeczy cienie\u201d na powr\u00f3t mo\u017cemy powi\u0105za\u0107 z \u201erzeczami\u201d naszego osobistego \u015bwiata, \u015bwiata przypadaj\u0105cych nam zdarze\u0144, naszych my\u015bli. Cze\u015bnikowi uda\u0142o si\u0119 w jego malarstwie to, co dla wielu artyst\u00f3w by\u0142o praktycznie nieosi\u0105galne \u2013 przezwyci\u0119\u017cy\u0107 dezintegracj\u0119 formy. Rozlu\u017anienie zwi\u0105zk\u00f3w formalnych wewn\u0105trz jego obraz\u00f3w to nic innego jak spos\u00f3b otwarcia si\u0119 na widza. <\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img decoding=\"async\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/03\/Sen-nocy-letniej.tif\" alt=\"\" class=\"wp-image-6848\"\/><figcaption>Henryk Cze\u015bnik, Sen nocy letniej, 2000, technika mieszana, karton, 250 x 350 cm<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p>Dla rozpoczynaj\u0105cego swoj\u0105 tw\u00f3rczo\u015b\u0107 w latach 70. m\u0142odego malarza zagadnienie dezintegracji formy, b\u0119d\u0105ce dramatycznym do\u015bwiadczeniem drugiej po\u0142owy XX wieku, by\u0142o chyba wtedy ci\u0105gle jeszcze aktualne. Wi\u0105za\u0142o si\u0119 to z kryzysem \u015bwiatopogl\u0105dowym lat 30. i 40. ubieg\u0142ego wieku. Do\u015bwiadczenia kryzys\u00f3w spo\u0142ecznych sprzed II wojny \u015bwiatowej, do\u015bwiadczenia lat wojny po\u0142o\u017cy\u0142y kres je\u015bli nie naiwnej, to na pewno zbyt ufnej wierze w mo\u017cliwo\u015bci kompleksowych, formalno-ideowych rozwi\u0105za\u0144 zar\u00f3wno na gruncie spo\u0142ecznym, jak i artystycznym. Artystom sta\u0142a si\u0119 obca wiara w wyzwole\u0144cz\u0105 misj\u0119 sztuki, mit artysty in\u017cyniera dusz i organizatora zbiorowej wyobra\u017ani. \u201eI w\u00f3wczas pojawi\u0142 si\u0119 \u2013 jak objawienie \u2013 taszyzm\u201d, jak pisa\u0142a Teresa Tyszkiewiczowa, i \u201ewraz z nim znikn\u0105\u0142 dr\u0119cz\u0105cy problem inwencji kszta\u0142tu. Instynkt, spontaniczno\u015b\u0107 i prawa rz\u0105dz\u0105ce materi\u0105 wzbudza\u0142y bezgraniczne zaufanie. By\u0142 to wielki, nie doceniony a konieczny etap rozwoju\u201d. Jak bardzo prorocze by\u0142y s\u0142owa Tyszkiewiczowej, za\u015bwiadcza znakomicie w\u0142a\u015bnie tw\u00f3rczo\u015b\u0107 Henryka Cze\u015bnika. Jego malarstwo \u2013 pozornie niemaj\u0105ce nic wsp\u00f3lnego z taszyzmem czy informelem \u2013 ukszta\u0142towa\u0142y g\u0142\u00f3wnie te w\u0142a\u015bnie do\u015bwiadczenia oraz instynkt, spontaniczno\u015b\u0107 i prawa rz\u0105dz\u0105ce materi\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p>Niedawno mia\u0142em okazj\u0119 przys\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 Zbigniewowi Gostomskiemu, kt\u00f3ry dzieli\u0142 si\u0119 swoimi re\ufb02eksjami o sztuce ze studentami warszawskiej ASP. M\u00f3wi\u0142 mi\u0119dzy innymi o tej niezwyk\u0142ej intuicji, umiej\u0119tno\u015bci \u2013 danej jednak tylko niekt\u00f3rym artystom \u2013 wyczucia tkanki nerwowej p\u0142\u00f3tna czy arkusza papieru. Potra\ufb01\u0105 oni jednym uderzeniem p\u0119dzla, poci\u0105gni\u0119ciem jednej kreski uaktywni\u0107 wewn\u0119trzne napi\u0119cia, jakie kryje w sobie, pusta z pozoru, powierzchnia przysz\u0142ego obrazu. My\u015bl\u0119, \u017ce jednym z obdarzonych t\u0105 niezwyk\u0142\u0105 cech\u0105 artyst\u00f3w jest w\u0142a\u015bnie Cze\u015bnik. Czysta przestrze\u0144 papieru czy obrazu jest warto\u015bci\u0105 sam\u0105 w sobie. Ma kszta\u0142t, proporcje, kolor, faktur\u0119, krucho\u015b\u0107 i ka\u017cda przypadkowa skaza: plama, zagi\u0119cie, \u015blad paznokcia&#8230; bol\u0105. Zaistnia\u0142e bez czucia, bez intuicji bol\u0105, bo kalaj\u0105 idealny \u015bwiat. Ingeruj\u0105c w ten idealny \u015bwiat, mo\u017cna go poszerzy\u0107, wzbogacaj\u0105c jego faktur\u0119 chropowato\u015bci\u0105, blaskiem, \u015bwieceniem farby czy tuszu, wprowadzaj\u0105c napi\u0119cia struktury wizualnej podzia\u0142em, lini\u0105, wreszcie buduj\u0105c za pomoc\u0105 znanych, czytelnych kszta\u0142t\u00f3w przes\u0142ania mentalne. Dzia\u0142ania te jednak nie mog\u0105 burzy\u0107 pierwotnie idealnej struktury karty papieru czy p\u0142\u00f3tna, nawet je\u015bli jest to \u2013 jak u Cze\u015bnika \u2013 szpitalne prze\u015bcierad\u0142o czy prze\u017aroczysta folia ze wszystkimi ich w\u0142a\u015bciwo\u015bciami. To wymaga umiej\u0119tno\u015bci i intuicji \u2013 m\u0105dro\u015bci. M\u0105dro\u015bci, kt\u00f3ra rodzi si\u0119 ze ws\u0142uchiwania si\u0119 w siebie, szacunku wobec tego co nas otacza, wobec tego co niesie \u017cycie. I my\u015bl\u0119, \u017ce to aktywne uczestnictwo w \u015bwiecie nie pozwoli\u0142o Henrykowi Cze\u015bnikowi \u2013 tak zreszt\u0105 jak wcze\u015bniej malarstwu informel \u2013 zasklepi\u0107 si\u0119 w samej tylko malarskiej materii.<\/p>\n\n\n\n<p>Wielki zwolennik i propagator malarstwa informel w Polsce, Tadeusz Kantor, ju\u017c u schy\u0142ku lat 50. zacz\u0105\u0142 umieszcza\u0107 na swoich p\u0142\u00f3tnach fragmenty przypadkowych materia\u0142\u00f3w. Mo\u017cna to interpretowa\u0107 jako krok w kierunku malarstwa materii, ale patrz\u0105c na te gesty z perspektywy p\u00f3\u017aniejszych jego dzia\u0142a\u0144 i wypowiedzi, by\u0142 to raczej krok w kierunku \u201edotkni\u0119cia\u201d konkretu rzeczywisto\u015bci, przedmiotu \u2013 \u201eprzedmiot interesowa\u0142 mnie zawsze\u201d, pisa\u0142 \u2013 powrotu do realno\u015bci \u015bwiata.<\/p>\n\n\n\n<p>Z pu\u0142apki, kt\u00f3ra tkwi\u0142a w malarstwie gestualnym, jak nazywa\u0142a swoje informele Maria Stangret, i ona zdawa\u0142a sobie spraw\u0119, umieszczaj\u0105c w 1964 roku na jednym z obraz\u00f3w zmultiplikowane g\u0142\u00f3wki anio\u0142k\u00f3w wydrukowane na \u2013 dzi\u015b powiedzieliby\u015bmy \u2013 nalepkach. P\u00f3\u017aniej w wywiadzie m\u00f3wi\u0142a, \u017ce \u201etrzeba przede wszystkim wyst\u0119powa\u0107 przeciwko w\u0142asnym gestom, kt\u00f3re zaczynaj\u0105 si\u0119 stawa\u0107 przez powielanie nadto automatyczne\u201d. Ta niezwykle trafna uwaga \u2013 na granicy niemal kalamburu, jak zreszt\u0105 wiele wypowiedzi Marii Stangret \u2013 zwr\u00f3cona by\u0142a przeciwko w\u0142asnym gestom, gestom rozumianym doslownie, kt\u00f3re stosowa\u0142a w malarstwie, jak i gestom rozumianym jako wyraz postawy ideowej.<\/p>\n\n\n\n<p>Tak narodzi\u0142 si\u0119 nowy j\u0119zyk malarstwa operuj\u0105cy na dw\u00f3ch poziomach artykulacji. Jeden poziom to mowa materii malarskiej, poziom, kt\u00f3rego wag\u0119 i niezale\u017cny byt u\u015bwiadomi\u0142 nam w\u0142a\u015bnie informel. Wa\u017cna jest tu faktura zar\u00f3wno podobrazia, jak i k\u0142adzionej na nim warstwy farby, kolor w ca\u0142ej gamie harmonii i napi\u0119\u0107, jakie mo\u017cna w ten spos\u00f3b osi\u0105ga\u0107, wreszcie dynamika gestu zar\u00f3wno w zakresie napi\u0119\u0107 kompozycji, jak i energii plamy, linii, czy powstaj\u0105cej formy, a tak\u017ce dos\u0142ownie rozumianego gestu, jaki wykonuje r\u0119ka artysty. Drugi poziom tego j\u0119zyka wynika w gruncie rzeczy z ekstrawertycznej postawy tw\u00f3rcy, dla kt\u00f3rego otaczaj\u0105cy \u015bwiat i tocz\u0105ce si\u0119 wok\u00f3\u0142 \u017cycie jest \u017ar\u00f3d\u0142em dojmuj\u0105cego prze\u017cycia. St\u0105d wspominane wcze\u015bniej pr\u00f3by przyk\u0142adowo przywo\u0142anych tu Kantora, Marii Stangret \u2013 powi\u0105zania malarstwa ze \u015bwiatem rzeczywistym. Ten zwrot ku przedmiotowo\u015bci, w momencie kiedy sztuka staje si\u0119 zbyt egotyczna, znany by\u0142 ju\u017c w pocz\u0105tkach XX wieku. Tak przecie\u017c powsta\u0142y collage\u2019e Braque\u2019a czy Picassa.<\/p>\n\n\n\n<p>W takiej koncepcji sztuki \u2013 malarstwa odnalaz\u0142 si\u0119 w latach 70. Henryk Cze\u015bnik. Ale jak wynika z analizy wi\u0119kszo\u015bci jego obraz\u00f3w i rysunk\u00f3w, w kt\u00f3rych granica pomi\u0119dzy malarstwem a rysunkiem w\u0142a\u015bciwie si\u0119 zaciera, tym najwa\u017cniejszym elementem odniesienia dla Cze\u015bnika jest cz\u0142owiek \u2013 on sam, Henryk Cze\u015bnik, b\u0105d\u017a drugi, inny cz\u0142owiek. Ta \u015bwiadomo\u015b\u0107 w\u0142asnej \u015bwiadomo\u015bci, jak i \u015bwiadomo\u015b\u0107 skierowana ku \u015bwiatu, to bycie w \u015bwiecie i wsp\u00f3\u0142bycie z innymi lud\u017ami jest fundamentalnym za\u0142o\u017ceniem egzystencjalizmu, pr\u0105du, kt\u00f3ry wywar\u0142 przecie\u017c ogromny wp\u0142yw na kszta\u0142towanie si\u0119 ludzkich postaw szczeg\u00f3lnie po wspominanych tu ju\u017c wcze\u015bniej do\u015bwiadczeniach przedwojennych. Tezy egzystencjalizmu odegra\u0142y r\u00f3wnie\u017c powa\u017cn\u0105 rol\u0119 w kszta\u0142towaniu si\u0119 samodzielnych, wolnych postaw wielu Polak\u00f3w, w tym r\u00f3wnie\u017c my\u015bl\u0119 Cze\u015bnika, wobec doktryny pa\u0144stwotw\u00f3rczego czy spo\u0142ecznotw\u00f3rczego socjalizmu.<\/p>\n\n\n\n<p>\u015awiadomo\u015b\u0107 intencjonalnie skierowana ku \u015bwiatu i \u015bwiadomo\u015b\u0107 w\u0142asnej \u015bwiadomo\u015bci sprawia, \u017ce cz\u0142owiek jest wewn\u0119trznie rozdarty. I takich ludzi \u2013 w tym siebie \u2013 kreuje Cze\u015bnik, osadzaj\u0105c ich w r\u00f3wnie \u201erozdartych\u201d, fragmentarycznych realiach. To rozdarcie, fragmentaryzacja formy oznaczaj\u0105ca raczej \u2013 jak to powiedziano powy\u017cej \u2013 otwarto\u015b\u0107, okaza\u0142y si\u0119 znakomitym ekwiwalentem postawy \u015bwiatopogl\u0105dowej.<\/p>\n\n\n\n<p>O wyborze i po\u0142\u0105czeniu tych czy innych fragment\u00f3w rzeczywisto\u015bci decyduje niezwyk\u0142a intuicja Cze\u015bnika, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cemy por\u00f3wna\u0107 z precyzj\u0105 zacytowanego na wst\u0119pie Baczy\u0144skiego, kt\u00f3ry odpowiednim doborem s\u0142\u00f3w \u2013 Cze\u015bnik plam\u0105, lini\u0105, kolorem, aluzj\u0105 czy wr\u0119cz cytatem wprowadza w ruch nasz\u0105 \u015bwiadomo\u015b\u0107. I w\u00f3wczas nast\u0119puje spe\u0142nienie dzie\u0142a \u2013 obrazu. Dla ka\u017cdego z nas spe\u0142nienie to dokona si\u0119 na innym poziomie. Dla jednych pozostanie tylko i wy\u0142\u0105cznie sensualnym do\u015bwiadczeniem, dla innych nadziej\u0105: \u201ew pi\u0119knych oczach dziewcz\u0105t, w wyrazie ich ust rysuje si\u0119 pewna szansa \u2013 zbawiennej oczyszczaj\u0105cej mi\u0142o\u015bci\u201d (K. Stanis\u0142awski). Niekt\u00f3rzy czyta\u0107 b\u0119d\u0105 te obrazy jak traktat etyczny: \u201eTworz\u0105c swe estetyczne ego, stoczy\u0142 walk\u0119 z Absolutem Pi\u0119kna. Pracuj\u0105c nad (obrazami) artysta stara\u0142 si\u0119 udzieli\u0107 sobie odpowiedzi na nurtuj\u0105ce go r\u00f3wnie\u017c pytania z dziedziny etyki. Dotykaj\u0105c cienkiej granicy perwersji, w zgorszeniu \u015bciera\u0142 si\u0119 z Absolutem Dobra\u201d (A. Matynia, M. Malec). Wszystko zale\u017cy od naszej w\u0142asnej \u015bwiadomo\u015bci siebie i \u015bwiata, w kt\u00f3rym \u017cyjemy.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Janusz K. G\u0142owacki<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[65],"tags":[80],"class_list":["post-6847","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-artykuly","tag-henryk_czesnik"],"acf":[],"1_4_image":null,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6847","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=6847"}],"version-history":[{"count":4,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6847\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":7549,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/6847\/revisions\/7549"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=6847"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=6847"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=6847"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}