{"id":18146,"date":"2024-03-12T12:53:11","date_gmt":"2024-03-12T12:53:11","guid":{"rendered":"https:\/\/atlassztuki.pl\/?p=18146"},"modified":"2024-05-06T12:55:41","modified_gmt":"2024-05-06T12:55:41","slug":"prezentujemy-kilka-wierszy-tegorocznego-laureata-miedzynarodowej-nagrody-literackiej-im-zbigniewa-herberta-yang-liana","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/prezentujemy-kilka-wierszy-tegorocznego-laureata-miedzynarodowej-nagrody-literackiej-im-zbigniewa-herberta-yang-liana\/","title":{"rendered":"Prezentujemy kilka wierszy tegorocznego laureata Mi\u0119dzynarodowej Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta, Yang Liana"},"content":{"rendered":"\n<p>Za ich przek\u0142ad odpowiada Joanna Krenz. Jak pisz\u0105 krytycy, poezja Yang Liana \u0142\u0105czy zachodni\u0105, modernistyczn\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107 z niemal szama\u0144sk\u0105, chi\u0144sk\u0105 tradycj\u0105, staj\u0105c si\u0119 pomostem mi\u0119dzy kultur\u0105 Zachodu i Wschodu.<\/p>\n\n\n\n<p><em>Bezosobowy \u015bnieg<\/em><br>\u65e0\u4eba\u79f0\u7684\u96ea<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>1.<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>\u015anieg suchy po\u015bpieszny na\u015bladuj\u0105cy ludzkie uniesienie<br>zwierz\u0119cy zmierzch i \u015bwit<br>\u015bnieg na drobnych \u0142apkach pnie si\u0119 po ga\u0142\u0119ziach drzewa<\/p>\n\n\n\n<p>delikatny szkielecik<br>szklany szkielecik hartowany w pot\u0119\u017cnym ogniu<\/p>\n\n\n\n<p>\u015bnieg zawsze dotkliwie brz\u0119czy w uszach<br>d\u0142ugo po tym jak ustanie<\/p>\n\n\n\n<p>co mo\u017ce zmar\u0142y pami\u0119ta\u0107 ze \u015bmierci<br>sekretnie rozsypane srebro wewn\u0105trz cia\u0142a<br>tysi\u0105c ci\u0119\u017carnych kobiet rodz\u0105cych w niebiosach<br>zzi\u0119bni\u0119te sieroty powite bez zezwolenia<br>bladoczerwona drabina cia\u0142a&nbsp;&nbsp;&nbsp;wiedzie na male\u0144kie poddasze<br>na stryszek bia\u0142ej nocy gdzie przechowuje si\u0119 zw\u0142oki<\/p>\n\n\n\n<p>nie istniejesz to dlatego twoje dni przez ca\u0142y rok ton\u0105 w \u015bniegu<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>2.<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Na o\u015bnie\u017conej ziemi od horyzontu do horyzontu \u015blepcy&nbsp;&nbsp;&nbsp;nie widz\u0105<br>wiersza kt\u00f3ry umar\u0142 w hotelu<br>ani doliny w kt\u00f3rej rozmna\u017ca si\u0119 z\u0142owieszcze \u015bwiat\u0142o<\/p>\n\n\n\n<p>wszyscy oni pod jednym urwiskiem pozbawiani s\u0105 cieni<br>zmieniaj\u0105 si\u0119 w zabiedzon\u0105 ig\u0142\u0119 s\u0142onecznego zegara w ogrodzie<br>\u015bmiechem obmywaj\u0105 stopy<\/p>\n\n\n\n<p>u\u017cywaj\u0105 zdobnych naczy\u0144 misternie skleconych przez martwego ptaka<br>na pikniku \u0142apczywie ch\u0142epc\u0105 czerwon\u0105 wod\u0119 \u017ar\u00f3dlan\u0105<br>ze strumyka wydzielin z cia\u0142 \u015blepc\u00f3w w po\u0142udnie<\/p>\n\n\n\n<p>nie widz\u0105 turysty z wiersza<br>le\u017c\u0105cego nago na hotelowym \u0142\u00f3\u017cku<br>nie trzeba si\u0119 wcale zapa\u015b\u0107&nbsp;&nbsp;&nbsp;by wnikn\u0105\u0107 w g\u0142\u0105b \u015bnie\u017cnej lawiny<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>3.<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Gliniana lampka to tw\u00f3j podarunek dla mroku<br>przy d\u017awi\u0119ku ocieraj\u0105cych si\u0119 o siebie kropel deszczu<br>rodzi si\u0119 \u015bnieg w twoim imieniu<br>\u015bnieg znacz\u0105cy twoje cia\u0142o tatua\u017cem<br>b\u00f3l uwalnia wi\u0119zione od lat w kamieniu ptaki<br>jeden ptak to jedno s\u0142owo&nbsp;&nbsp;&nbsp;ale ty nie masz s\u0142\u00f3w<\/p>\n\n\n\n<p>\u015bnie\u017cyca&nbsp;&nbsp;&nbsp;to wisz\u0105cy cmentarz na dachach miasta<br>nawet anio\u0142y w gniazdach li\u017c\u0105 rany<br>jak z\u0142ote bestie przycupn\u0119\u0142y w dawnych dniach<br>cz\u0142owiek co wyszed\u0142 na jaw z wody w wodzie musi znikn\u0105\u0107<br>\u015bnie\u017cyca jest muzyk\u0105 przebrzmiewaj\u0105c\u0105 przez \u015bmier\u0107<br>po codziennej \u015bmierci imienia<br>ods\u0142aniasz cia\u0142o kt\u00f3rego cz\u0142owiek nie mo\u017ce dotkn\u0105\u0107<br>i ka\u017cesz si\u0119 dotyka\u0107 niebu<br>od \u015bniegu do krwi&nbsp;&nbsp;&nbsp;muskaj\u0105c ka\u017cdy z ognistych j\u0119zyk\u00f3w<br>a\u017c do chwili gdy ciemno\u015b\u0107 zwraca nie wiadomo czyj czas<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>4.<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Noc jak my\u015bl szale\u0144ca&nbsp;&nbsp;&nbsp;dobija si\u0119<br>do naszych czaszek&nbsp;&nbsp;&nbsp;zmusza do konfrontacji<br>z niebezpiecznym \u015bniegiem nadchodz\u0105cym z nieistniej\u0105cej dali<br>jest jak ko\u0144 cwa\u0142em pokonuj\u0105cy g\u00f3r\u0119 przy \u015bwietle dw\u00f3ch gwiazd<br>przywi\u0105zany postronkiem do pala wbitego w letni wiecz\u00f3r<br>s\u0142ycha\u0107 duchy polewaj\u0105ce wod\u0105 ksi\u0119\u017cyc by go obmy\u0107<br>s\u0142ycha\u0107 k\u0142amstwa grob\u00f3w wychwalaj\u0105cych ludzki kunszt<\/p>\n\n\n\n<p>wszyscy jeste\u015bmy \u015bniegiem osuwaj\u0105cym si\u0119 z g\u00f3r<br>z urodzenia bezosobowi bez liczby i rodzaju beztrosko szastamy \u015bmierci\u0105<br>kiedy noc na \u0142o\u017cu choroby roztrwania nadzieje<br>w wiosce szale\u0144c\u00f3w rozlega si\u0119 lutnia<br>p\u0142on\u0105 nie\u015bmiertelne \u015bwiece dzwony roni\u0105 \u0142zy<br>garbaty step o bia\u0142ych ko\u015bciach zrzuca dzienne szaty<br>a my zamarzamy na kamie\u0144<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>5.<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>W t\u0119 dolin\u0119 nie wolno si\u0119 zapuszcza\u0107<br>podobnie jak do twojego wn\u0119trza&nbsp;&nbsp;&nbsp;na ten strych bia\u0142ej nocy<\/p>\n\n\n\n<p>kiedy \u015bnieg ci\u0119 zaprasza ro\u015bliny milcz\u0105<br>horyzont jest jak wino wylewane za ko\u0142nierz ciemno\u015bci<br>by zap\u0142on\u0105\u0107 w innym miejscu<\/p>\n\n\n\n<p>kiedy \u015bnieg ci\u0119 odtr\u0105ca tracisz kolor<br>jastrz\u0105b kt\u00f3ry przysiad\u0142 w twojej ranie zaczyna cichutko kwili\u0107 \u015bwiat\u0142em<br>powoli po\u017cera ci\u0119 ska\u0142a<br>a twoja p\u0142e\u0107 rozb\u0142yska niespotykanym wcze\u015bniej blaskiem<\/p>\n\n\n\n<p>stajesz si\u0119 jedyn\u0105 niemo\u017cliwo\u015bci\u0105<br>\u015bnieg ca\u0142ego \u017cycia opad\u0142<\/p>\n\n\n\n<p>na strychu bia\u0142ej nocy zaciskaj\u0105 si\u0119 szczypce<br>w efemerycznych snach ptak\u00f3w niebo raduje si\u0119 beznami\u0119tnie<br>s\u0142odkie gruszki na piersiach dziewcz\u0105t staczaj\u0105 si\u0119<br>w por\u0119 deszczow\u0105&nbsp;&nbsp;&nbsp;odg\u0142os deszczu \u015bciga ci\u0119 po szlakach twych wn\u0119trzno\u015bci<br>nagi cz\u0142owiek jest p\u0142atkiem \u015bniegu niczym wi\u0119cej<\/p>\n\n\n\n<p>biel w dolinie razi w oczy<br>idziesz ju\u017c od tysi\u0105ca lat i nadal nie uda\u0142o ci si\u0119 przemierzy\u0107 tego pokoju w kt\u00f3rym ci\u0119 nie ma<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>6.<\/em><\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Ludzie \u017cyj\u0105cy w czasie wiedz\u0105 \u017ce czas nie jest czasem<br>kamie\u0144 sam w sobie jest wierszem<br>cie\u0144 przerze\u017abia si\u0119 w \u0142aweczk\u0119 na brzegu rzeki<br>co roku w czerwcu trawy recytuj\u0105 tu<br>\u015bnieg&nbsp;&nbsp;&nbsp;srebrn\u0105 ksi\u0119g\u0119 umar\u0142ych<br>podczas gdy ostry p\u0119dzel z w\u0142osia i kolczastego drutu niestrudzenie kre\u015bli pejza\u017ce<\/p>\n\n\n\n<p>Ub\u0142ocone buty do trumny<br>papierowe kajdanki napawaj\u0105 skaza\u0144ca trwog\u0105<br>te s\u0142owa&nbsp;&nbsp;&nbsp;staj\u0105 si\u0119 b\u0142\u0119dami w momencie ich spisywania<br>znaki wyryte na urwiskach&nbsp;&nbsp;&nbsp;zje\u017cd\u017caj\u0105 wykolejonym wyci\u0105giem<br>dzie\u0144 po dniu obracaj\u0105 si\u0119 w proch<\/p>\n\n\n\n<p>w wyobra\u017ceniach realniejszych ni\u017c \u015bmier\u0107<br>\u015bnieg jest spacerem&nbsp;&nbsp;&nbsp;jednym jedynym nie do powt\u00f3rzenia<br>czerwiec gnije ch\u00f3ralnie&nbsp;&nbsp;&nbsp;dzwoni\u0105 dzwonki na cia\u0142ach umar\u0142ych<br>wszyscy ludzie podzwaniaj\u0105 dzwonkami wype\u0142niaj\u0105cej si\u0119 w tym momencie samotno\u015bci<br>umieraj\u0105 realniej ni\u017c wyobra\u017cenia<br>\u015bnieg nazbyt si\u0119 ju\u017c oddali\u0142&nbsp;&nbsp;&nbsp;niechybnie grzebie wszystko<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>Przy grobie Transtr\u00f6mera<\/em><\/strong><br><strong>\u5728\u7279\u6717\u65af\u7279\u7f57\u9ed8\u5893\u524d<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Zamarzni\u0119te p\u00f3\u0142nocne morze przysiad\u0142o si\u0119 do mnie na kamiennej \u0142aweczce<br>Oko w oko z grobem&nbsp;&nbsp;&nbsp;pozostawiaj\u0105c po sobie ch\u0142odny bursztyn<br>\u015anie\u017cyca pod\u0105\u017ca za trzaskiem lodu przeorywanego<br>Przez dzi\u00f3b \u0142odzi&nbsp;&nbsp;&nbsp;s\u0142ysz\u0119 lewor\u0119czn\u0105 melodi\u0119<br>Rozbrzmiewaj\u0105c\u0105 coraz wolniej i wolniej&nbsp;&nbsp;&nbsp;z mozo\u0142em sk\u0142adany podpis niczym linia brzegowa<br>Zawisa w powietrzu&nbsp;&nbsp;&nbsp;\u015bwieczki i bia\u0142e r\u00f3\u017ce jakby dopiero co<br>Wynurzy\u0142y si\u0119 z odm\u0119t\u00f3w morza&nbsp;&nbsp;&nbsp;epitafium przerywa cisz\u0119 pytaniem<br>Tomasie&nbsp;&nbsp;&nbsp;dok\u0105d nas zaprowadzi ta poetycka pedanteria?<br>Marszczysz brwi i patrzysz na mnie<br>Jakby przez moje oczy przebiega\u0142 horyzont wody&nbsp;&nbsp;&nbsp;ostatecznie<br>Kto\u015b musia\u0142 zosta\u0107&nbsp;&nbsp;&nbsp;by noc\u0105 dalej przemierza\u0107 twoje zwielokrotnione morza<br>Tomasie&nbsp;&nbsp;&nbsp;marcowa gleba jest mi\u0119kka&nbsp;&nbsp;&nbsp;tablica nagrobna<br>nieruchoma jak \u017cagiel w bezwietrzny dzie\u0144&nbsp;&nbsp;&nbsp;dok\u0105d nas zaprowadzi<br>milczenie wyspy Runmar\u00f6? Monika odczyta\u0142a<br>par\u0119 kryszta\u0142owych spojrze\u0144 w cofaj\u0105cej si\u0119 fali<br>przed kamienn\u0105 \u0142aweczk\u0105&nbsp;&nbsp;&nbsp;kamienne molo nadaje semaforem<br>\u017cale Schuberta odfiltrowuj\u0105 nieczysto\u015bci ca\u0142ego stulecia<br>zlewaj\u0105c si\u0119 z \u017calem mg\u0142y&nbsp;&nbsp;&nbsp;\u017calem estuarium&nbsp;&nbsp;&nbsp;\u015bnie\u017cna biel<br>rozci\u0105ga si\u0119 na przeciwleg\u0142y brzeg&nbsp;&nbsp;&nbsp;poruszenie wody&nbsp;&nbsp;&nbsp;wiemy \u017ce pod warstw\u0105 lodu<br>ty te\u017c si\u0119 poruszy\u0142e\u015b&nbsp;&nbsp;&nbsp;nowa opowie\u015b\u0107 doci\u0105\u017ca balast \u0142odzi<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>Zuryski \u0142ab\u0119d\u017a<\/em><\/strong><br><strong>\u4e00\u53ea\u82cf\u9ece\u4e16\u7684\u5929\u9e45<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>Wed\u0142ug niego&nbsp;&nbsp;&nbsp;szcz\u0119\u015bcie przybiera form\u0119 elegii<br>Lgnie do nieznanego sobie pi\u0119kna<br>Rozta\u0144czona woda&nbsp;&nbsp;&nbsp;kt\u00f3ra spa\u0142a udawanym snem przez siedem wiek\u00f3w<br>Rzuca przelotne spojrzenie cz\u0142owiekowi na kamiennym mostku<br>Wed\u0142ug niej&nbsp;&nbsp;&nbsp;to czego nie da si\u0119 odzyska\u0107 trzeba prze\u017cu\u0107 k\u0119s po k\u0119sie<br>Pod pachami zn\u00f3w pi\u0119trzy si\u0119 \u015bnieg<br>Pomara\u0144czowy dziobek wychyla si\u0119 raz po raz w stron\u0119 znanego zdawa\u0142oby si\u0119 brzegu<br>\u017barliwo\u015b\u0107 cia\u0142a&nbsp;&nbsp;&nbsp;\u017carliwo\u015b\u0107 porzucania<br>Dr\u017c\u0105ce pi\u00f3ro&nbsp;&nbsp;&nbsp;cho\u0107by nie wiem pod iloma \u015bmierciami si\u0119 podpisa\u0142o<br>Pozostanie pojedyncze&nbsp;&nbsp;&nbsp;powiedzia\u0142 on stoj\u0105c na powierzchni wody<br>Ona&nbsp;&nbsp;&nbsp;dostrzeg\u0142szy w ch\u0142odnym lustrze odbicie jednego jedynego \u0142ab\u0119dzia<br>Trzepoc\u0105cego podwojonymi skrzyd\u0142ami&nbsp;&nbsp;&nbsp;powiedzia\u0142a&nbsp;&nbsp;&nbsp;s\u0142o\u0144ce ju\u017c si\u0119 trawi<br>Pi\u0119kno palc\u00f3w tkwi w zaciskaniu si\u0119 wok\u00f3\u0142 zagubienia<br>I przeciekaniu b\u0142\u0119kitu z ludzkiego wn\u0119trza&nbsp;&nbsp;&nbsp;na tle kt\u00f3rego tym bardziej o\u015blepia srebrny \u0142a\u0144cuch<br>Uformowany we w\u0142asny splamiony krwi\u0105 ornament<br>Potwierdzaj\u0105cy dziko\u015b\u0107 ptaka&nbsp;&nbsp;&nbsp;elegijny spok\u00f3j<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>Teatr cieni<\/em><\/strong><br><strong>\u5f71\u620f<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p>B\u00f3l podobnie jak pi\u0119kno&nbsp;&nbsp;&nbsp;jest celem sam dla siebie<br>\u015aciana to scena po kt\u00f3rej przechadza si\u0119 kot<br>A taniec&nbsp;&nbsp;&nbsp;rozwrzeszczana feeria kolor\u00f3w<br>R\u0119ka zza kulis str\u0105ca zachodz\u0105ce s\u0142o\u0144ce&nbsp;&nbsp;&nbsp;mi\u0119dzy cieniami<br>Zakochane narz\u0105dy&nbsp;&nbsp;&nbsp;zaciskaj\u0105 si\u0119 wok\u00f3\u0142 pisku nietoperzy<br>Rozstanie&nbsp;&nbsp;&nbsp;zmierzch baraszkuje na poduszce d\u0142oni<br>W kocim oku momenty przeskakuj\u0105 raz za razem<br>Ojczyzn\u0119&nbsp;&nbsp;&nbsp;wyci\u0119to<br>Pozosta\u0142 po niej tatua\u017c rany<br>Posta\u0107 bez ko\u0144ca osk\u00f3rowywana staje si\u0119 dramatem<br>\u015awiat\u0142o lampy osk\u00f3rowuj\u0105ce wieczorn\u0105 zorz\u0119&nbsp;&nbsp;&nbsp;wy\u0142apuje obr\u00f3con\u0105 bokiem rzeczywisto\u015b\u0107<br>Cienie niechlujnie narzucaj\u0105 na siebie ludzkie charaktery<br>Codziennie zaszywa si\u0119 tu dziury po wybuchach \u015bmiechu&nbsp;&nbsp;&nbsp;pod kocimi pazurami<br>Zachody s\u0142o\u0144ca li\u017c\u0105 swoje rany<br>Trzymaj\u0105c si\u0119 pod rami\u0119 wchodz\u0105 w czer\u0144 aplauzu&nbsp;&nbsp;&nbsp;i zasypiaj\u0105 przytulone do podark\u00f3w<\/p>\n\n\n\n<p><strong><em>Anty-requiem<\/em><\/strong><br><strong>\u53cd\u5b89\u9b42\u66f2<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><br><em>\u2013 dla mojego m\u0142odszego brata Yang Yue, kt\u00f3ry zmar\u0142 14 grudnia 2022<\/em><sup>1<\/sup><\/p>\n\n\n\n<p>Za\u015bwiaty s\u0105 niesko\u0144czenie przepastne ale czy dusze mog\u0105 odnale\u017a\u0107 tu odpocznienie?<br>\u017badne narz\u0119dzie nie wypowie tego ch\u0142odu&nbsp;&nbsp;&nbsp;wydr\u0105\u017cony dzie\u0144 pustk\u0105 zieje<sup>2<\/sup><br>Bracie&nbsp;&nbsp;&nbsp;wtopi\u0142e\u015b si\u0119 w bezbrze\u017cny t\u0142um<br>Kolejny samoch\u00f3d p\u0119dzi z przera\u017aliwym wrzaskiem&nbsp;&nbsp;&nbsp;to przyspieszenie<br>W \u015blepej uliczce SOR-u&nbsp;&nbsp;&nbsp;niechybnie si\u0119 wykolei<br>Obna\u017ca niezliczone ko\u0144ce&nbsp;&nbsp;&nbsp;oczy w kt\u00f3rych zgas\u0142 ruch<br>Bracie&nbsp;&nbsp;&nbsp;gdzie utkn\u0119\u0142y najmniejsze z s\u0142\u00f3w wypowiedzianych przed\u015bmiertnie?<\/p>\n\n\n\n<p>Z ostatnim tchnieniem wyrzucona&nbsp;&nbsp;&nbsp;sucha flegma<br>Ile \u017cy\u0107 zaczopowa\u0142a?&nbsp;&nbsp;&nbsp;P\u0142achta prze\u015bcierad\u0142a si\u0119 roz\u015bcie\u0142a<br>Jak morskie dno&nbsp;&nbsp;&nbsp;obrysowuj\u0105c kontur cia\u0142a<br>To wymizerowanie&nbsp;&nbsp;&nbsp;rok 1960 agonalnym j\u0119kiem rozdziera<br>Ta g\u0142ucha cisza&nbsp;&nbsp;&nbsp;przez niedomkni\u0119ty rok 2022 przecieka<br>Twoja cienka lina z obu ko\u0144c\u00f3w zerwana<br>Kropla wody&nbsp;&nbsp;&nbsp;nie z morza&nbsp;&nbsp;&nbsp;ca\u0142\u0105 s\u0142ono\u015b\u0107 morza w bezradnym u\u015bcisku zawiera<\/p>\n\n\n\n<p>Bracie&nbsp;&nbsp;&nbsp;\u015bmier\u0107 nie boli&nbsp;&nbsp;&nbsp;to kl\u0119ska rodzi cierpienie<br>Ca\u0142a po\u0142a\u0107 nagle wymazana&nbsp;&nbsp;&nbsp;przepastn\u0105 pustk\u0105 z niej wieje<br>przesi\u0105kni\u0119ta zapachem lek\u00f3w na kt\u00f3ry przysz\u0142o\u015b\u0107 nie znajdzie remedium<br>Wasze zatrute losy&nbsp;&nbsp;&nbsp;zwane pieszczotliwie tragicznym wydarzeniem<br>O\u015blepiona zima&nbsp;&nbsp;&nbsp;na postronku trzymanym w nie wiedzie\u0107 czyjej r\u0119ce<br>Nie wiedzie\u0107 przez kogo ok\u0142adana batem&nbsp;&nbsp;&nbsp;utkn\u0119\u0142a w niemo\u017cliwym odrodzeniu<br>Diabe\u0142 i Yama<sup>3<\/sup> w ludzkich cia\u0142ach zst\u0119puj\u0105 na ziemi\u0119<\/p>\n\n\n\n<p>By pozamyka\u0107 ulice w ca\u0142ym mie\u015bcie<br>Odci\u0105\u0107 \u015bcie\u017cki \u017cycia&nbsp;&nbsp;&nbsp;\u015bcie\u017cki \u015bmierci&nbsp;&nbsp;&nbsp;zatamowa\u0107 ka\u017cd\u0105 kropelk\u0119<br>Up\u0142ywaj\u0105cej krwi&nbsp;&nbsp;&nbsp;mi\u0119dzy piek\u0142em a piek\u0142em&nbsp;&nbsp;&nbsp;czer\u0144 i biel s\u0105 tym samym<br>Ha\u0144ba s\u0142\u00f3w w oczach matki opada \u015bniegiem<br>Noce Wuhanu&nbsp;&nbsp;&nbsp;Jiabingou<sup>4<\/sup>&nbsp;&nbsp;&nbsp;Syberii<br>Biel i czer\u0144 to jedno&nbsp;&nbsp;&nbsp;bracie&nbsp;&nbsp;&nbsp;choroba podstawowa zwie si\u0119 naszymi czasami<br>Na mo\u015bcie mi\u0119dzy \u015bwiatami<sup>5<\/sup> przypi\u0119te k\u0142\u00f3dki nadci\u0105gaj\u0105cych tragedii<\/p>\n\n\n\n<p>Zerowy sens&nbsp;&nbsp;&nbsp;po\u0142yka kolejne zerowe losy<br>Zero&nbsp;&nbsp;&nbsp;obraca w palcach g\u0142osy sprzeciwu&nbsp;&nbsp;&nbsp;a serca mrozi<br>Tw\u00f3j horyzont to p\u0142aska linia na elektrokardiogramie<br>Godzina zero&nbsp;&nbsp;&nbsp;obraca w proch dzie\u0144 i noc&nbsp;&nbsp;&nbsp;przesz\u0142o\u015bci i tera\u017aniejszo\u015bci<br>Min\u0119\u0142a pierwsza si\u00f3demka&nbsp;&nbsp;&nbsp;pancerne bramy kolejnych tygodni<sup>6<\/sup><br>Czekaj\u0105 na ciebie&nbsp;&nbsp;&nbsp;spojrzenie wstecz przeszywaj\u0105co pustymi oczami<br>Bez echa opadaj\u0105ca piecz\u0119\u0107 historii<\/p>\n\n\n\n<p>Bracie&nbsp;&nbsp;&nbsp;przekl\u0119ta jutrzenka towarzyszy twojej samotno\u015bci<br>Twoje drwa&nbsp;&nbsp;&nbsp;twoje drwa&nbsp;&nbsp;&nbsp;ich stos a\u017c do nieba si\u0119 wznosi<br>Widz\u0119 ogie\u0144 p\u0142on\u0105cej duszy&nbsp;&nbsp;&nbsp;i popi\u00f3\u0142 kt\u00f3ry ucieka<br>Przesi\u0105kni\u0119ty gorycz\u0105&nbsp;&nbsp;&nbsp;z pu\u0142apki \u017ca\u0142o\u015bci<br>Urna nie zasypia&nbsp;&nbsp;&nbsp;nie ma dla niej ostoi<br>Requiem opiewa jedynie ha\u0142dy od\u0142amk\u00f3w nie do ug\u0142adzenia<br>Ostatnie po\u017cegnanie&nbsp;&nbsp;&nbsp;ostateczne jak gruda melancholii<\/p>\n\n\n\n<p>P\u0142atek po p\u0142atku&nbsp;&nbsp;&nbsp;oskubano usychaj\u0105cy kwiat<br>Zimne \u017celazne \u0142\u00f3\u017cko pl\u0105druje \u015bwiat<br>Twoja \u015bmier\u0107 ods\u0142ania horyzonty kolejnych \u015bmierci<br>Ojczysty j\u0119zyk b\u00f3lu&nbsp;&nbsp;&nbsp;przygarnia duchy pod sw\u00f3j dach<br>Wrzask zapomnienia wymiata przysz\u0142o\u015b\u0107 niczym wiatr<br>Bracie&nbsp;&nbsp;&nbsp;ta sterta \u015bmieci nie spocznie&nbsp;&nbsp;&nbsp;nie wolno spocz\u0105\u0107 tej stercie \u015bmieci<br>Za \u017celaznymi drzwiami pieni\u0105 si\u0119 grzbiety rozsierdzonych fal<\/p>\n\n\n\n<p><em>Pisane 24 grudnia 2022 w dzie\u0144 kremacji brata<\/em><\/p>\n\n\n\n<p>_<br>Przypisy:<\/p>\n\n\n\n<p>1. Wiersz napisany jest w formie tradycyjnego chi\u0144skiego requiem sk\u0142adaj\u0105cego si\u0119 z siedmiu strof po siedem wers\u00f3w w ka\u017cdej, rymowanych wed\u0142ug wzorca AABAABA [przyp. autora]. W oryginale autor nie trzyma si\u0119 jednak \u015bci\u015ble tej konwencji, st\u0105d i w przek\u0142adzie cz\u0119\u015b\u0107 rym\u00f3w zast\u0105piona zosta\u0142a odleglejszymi asonansami [przyp. t\u0142um.]<br>2. Nawi\u0105zanie do wiersza W.H. Audena \u201ePami\u0119ci W.B. Yeatsa\u201d:<br>\u201e[\u2026] Ka\u017cde z urz\u0105dze\u0144, s\u0142u\u017c\u0105cych nam do pomiar\u00f3w,<br>Stwierdza: dzie\u0144 jego zgonu by\u0142 mrocznym i mro\u017anym dniem\u201d (prze\u0142. Stanis\u0142aw Bara\u0144czak) [przyp. autora].<br>3. W tradycji chi\u0144skiej w\u0142adca \u015bwiata zmar\u0142ych.<br>4. Ob\u00f3z pracy w prowincji Gansu w Chinach, w kt\u00f3rym w latach 1957-61 przetrzymywano wi\u0119\u017ani\u00f3w politycznych skazanych na \u201ereedukacj\u0119 przez prac\u0119\u201d; wi\u0119kszo\u015b\u0107 z 3000 skazanych zmar\u0142a z g\u0142odu.<br>5. Chodzi o most, przez kt\u00f3ry przej\u015b\u0107 musz\u0105 zmar\u0142e dusze, by odrodzi\u0107 si\u0119 w kolejnym wcieleniu [przyp. t\u0142um.]<br>6. Nawi\u0105zanie do chi\u0144skich wierze\u0144 i zwyczaj\u00f3w \u017ca\u0142obnych. W tradycji buddyjskiej panuje przekonanie, \u017ce dusza wraca na ziemi\u0119 w kolejnym wcieleniu w przeci\u0105gu 49 dni od \u015bmierci. Okres ten podzielony jest na siedem tygodni, z kt\u00f3rych ka\u017cdy ko\u0144czy si\u0119 dniem modlitw za dusz\u0119 zmar\u0142ego [przyp. t\u0142um.].<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"595\" height=\"854\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Yang_Lian_wiersze2.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-18151\" srcset=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Yang_Lian_wiersze2.jpg 595w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/Yang_Lian_wiersze2-209x300.jpg 209w\" sizes=\"auto, (max-width: 595px) 100vw, 595px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<p><strong>Yang Lian<\/strong>, chi\u0144ski poeta urodzony w 1955 roku, mieszka w Berlinie. Nale\u017cy do najwa\u017cniejszych reprezentant\u00f3w tzw. Mglistych Poet\u00f3w, tw\u00f3rc\u00f3w, kt\u00f3rzy od lat 70., pisz\u0105c w modernistycznej poetyce, przemycali w swojej tw\u00f3rczo\u015bci to, co oficjalnie by\u0142o zakazane po Chi\u0144skiej Rewolucji Kulturalnej. Jego poezja jest bliska Herbertowskiemu rozumieniu sztuki poprzez tw\u00f3rcze nawi\u0105zania do tradycji i nieustanny dialog z dawn\u0105 poezj\u0105. Jak pisa\u0142 Ai Weiwei, poezja Yang Liana <em>\u201ejest rygorystycznie i precyzyjnie przemy\u015blana: \u0142\u0105czy histori\u0119 i rzeczywisto\u015b\u0107 z metafizycznymi rozwa\u017caniami, warstwa po warstwie schodzi coraz g\u0142\u0119biej, a\u017c przekracza tradycj\u0119\u201d<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p>Wychowany w Pekinie ju\u017c we wczesnej m\u0142odo\u015bci zrozumia\u0142 si\u0142\u0119 opresji ustroju totalitarnego, gdy jako m\u0142ody cz\u0142owiek by\u0142 zmuszony przerwa\u0107 nauk\u0119, gdy\u017c wys\u0142ano go na reedukacj\u0119 poprzez prac\u0119 fizyczn\u0105 na prowincji. Po krwawym st\u0142umieniu protest\u00f3w na Placu Tian\u2019anmen w 1989 roku zdecydowa\u0142 si\u0119 na emigracj\u0119, ale nadal jest poet\u0105 chi\u0144skiego j\u0119zyka. Do dzisiaj pozostaje krytykiem opresyjnych rz\u0105d\u00f3w i rzecznikiem wolno\u015bci s\u0142owa.<\/p>\n\n\n\n<p><em>fot. Fundacja im. Zbigniewa Herberta<\/em><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Za ich przek\u0142ad odpowiada Joanna Krenz. Jak pisz\u0105 krytycy, poezja Yang Liana \u0142\u0105czy zachodni\u0105, modernistyczn\u0105 wra\u017cliwo\u015b\u0107 z niemal szama\u0144sk\u0105, chi\u0144sk\u0105 tradycj\u0105, staj\u0105c si\u0119 pomostem mi\u0119dzy kultur\u0105 Zachodu i Wschodu. Bezosobowy \u015bnieg\u65e0\u4eba\u79f0\u7684\u96ea 1. \u015anieg suchy po\u015bpieszny na\u015bladuj\u0105cy ludzkie uniesieniezwierz\u0119cy zmierzch i \u015bwit\u015bnieg na drobnych \u0142apkach pnie si\u0119 po ga\u0142\u0119ziach drzewa delikatny szkielecikszklany szkielecik hartowany w pot\u0119\u017cnym [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":18149,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[14],"tags":[],"class_list":["post-18146","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-idem"],"acf":[],"1_4_image":"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2024\/05\/herb.jpg","_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18146","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=18146"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18146\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":18154,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/18146\/revisions\/18154"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media\/18149"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=18146"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=18146"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=18146"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}