{"id":16269,"date":"2010-03-09T10:40:00","date_gmt":"2010-03-09T10:40:00","guid":{"rendered":"https:\/\/atlassztuki.pl\/?p=16269"},"modified":"2022-10-21T11:27:16","modified_gmt":"2022-10-21T11:27:16","slug":"16269","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/16269\/","title":{"rendered":"\u2022"},"content":{"rendered":"\n<p class=\"has-text-align-right\"><em>Artyst\u0105 jest tylko ten, kto z rozwi\u0105zania <\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\"><em>potrafi zrobi\u0107 zagadk\u0119 <\/em><\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\">Karl Kraus<sup>1<\/sup><\/p>\n\n\n\n<p>Roberto Salvadori pisz\u0105c o architekcie Louisie I. Kahnie, uwa\u017ca go za najbardziej filozoficzny umys\u0142 w\u015br\u00f3d architekt\u00f3w, za najbardziej skomplikowanego i zagadkowego projektanta drugiej po\u0142owy XX wieku. Pisze: \u201eJako wielki humanista [&#8230;], nie waha\u0142 si\u0119 przedstawi\u0107 swojej wizji \u015bwiata i wskaza\u0107 punkt\u00f3w wyj\u015bcia do rozwa\u017ca\u0144 estetycznych. Podstaw\u0105 tych rozwa\u017ca\u0144 jest forma. Byt idealny, aprioryczny, w rodzaju plato\u0144skiej eidos. Czysto mentalny, jak malarstwo Leonarda. Co\u015b duchowego i niewymiernego, co\u015b co \u00bbpoprzedza rysunek\u00ab. Rysunek jest zreszt\u0105 tym, co realizuje form\u0119, przekszta\u0142caj\u0105c jej \u00bbbyt duchowy w obecno\u015b\u0107 namacaln\u0105\u00ab\u201d<sup>2<\/sup>. Postawa w dzisiejszych czasach rzadka i do pewnego stopnia odosobniona. Czytaj\u0105c Salvadoriego, od razu pojawi\u0142y si\u0119 przed moimi oczami obrazy wielkich renesansowych malarzy: Belliniego, Micha\u0142a Anio\u0142a, Rafaela, ale tak\u017ce wsp\u00f3\u0142czesnego nam Stanis\u0142awa Fija\u0142kowskiego<sup>3<\/sup>. Trzydzie\u015bci lat temu, kiedy rozmawiali\u015bmy na potrzeby pisanego przeze mnie tekstu, tak formu\u0142owa\u0142 swoj\u0105 postaw\u0119: \u201eSztuka jest r\u00f3wnie\u017c swoistym uprawianiem metafizyki, szczeg\u00f3ln\u0105 form\u0105 filozofowania. W dzisiejszym \u015bwiecie, kt\u00f3ry zagubi\u0142 wra\u017cliwo\u015b\u0107 religijn\u0105, owo wyczulenie na \u015bwiat duchowy czy \u00bbpoczucie metafizyczne\u00ab \u2013 jak mawia\u0142 Witkacy, sztuka dostarcza niekt\u00f3rych prze\u017cy\u0107, jakich dawniej dostarcza\u0142a religia\u201d<sup>4<\/sup>. By\u0142 zdania, \u201e\u017ce wobec trwaj\u0105cego nacisku kultury masowej nale\u017cy w sobie rozwija\u0107 zdolno\u015b\u0107 skupienia si\u0119, konieczne jest uwewn\u0119trznienie swej postawy. Sw\u0105 dzia\u0142alno\u015b\u0107 okre\u015bla\u0142 \u015bwieckim odpowiednikiem teologii\u201d<sup>5<\/sup>. W opublikowanym w 2002 roku wyborze z jego notatek Fija\u0142kowski pisze: \u201eKa\u017cde czyste p\u0142\u00f3tno oddycha inn\u0105 przestrzeni\u0105 i w zal\u0105\u017cku zawiera w\u0142asne \u015bwiat\u0142o, wibruje sobie w\u0142a\u015bciwym rytmem i jest na\u0142adowane mocami, kt\u00f3re malarz mo\u017ce ujawni\u0107, uczyni\u0107 znacz\u0105cymi\u201d<sup>6<\/sup>. Dalej rozwija t\u0119 my\u015bl, pisz\u0105c o znaczeniu ramki w obrazie: \u201eZamkni\u0119cie obrazu powoduje, \u017ce nieokre\u015blona p\u0142aszczyzna indywidualizuje si\u0119. [&#8230;] Powoli zaczynamy identyfikowa\u0107 si\u0119 z obrazem tak\u017ce my sami \u2013 g\u00f3ra to g\u0142owa, d\u00f3\u0142 \u2013 nogi, lewa i prawa strona reprezentuj\u0105 nasze r\u0119ce. Gdyby\u015bmy na takiej p\u0142aszczy\u017anie dodali dwa punkty, sta\u0142yby si\u0119 twarz\u0105, naszym alter ego. [&#8230;] Odt\u0105d cokolwiek innego pojawi si\u0119 na niej, b\u0119dzie to ju\u017c dialog z Kim\u015b Tajemniczym, kt\u00f3ry jest przed nami albo w nas samych. Tak oto [&#8230;] wkraczamy w \u015bwiat duchowy i wszystko, co zrobimy, b\u0119dzie wypowiedzi\u0105 lub s\u0142uchaniem, co wydaje mi si\u0119 jeszcze wa\u017cniejsze od m\u00f3wienia\u201d<sup>7<\/sup>. Mieszanie kolor\u00f3w, w uj\u0119ciu Fija\u0142kowskiego, nabiera wymiaru zupe\u0142nie innego od czysto technologicznych procedur. Artysta pisze: \u201eJakikolwiek zreszt\u0105 kolor, z\u0142amany niewielkim dodatkiem dope\u0142niaj\u0105cego, wygl\u0105da interesuj\u0105co, ciekawiej od czystego, poniewa\u017c wyczuwa si\u0119 w nim rozpi\u0119cie pomi\u0119dzy opozycjami. Przez to nie jest on odseparowany od reszty r\u00f3\u017cni\u0105cych si\u0119 od niego kolor\u00f3w, lecz zapowiada je w sobie. Tu na miejscu wydaje si\u0119 przypomnienie chi\u0144skiego symbolu Yang-Yin wyra\u017caj\u0105cego antagonizm i r\u00f3wnowag\u0119 si\u0142 wszech\u015bwiata. Wzajemne przenikanie si\u0119 dnia i nocy, \u015bwiat\u0142a i ciemno\u015bci, pankosmicznej p\u0142ciowo\u015bci, \u017cycia i \u015bmierci, elementu pozytywnego (bia\u0142y) i negatywnego (czarny) jest r\u00f3wnie\u017c sugestywnym ukazaniem obecno\u015bci w ka\u017cdym z nich elementu przeciwnego\u201d<sup>8<\/sup>. Postawa Fija\u0142kowskiego jawi si\u0119 zatem jako jeszcze jedno wyj\u0105tkowe zjawisko w dzisiejszym \u015bwiecie, ale nie zupe\u0142nie odosobnione, maj\u0105ce bowiem swoje ideowe powinowactwa, cho\u0107 nie b\u0119d\u0105ce przedmiotem powszechnej \u015bwiadomo\u015bci. Dzie\u0142a artysty nale\u017c\u0105 za\u015b do najbardziej tajemniczych dzie\u0142 wsp\u00f3\u0142czesnej sztuki.<\/p>\n\n\n\n<p>Fija\u0142kowski w swoich pracach nie ilustruje okre\u015blonych tez filozoficznych czy \u015bwiatopogl\u0105dowych. Jak powiedzia\u0142 30 lat temu, malarstwo jest sposobem uprawiania filozofii. Zmusza do si\u0119gania g\u0142\u0119boko w siebie, uwolnienia si\u0119 od stereotyp\u00f3w i obezw\u0142adniaj\u0105cej dora\u017ano\u015bci otaczaj\u0105cego \u015bwiata. Szczeg\u00f3lnie w\u0142a\u015bnie obrazy \u2013 nieprzedstawiaj\u0105ce, ale paradoksalnie nie daj\u0105ce si\u0119 klasyfikowa\u0107 jako obrazy abstrakcyjne. Budowane z form, rytm\u00f3w, barw, kontrast\u00f3w i walor\u00f3w nie podlegaj\u0105 klasycznym dzisiaj ju\u017c zasadom budowania z nich obrazu, zasadom tak ch\u0119tnie eksponowanym przez ca\u0142e pokolenia wywodz\u0105ce si\u0119 z impresjonizmu. W jego obrazach ka\u017cda forma, ka\u017cdy kolor, ka\u017cdy walor, kontrast ma swoj\u0105 osobn\u0105 proweniencj\u0119, jest bytem samym w sobie, zawieraj\u0105cym okre\u015blone tre\u015bci. Aby je rozszyfrowa\u0107, musimy si\u0119ga\u0107 g\u0142\u0119boko do pok\u0142ad\u00f3w naszej pod\u015bwiadomo\u015bci, gdzie ko\u0142o, tr\u00f3jk\u0105t&#8230; a nawet kolor maj\u0105 swoje zakodowane tre\u015bci. Werbalizacja ich jest trudna \u2013 to tak, jak by\u015bmy chcieli zrelacjonowa\u0107 to, co widzimy tzw. trzecim okiem. Ale w tym te\u017c zawiera si\u0119 sens uprawiania sztuki. Komunikacja na poziomie pozawerbalnym. Wa\u017cnym elementem, cz\u0119sto u\u0142atwiaj\u0105cym to pozawerbalne rozumienie jest \u2013 brzmi to banalnie w tym kontek\u015bcie \u2013 kompozycja ca\u0142o\u015bci, gdzie g\u00f3ra \u2013 d\u00f3\u0142 obrazu, jego prawa \u2013 lewa strona, jak wspomniano wy\u017cej, maj\u0105 swoje znaczenie, a wzajemne napi\u0119cia kompozycyjne s\u0105 nie tylko napi\u0119ciami w sensie czysto plastycznym, ale wynikaj\u0105 z napi\u0119\u0107 \u2013 \u017ce tak to nazw\u0119 \u2013 ideowych tre\u015bci w nich zawartych. W tym tkwi tajemnica<sup>9<\/sup>. To z nich Fija\u0142kowski buduje obrazy, a nie tylko z organicznych lub geometrycznych form zestawianych w tej czy innej normatywnej estetyce. Dlatego tak trudno obrazy te podlegaj\u0105 pr\u00f3bom klasyfikacji. Z pozoru abstrakcyjne, w rzeczywisto\u015bci pe\u0142ne znacze\u0144, sens\u00f3w zmuszaj\u0105 do my\u015blenia, uruchamiaj\u0105 wyobra\u017ani\u0119, jakby przecz\u0105c niejako swojej pozornej abstrakcyjno\u015bci. Ale s\u0105 to obrazy abstrakcyjne w tym sensie, \u017ce si\u0119gaj\u0105 do byt\u00f3w abstrakcyjnych w filozoficznym, a nie plastycznym sensie tego terminu.<\/p>\n\n\n\n<p>Trudno je rozszyfrowa\u0107, cho\u0107 s\u0105 w\u015br\u00f3d nich dzie\u0142a, kt\u00f3rych przekaz jest bardzo wyra\u017any. Cho\u0107by grafika \u2013 z zasady bardziej lapidarna w swej formie \u2013 zatytu\u0142owana <em>Drabina<\/em> pokory z roku 1981. W pionowym prostok\u0105cie sugestywny rysunek drabiny, kt\u00f3rej lewy, pionowy wspornik szczebli opisany jest: <em>anima<\/em>, a prawy: <em>corpus<\/em>. Poprzez szczeble u do\u0142u widzimy nieokre\u015blon\u0105 form\u0119 oznaczon\u0105: \u201eOSB\u201d, przy g\u00f3rnej kraw\u0119dzi uproszczony rysunek \u201es\u0142o\u0144ca\u201d z czarnym punktem wewn\u0105trz \u2013 <em>Oka Opatrzno\u015bci<\/em> (?)&#8230; Inna wersja tej pracy nosi tytu\u0142 <em>Drabina \u015bw. Benedykta<\/em>. Potrzeba wyj\u0105tkowego mistrzostwa s\u0142owa, aby podj\u0105\u0107 si\u0119 zwerbalizowania tkwi\u0105cych w tych pracach tre\u015bci. Przez ponad trzydzie\u015bci lat znajomo\u015bci z Profesorem nigdy w\u0142a\u015bciwie nie prosi\u0142em Go o interpretacje swoich dzie\u0142. B\u0142\u0105d zawodowca, czy mo\u017ce raczej egocentryczna dba\u0142o\u015b\u0107 o prywatny kontakt z jego obrazami. O tym co umyka naszemu umys\u0142owi, co jedynie mo\u017cemy odnale\u017a\u0107 w swojej pod\u015bwiadomo\u015bci, pi\u0119knie i trafnie pisa\u0142 Zbigniew Herbert, przywo\u0142uj\u0105c zachowany fragment wierszowanej inskrypcji i przyk\u0142ad pa\u0142acu w Knossos:<br>\u201eRuina wiersza \u015bwieci mimo to przekonuj\u0105cym blaskiem:<\/p>\n\n\n\n<p>&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.. &#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;..szlachetne &#8230;&#8230;&#8230; <\/p>\n\n\n\n<p>przypomnijcie gdy b\u0119dziecie stare <\/p>\n\n\n\n<p>&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;nasza m\u0142odo\u015b\u0107 <\/p>\n\n\n\n<p>&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.by\u0142y\u015bmy&#8230;&#8230; <\/p>\n\n\n\n<p>&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;..przecie\u017c pi\u0119kne&#8230; <\/p>\n\n\n\n<p>&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;licznie&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.. <\/p>\n\n\n\n<p>&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;.teraz gdy odje\u017cd\u017cacie<\/p>\n\n\n\n<p>Evans [odbudowuj\u0105c pa\u0142ac w Knossos &#8211; przyp. J.K.G.] wype\u0142ni\u0142 brakuj\u0105ce miejsca s\u0142owami, mn\u00f3stwem s\u0142\u00f3w od siebie. Ci\u0119\u017ckim komentarzem, kt\u00f3ry stratowa\u0142 wizj\u0119\u201d<sup>10<\/sup>. Zawsze si\u0119 tego boj\u0119, aby s\u0142owa, nawet najtrafniejsze, nie \u201estratowa\u0142y wizji\u201d, wizji plastycznej, muzycznej, czy najog\u00f3lniej m\u00f3wi\u0105c artystycznej. Bo musimy pami\u0119ta\u0107, \u017ce wypowiedzi plastyczne Stanis\u0142awa Fija\u0142kowskiego nie s\u0105 prawdami, kt\u00f3re nam objawia w spos\u00f3b ostateczny i nie podlegaj\u0105cy dyskusji. Jego prace s\u0105 impulsem uruchamiaj\u0105cym nasz\u0105 mentaln\u0105 i sensualn\u0105 osobowo\u015b\u0107, a nie a nie prawdami objawionymi. W cytowanej ju\u017c rozmowie artysta twierdzi\u0142: \u201eWidzie\u0107 \u015bwiat w sytuacjach granicznych, kiedy istniej\u0105 jednocze\u015bnie dwie ca\u0142kowicie r\u00f3\u017cne rzeczy, dwa r\u00f3\u017cne znaczenia, dwie idee \u2013 m\u00f3c docieka\u0107 ich wzajemnych powi\u0105za\u0144 \u2013 to znale\u017a\u0107 si\u0119 w najbardziej inspiruj\u0105cym tw\u00f3rczo obszarze. [&#8230;] Nie szukam w sztuce jednoznaczno\u015bci, zauwa\u017cy\u0142em bowiem, \u017ce o wiele bogatsze s\u0105 wszelkie niedopowiedzenia, sytuacje wieloznaczne, przecinaj\u0105ce si\u0119 konteksty, a nawet niew\u0105tpliwa przekora niewyt\u0142umaczalno\u015bci niekt\u00f3rych istniej\u0105cych zjawisk\u201d<sup>11<\/sup>.<\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-full\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"888\" height=\"1000\" src=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/03\/XVIII-studia-talmudyczne.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-16272\" srcset=\"https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/03\/XVIII-studia-talmudyczne.jpg 888w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/03\/XVIII-studia-talmudyczne-266x300.jpg 266w, https:\/\/atlassztuki.pl\/wp-content\/uploads\/2010\/03\/XVIII-studia-talmudyczne-768x865.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 888px) 100vw, 888px\" \/><figcaption>Stanis\u0142aw Fija\u0142kowski, XVIII Studia talmudyczne, 1980, olej, p\u0142\u00f3tno, w\u0142asno\u015b\u0107 artysty, fot. Dominik Szwemberg<\/figcaption><\/figure>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-left\">Wiele lat temu, w trakcie wieszania obraz\u00f3w na jego indywidualnej wystawie w Galerii 86 w \u0141odzi<sup>12<\/sup>, zacz\u0119li\u015bmy rozmow\u0119 na temat jednego z nich, niewielkiego formatowo, opatrzonego jedynie dat\u0105: 11 maja 87. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce jest to obraz \u017bony. Profesor zdradzi\u0142 te\u017c, \u017ce uwa\u017ca go za jeden z najbardziej lirycznych obraz\u00f3w, jakie namalowa\u0142 do tamtej pory. Jak interpretowa\u0107 ten niewielki obraz, kt\u00f3rego aktywne pole wyznacza odr\u0119czna linia ramki przy kraw\u0119dzi p\u0142\u00f3tna, kt\u00f3rej wn\u0119trze wype\u0142nia z pozoru jednolita w kolorze powierzchnia pokryta w\u0105skimi, poziomo prowadzonymi poci\u0105gni\u0119ciami p\u0119dzla. Z pozoru pusty obraz, kt\u00f3ry o\u017cywia dopiero dzienne \u015bwiat\u0142o, tworz\u0105c z niego jeden z rzeczywi\u015bcie najbardziej lirycznych malarskich utwor\u00f3w. My\u015bl\u0119 \u017ce element \u015bwiat\u0142a dziennego, a tylko w takim Fija\u0142kowski maluje, ma swoje, nie tylko wynikaj\u0105ce z tradycji malarskiej, uzasadnienie. Udzia\u0142 tego zewn\u0119trznego czynnika w zaistnieniu obrazu ma dla mnie swoje uzasadnienie filozoficzne. Ale czym jest liryka? Na to Fija\u0142kowski nie daje odpowiedzi. Istnieje zreszt\u0105 kilka serii obraz\u00f3w zatytu\u0142owanych Dla Walerii, \u017cony. Kto o\u015bmieli si\u0119 wnika\u0107 w osobiste relacje obojga ma\u0142\u017conk\u00f3w. Tym nie mniej obrazy s\u0105 bardzo sugestywne, cho\u0107 do ko\u0144ca nie mo\u017cemy rozszyfrowa\u0107 ich osobistego, autorskiego powodu. Faktem jest, \u017ce obrazy te zacz\u0119\u0142y powstawa\u0107 w p\u00f3\u017aniejszym okresie tw\u00f3rczo\u015bci artysty, kiedy coraz rzadziej opatruje swoje prace tytu\u0142ami. Staj\u0105 si\u0119 one dla widza coraz bardziej tajemnicze, natomiast my\u015bl\u0119 \u017ce dla Fija\u0142kowskiego malarstwo staje si\u0119 spraw\u0105 coraz bardziej prywatn\u0105, intymn\u0105. Wcze\u015bniej tytu\u0142ami sugerowa\u0142 tropy. Powszechnie znane s\u0105 prace i anegdoty z nimi zwi\u0105zane. Niejako sztandarowy <em>Pi\u0119kny prawdom\u00f3wny<\/em> z 1973 roku, czy wcze\u015bniejsze:<em> Budz\u0119 twoje sumienie profesorze<\/em> i <em>Ja si\u0119 wycofuj\u0119 profesorze<\/em>, oba z 1968 roku, czy serie prac <em>Studi\u00f3w talmudycznych<\/em> i <em>Czarnych szarf<\/em>.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-left\">Najbardziej znanym jego cyklem malarskim, niejako znakiem autorskim, jest seria <em>Autostrad<\/em> rozpocz\u0119ta w pocz\u0105tku lat 70. Jak mo\u017cna przypuszcza\u0107, nie chodzi tu o rzeczywiste autostrady wsp\u00f3\u0142czesnego \u015bwiata. Autostrada jako wsp\u00f3\u0142czesne s\u0142owo naszej cywilizacji zast\u0119puje s\u0142ownictwo biblijne, \u201ejest w tym uj\u0119ciu nowoczesnym symbolem Drabiny Jakubowej, po kt\u00f3rej, jak wiemy, wst\u0119powali w niebo i zst\u0119powali na ziemi\u0119 Anio\u0142owie. [&#8230;] Formalnie charakteryzuje si\u0119 zbudowaniem obrazu na przek\u0105tnej, dynamicznym ruchem ku g\u00f3rze\u201d<sup>13<\/sup>. I to autorskie obja\u015bnienie nie wyczerpuje tego co namalowane. Lapidarny komentarz autora, jak kiedy\u015b tytu\u0142y, podaje jedynie trop do w\u0142asnej komunikacji z obrazem. W zwi\u0105zku z <em>Autostradami<\/em> przychodzi mi na my\u015bl inny obraz, w kt\u00f3rym, wed\u0142ug mojej interpretacji, s\u0105 a\u017c dwie autostrady&#8230; Nie podejmuj\u0119 si\u0119 literackiej jego interpretacji. Chc\u0119 jedynie wskaza\u0107 punkty zaczepienia my\u015bli. To obraz <em>Ten cz\u0142owiek przybywa z Basry<\/em>, namalowany w 1974 roku. S\u0105 na nim dwie autostrady biegn\u0105ce do dw\u00f3ch wierzcho\u0142k\u00f3w, pomi\u0119dzy kt\u00f3rymi pojawia si\u0119 nieregularna forma zbli\u017cona do tr\u00f3jk\u0105ta, skierowana wierzcho\u0142kiem ku do\u0142owi. Ten szczeg\u00f3\u0142, jak zreszt\u0105 ka\u017cdy element obrazu Fija\u0142kowskiego, wydaje si\u0119 bardzo istotny. W tej niejako tr\u00f3jk\u0105tnej formie dwa otwory (?) \u2013 oczy (?) \u2013 \u201eGdyby\u015bmy na takiej p\u0142aszczy\u017anie dodali dwa punkty, sta\u0142yby si\u0119 twarz\u0105\u201d<sup>14<\/sup>&#8230;<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-left\">I ta Basra w tytule. Z kt\u00f3rej Basry? S\u0105 dwa miasta na Bliskim Wschodzie o tej nazwie. Jedno to syryjska Basra (Bosra) znana z zabytk\u00f3w rzymskich i \u015bredniowiecznych. My\u015bl\u0119 jednak, \u017ce nie to by\u0142o przyczyn\u0105 powstania obrazu. Druga Basra, to miasto w Iraku. Oba odegra\u0142y znacz\u0105ce role w kulturze Islamu. Basra w Syrii by\u0142a wa\u017cnym miejscem na trasie pielgrzymek do Mekki, natomiast iracka Basra, Al-Basra, to dzi\u015b zapomniany, ale na przestrzeni od VII do IX w. bardzo wa\u017cki o\u015brodek niezale\u017cnej my\u015bli islamskiej. Tu dzia\u0142a\u0142 jeden z najznakomitszych poet\u00f3w \u2013 Abu Nuwas. Jego nowatorska i pozostaj\u0105ca w sporze z ortodoksyjn\u0105 interpretacj\u0105 Koranu poezja mog\u0142a si\u0119 rozwija\u0107 w\u0142a\u015bnie tu, gdy\u017c Basra by\u0142a miejscem narodzin mutazylizmu, my\u015bli, kt\u00f3rej podwaliny da\u0142a nauka innego s\u0142ynnego basra\u0144czyka, teologa Hasana al-Basri, b\u0119d\u0105cego dla wsp\u00f3\u0142czesnych wielkim autorytetem moralnym. Broni\u0142 on istnienia wolnej woli wbrew zwolennikom predystynacji. Tu te\u017c p\u00f3\u017aniej dzia\u0142a\u0142 jeden z g\u0142\u00f3wnych teolog\u00f3w mutazylizmu, Al-J\u0101hiz, polityczno-religijny polemista, prozaik i uczony pisz\u0105cy na tematy teologii, filozofii, literatury, biologii, historii, a nawet psychologii. Nie zamierzam wdawa\u0107 si\u0119 tu w relacjonowanie tych niew\u0105tpliwie interesuj\u0105cych w\u0105tk\u00f3w, a pragn\u0119 jedynie zwr\u00f3ci\u0107 uwag\u0119 dok\u0105d mog\u0105 zaprowadzi\u0107 autostrady Stanis\u0142awa Fija\u0142kowskiego.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-left\">Pisz\u0105c o magicznym wr\u0119cz dzia\u0142aniu sztuki Stanis\u0142awa Fija\u0142kowskiego, nie mog\u0119 pomin\u0105\u0107 obrazu, kt\u00f3ry by\u0142 istotnym etapem w moim rozumieniu sztuki nowoczesnej. To by\u0142o w ko\u0144cu lat 60. ubieg\u0142ego wieku. Bodaj w \u201ePoezji\u201d zobaczy\u0142em czarno-bia\u0142\u0105 reprodukcj\u0119 obrazu <em>Nag\u0142e pojawienie si\u0119 Beatrycze<\/em>. Dopiero kilka lat p\u00f3\u017aniej \u2013 orygina\u0142. Nie chc\u0119 tu przytacza\u0107 wielow\u0105tkowej opowie\u015bci mog\u0105cej mie\u0107 swoje \u017ar\u00f3d\u0142o w tym obrazie, konfrontowanym oczywi\u015bcie \u2013 na co wskazuje wyra\u017any trop zawarty w tytule \u2013 z Bosk\u0105 komedi\u0105 Dantego. Zainteresowanych literack\u0105 refleksj\u0105 nad ca\u0142\u0105 seri\u0105 <em>Nag\u0142ych pojawie\u0144 si\u0119 Beatrycze<\/em> odsy\u0142am do znakomitego eseju Agaty \u0141awniczak<em> \u015awi\u0119tych obcowanie<\/em> w \u201eTygodniku Powszechnym\u201d<sup>15<\/sup>. Pragn\u0119 jedynie podkre\u015bli\u0107 rol\u0119 formy. Zredukowana do czarno-bia\u0142ej graficznej wersji mia\u0142a na tyle silne oddzia\u0142ywanie, \u017ce zapad\u0142a g\u0142\u0119boko w m\u00f3j umys\u0142. Do\u015bwiadczenie to wyra\u017anie potwierdza to, o czym pisa\u0142 cytowany na wst\u0119pie Salvadori, o Kahnie, o prymacie formy w dziele sztuki. Pogl\u0105dy Fija\u0142kowskiego w tej kwestii, przed laty, tak relacjonowa\u0142em: \u201eW dziedzinie plastyki operowanie przede wszystkim form\u0105 znacz\u0105c\u0105 o charakterze archetypicznym, otwartym, aby jednocze\u015bnie sugerowa\u0107 kierunek aktywno\u015bci widza poprzez \u0142\u0105czno\u015b\u0107 z formami tkwi\u0105cymi ju\u017c w jego pod\u015bwiadomo\u015bci i u\u015bwiadomionymi oraz aby stwarza\u0142a ona mo\u017cliwo\u015b\u0107 otwarcia w innym kierunku, zbudzenia si\u0119 \u2013 ukonstytuowania si\u0119 form jeszcze nie u\u015bwiadomionych. Dlatego Fija\u0142kowski operuje form\u0105 nies\u0142ychanie precyzyjn\u0105. Tworzone przez niego prace poprzedzane s\u0105 studiami, szkicami i wreszcie rysunkiem formy, aby mog\u0142a ona zafunkcjonowa\u0107 skutecznie w obrazie czy grafice. Niejednokrotnie grafika pe\u0142ni rol\u0119 po\u015bredni\u0105 pomi\u0119dzy studiami a obrazem, jest sprawdzianem formy\u201d<sup>16<\/sup>. Poszukiwanie formy jest pr\u00f3b\u0105 nadania bytowi duchowemu bytu \u201enamacalnego\u201d. Poniewa\u017c jego natura jest duchowa, dlatego te\u017c jego forma \u201enamacalna\u201d, ocieraj\u0105ca si\u0119 zaledwie czasem o to co znane, stanowi tajemnic\u0119. Jest to zadanie niezwyk\u0142e, wymagaj\u0105ce wyj\u0105tkowej mentalnej i sensualnej wra\u017cliwo\u015bci i precyzji. \u201eDopiero taka precyzja formy \u015bwiadczy o prawdziwej duchowo\u015bci i mistrzostwie\u201d<sup>17<\/sup>. Owo misterium nadawania bytu \u201enamacalnego\u201d, czy to w rysunku, grafice, obrazie, w ka\u017cdym obiekcie sztuki, jest \u2013 my\u015bl\u0119 \u2013 warunkiem zaistnienia rzeczywistego dzie\u0142a sztuki.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-left\">Rozwa\u017cania nad jedynie pewnymi kluczami do \u201ezagadek\u201d Stanis\u0142awa Fija\u0142kowskiego pozwol\u0119 sobie zako\u0144czy\u0107 jeszcze jednym cytatem z Raptularza<sup>18<\/sup>: \u201eNieliczni tylko z szacunkiem pochylaj\u0105 si\u0119 nad tajemnic\u0105 zawart\u0105 w uduchowionym przez nas przedmiocie, jakim jest odpowiednio pomalowane p\u0142\u00f3tno. Przy\u0142\u0105czmy si\u0119 do nich, nie zachwycajmy si\u0119 tak bardzo sob\u0105 i odwr\u00f3ciwszy g\u0142ow\u0119 od rynkowego zgie\u0142ku wejd\u017amy w stref\u0119 b\u0142ogos\u0142awionej ciszy, uciszmy si\u0119!\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>*Janusz K. G\u0142owacki, historyk sztuki, krytyk, wsp\u00f3\u0142tw\u00f3rca Galerii 86.<\/p>\n\n\n\n<p class=\"has-text-align-right\">listopad 2009 \u2013 stycze\u0144 2010<\/p>\n\n\n\n<p><\/p>\n\n\n\n<p>1.\u00a0Cyt. za: R. Salvadori, <em>Podw\u00f3jne \u017cycie Louisa I. Kahna<\/em>, [w:] \u201eZeszyty Literackie\u201d, nr 3, 2009, s.109.<br>2.\u00a0jak wy\u017cej, ss. 108-109.<br>3.\u00a0M\u00f3wi\u0105c o tw\u00f3rczo\u015bci Stanis\u0142awa Fija\u0142kowskiego, trudno jest rozdzieli\u0107 jego tw\u00f3rczo\u015b\u0107 na malarstwo i grafik\u0119, dlatego te\u017c m\u00f3wi\u0105c og\u00f3lnie o malarstwie, mam na my\u015bli ca\u0142o\u015b\u0107 jego <em>oeuvre<\/em>. Do tej kwestii powr\u00f3c\u0119 w dalszej cz\u0119\u015bci.<br>4.\u00a0J. G\u0142owacki, <em>Graficzne alfabety<\/em>, [w:] \u201eOdg\u0142osy\u201d, nr 45, 1979, s.12.<br>5.\u00a0jw.<br>6.\u00a0S. Fija\u0142kowski, <em>Lata nauki i warsztat<\/em>, \u0141\u00f3d\u017a, 2002, s. 53.<br>7.\u00a0S. Fija\u0142kowski, op. cit. s. 54.<br>8.\u00a0jw., s. 55.<br>9.\u00a0O zasadach i tre\u015bciach kompozycyjnych Stanis\u0142aw Fija\u0142kowski pisze w swoim <em>Raptularzu<\/em>. Trudno jest przytacza\u0107 tu obszerne jego fragmenty, cho\u0107by te zatytu\u0142owane <em>Wok\u00f3\u0142 ramy<\/em> z marca 2007 roku. Niekt\u00f3re z tych notatek Pan Profesor by\u0142 \u0142askaw udost\u0119pni\u0107, za co serdecznie dzi\u0119kuj\u0119 \u2013 J.K.G.<br>10.\u00a0Z. Herbert, <em>Kreta. Z inedi\u00f3w<\/em>, [w:] \u201eZeszyty Literackie\u201d, nr 4, 1999, s. 53.<br>11.\u00a0J. G\u0142owacki, op. cit.<br>12.\u00a0S. Fija\u0142kowski, <em>Obrazy<\/em>, Galeria 86, maj 1988, kat.<br>13.\u00a0S. Fija\u0142kowski, <em>Lata nauki i warsztat<\/em>, op. cit., s. 60.<br>14.\u00a0por. przypis 7.<br>15.\u00a0A. \u0141awniczak, <em>\u015awi\u0119tych obcowanie<\/em>, [w:] \u201eTygodnik Powszechny\u201d, 2003, <a href=\"https:\/\/www.tygodnikpowszechny.pl\/swietych-obcowanie-122486\" target=\"_blank\" rel=\"noreferrer noopener\">https:\/\/www.tygodnikpowszechny.pl\/swietych-obcowanie-122486<\/a> <br>16.\u00a0J. G\u0142owacki, op. cit.<br>17.\u00a0S. Fija\u0142kowski, <em>Raptularz<\/em>, 30 marca 2007, por. przypis 9.<br>18.\u00a0jw., 1 kwietnia 2007.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Janusz K. G\u0142owacki<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[65],"tags":[176],"class_list":["post-16269","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-artykuly","tag-stanislaw_fijalkowski"],"acf":[],"1_4_image":null,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16269","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=16269"}],"version-history":[{"count":5,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16269\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":16278,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/16269\/revisions\/16278"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=16269"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=16269"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=16269"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}