{"id":15832,"date":"2005-01-05T10:38:00","date_gmt":"2005-01-05T10:38:00","guid":{"rendered":"https:\/\/atlassztuki.pl\/?p=15832"},"modified":"2022-10-16T11:03:45","modified_gmt":"2022-10-16T11:03:45","slug":"piekno-spotkania","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/piekno-spotkania\/","title":{"rendered":"Pi\u0119kno spotkania"},"content":{"rendered":"\n<p>Namalowana temperami na desce w pierwszej po\u0142owie XV wieku (by\u0107 mo\u017ce w roku 1411, a mo\u017ce raczej mi\u0119dzy rokiem 1422 a 1437)<sup>1<\/sup> mistyczna scena przedstawiaj\u0105ca trzech anio\u0142\u00f3w siedz\u0105cych za sto\u0142em to jedno z arcydzie\u0142 sztuki europejskiej. [&#8230;] <em>Trzej Anio\u0142owie<\/em> Andrzeja Rublowa s\u0105 nie tylko znakiem sztuki prawos\u0142awia, s\u0105 swoistym synonimem pi\u0119kna i prawdziwym dotkni\u0119ciem tajemnicy Tr\u00f3jcy \u015awi\u0119tej, bo w\u0142a\u015bnie Tr\u00f3jc\u0119 \u015awi\u0119t\u0105 Anio\u0142owie uosabiaj\u0105. [&#8230;] Wszystkie trzy postaci s\u0105 namalowane z niedo\u015bcig\u0142\u0105 delikatno\u015bci\u0105. Kompozycja jest harmonijna, p\u0142ynna, obdarzona nieskazitelnymi konturami. Obraz przepe\u0142nia s\u0142odycz, jaka\u015b wyczuwalna melodyka i ciep\u0142o. [&#8230;] Pawe\u0142 Flore\u0144ski powiedzia\u0142: \u201eJest <em>Tr\u00f3jca<\/em> Rublowa, a wi\u0119c jest i B\u00f3g\u201d.<\/p>\n\n\n\n<p>[&#8230;] Moskiewska ikona sta\u0142a si\u0119 inspiracj\u0105 do powstania jednego z najpi\u0119kniejszych wsp\u00f3\u0142czesnych \u015bl\u0105skich obraz\u00f3w zatytu\u0142owanego <em>Chleb<\/em>. Jego autorem jest mieszkaj\u0105cy w Chorzowie Piotr Naliwajko, ucze\u0144 Macieja Bieniasza i Jerzego Dudy-Gracza. Naliwajko to tw\u00f3rca, kt\u00f3ry ju\u017c u progu swojej artystycznej dzia\u0142alno\u015bci, w pierwszej po\u0142owie lat osiemdziesi\u0105tych minionego stulecia, zdecydowanie zwr\u00f3ci\u0142 si\u0119 przeciwko abstrakcjonizmowi i pustce pseudoawangardowych tendencji. Zastanej sztuce wsp\u00f3\u0142czesnej przeciwstawi\u0142 solidny warsztat, dba\u0142o\u015b\u0107 o szczeg\u00f3\u0142y i bogactwo tre\u015bci. [&#8230;] Naliwajko to indywidualno\u015b\u0107, artysta natychmiast rozpoznawalny, malarz ze swobod\u0105 poruszaj\u0105cy si\u0119 w \u015bwiecie historii malarstwa i ch\u0119tnie wchodz\u0105cy w (nieraz przewrotny) dialog z wielkimi mistrzami<sup>2<\/sup>. Cz\u0119\u015bciej i wi\u0119cej przeczyta\u0107 mo\u017cna na temat jego tw\u00f3rczo\u015bci w prasie niemieckiej czy holenderskiej ni\u017c polskiej. W ostatnich latach jego obrazy s\u0105 ch\u0119tnie wystawiane i kupowane w Stanach Zjednoczonych<sup>3<\/sup>.\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>Porywa nie tylko uroda obrazu <em>Chleb<\/em> i jego oryginalna inspiracja, ale przede wszystkim symbolika. Oto za unosz\u0105cym si\u0119 ponad domami i podw\u00f3rkami g\u00f3rno\u015bl\u0105skich Hajduk (obecnie Chorz\u00f3w Batory) sto\u0142em zasiada troje ludzi (niczym trzech anio\u0142\u00f3w Rublowa)<sup>4<\/sup>. Wbrew oczywistym prawom grawitacji unoszeni s\u0105 niewidoczn\u0105 si\u0142\u0105 i znajduj\u0105 si\u0119 gdzie\u015b pomi\u0119dzy niebem a ziemi\u0105, pomi\u0119dzy Domem w niebie a Domem ziemskim. Jednak ta sytuacja nie ma najmniejszych znamion nienaturalno\u015bci, przeciwnie, w pe\u0142nym \u015bwietle codziennej rzeczywisto\u015bci ukazuje jednocze\u015bnie jej magi\u0119 i urod\u0119. Tutaj \u2013 tak jak w przypadku ca\u0142ej sztuki Rublowa \u2013 mamy do czynienia z przymierzem nieba i ziemi. Naliwajko wyra\u017ca t\u0119 sam\u0105 my\u015bl. Niebo jest odleg\u0142e, lecz osi\u0105galne. \u201eW chwilach cichej kontemplacji objawia si\u0119 niby \u015bwiat\u0142o za \u00bbnieprzeniknion\u0105 zas\u0142on\u0105 chmur\u00ab\u201d<sup>5<\/sup>.\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>Owe trzy osoby z obrazu Piotra Naliwajki to ojciec artysty, jego matka i ich wnuczka, c\u00f3rka malarza. A zatem s\u0105 to dziadkowie z wnuczk\u0105. Dzi\u0119ki temu pi\u0119knemu uj\u0119ciu obraz mo\u017ce kojarzy\u0107 si\u0119 tak\u017ce z niebywale czu\u0142ym dzie\u0142em Domenica Ghirlandai <em>Starzec z dzieckiem<\/em> (1480\/1490) \u2013 jednym z najbardziej przepe\u0142nionych mi\u0142o\u015bci\u0105 obraz\u00f3w zachodniego malarstwa.<\/p>\n\n\n\n<p>Na obrazie Piotra Naliwajki m\u0119\u017cczyzna ze skupieniem kroi chleb, siedz\u0105ca ty\u0142em do ogl\u0105daj\u0105cych, a jednocze\u015bnie znajduj\u0105ca si\u0119 pomi\u0119dzy babci\u0105 i dziadkiem dziewczynka spontanicznie podaje kromk\u0119 kobiecie. Ta w milczeniu dotyka chleba. Przez chwil\u0119 mamy wra\u017cenie, \u017ce obie trzymaj\u0105 op\u0142atek, kt\u00f3rym dziel\u0105 si\u0119 przy stole wigilijnym podczas \u015awi\u0105t. To scena tyle\u017c realna, co magiczna, tyle\u017c codzienna i powszednia, co uroczysta i \u015bwi\u0105teczna, tyle\u017c \u015bwiecka, co prawdziwie liturgiczna. To prawdziwe spotkanie.<\/p>\n\n\n\n<p>W polskiej kulturze motyw chleba ma swoje szczeg\u00f3lne miejsce i pojawia si\u0119 najcz\u0119\u015bciej w dw\u00f3ch istotnych kontekstach: Eucharystii i w odniesieniach do obyczajowo\u015bci polskiej wsi. Chleb zar\u00f3wno w polskim malarstwie, jak i w literaturze jest znakiem czytelnym i silnie nasyconym emocjonalnie<sup>6<\/sup>. Ikona Rublowa to tak\u017ce znak \u2013 znak eucharystyczny. Znajduj\u0105ce si\u0119 pierwotnie w kielichu mi\u0119so ofiarowanego przez Abrahama zwierz\u0119cia zast\u0119puje znak kielicha eucharystycznego. Tak wi\u0119c dar po\u017cywienia to kolejne oba obrazy wi\u0105\u017c\u0105ce spoiwo. Znak ten wyprowadza symbolik\u0119 przedstawianej sceny w kierunku prze\u017cycia liturgicznego. Istotn\u0105 warto\u015bci\u0105 semantyczn\u0105 \u0142\u0105cz\u0105c\u0105 oba dzie\u0142a s\u0105 tak\u017ce d\u0142onie, u Rublowa jeszcze jeden, pozawerbalny znak rozmowy. U Naliwajki d\u0142onie bohater\u00f3w obrazu skupione s\u0105 na wzajemnym obdarowywaniu si\u0119 chlebem. Na g\u0142\u0119bok\u0105 poetyk\u0119 obrazu znacz\u0105cy wp\u0142yw ma jego delikatna chromatyka, a przede wszystkim tajemne i \u2013 jak to cz\u0119sto bywa u Naliwajki \u2013 ostre \u015bwiat\u0142o, w tym wypadku nadaj\u0105ce ca\u0142o\u015bci niemal sakraln\u0105 po\u015bwiat\u0119. Wszystkie postaci (zar\u00f3wno u Rublowa, jak i Naliwajki) s\u0105 otoczone \u015bwiat\u0142em, s\u0105 nim oblane. \u015awiat\u0142o to jest niematerialnym, ale widocznym znakiem obecno\u015bci nieba, rzeczywisto\u015bci transcendentalnej, kt\u00f3ra obrazom nadaje sens. Oba dzie\u0142a s\u0105 jakby delikatnie prze\u015bwietlone. Patrzymy na nie przez metafizyczn\u0105 mg\u0142\u0119. Nawet ko\u0144ce n\u00f3g krzese\u0142 w obrazie <em>Chleb<\/em> wydaj\u0105 si\u0119 nier\u00f3wnomiernie nadpalone. Ikon\u0119 maluje si\u0119 \u015bwiat\u0142em, kt\u00f3re pochodzi od Boga. Ono nadaje obrazowi kszta\u0142t. Obraz nie musi by\u0107 o\u015bwietlany przez \u017cadne inne \u015bwiat\u0142o. Delikatne unoszenie si\u0119 nad ziemi\u0105 wszystkich postaci w obu obrazach nadaje im wra\u017cenie lekko\u015bci, jakby pozbawione by\u0142y materialnego ci\u0119\u017caru<sup>7<\/sup>. Ikona wprawdzie dematerializuje i czyni lekkim, ale nie odrealnia. Irina Jazykowa pisa\u0142a: \u201eCia\u0142o na ikonie nie zostaje zlikwidowane, ale nabiera nowej cennej jako\u015bci\u201d<sup>8<\/sup>. Nie spos\u00f3b nie skojarzy\u0107 tej sekwencji ze zdematerializowanymi przedstawieniami na obrazach Marca Chagalla, tak bezpretensjonalnie traktuj\u0105cego wszelkie prawa grawitacji. A jednak obrazy te s\u0105 realne, s\u0105 pi\u0119kn\u0105 opowie\u015bci\u0105 malarsko i poetycznie opisuj\u0105c\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107. M. Chagall pisa\u0142: \u201eNie nazywajcie mnie fantast\u0105! Przeciwnie, ja jestem realist\u0105, kocham ziemi\u0119\u201d<sup>9<\/sup>.\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>Tak wi\u0119c owo unoszenie si\u0119 postaci to jeszcze jedna, pi\u0119kna analogia obu obraz\u00f3w, analogia, kt\u00f3ra spina prawos\u0142awny Wsch\u00f3d z \u0142aci\u0144skim Zachodem. Obrazy \u0142\u0105czy tak\u017ce ich delikatna muzyczno\u015b\u0107, szlachetna melodyka wyra\u017cana poprzez kolory. Barwy, kt\u00f3re przemawiaj\u0105 z ikony Rublowa, s\u0105 pogodne, obdarowuj\u0105 spokojem, s\u0105 \u015bwiadectwem pi\u0119kna otaczaj\u0105cej malarza rzeczywisto\u015bci. Najpi\u0119kniej j\u0105 oddaj\u0105. Nie inaczej jest w obrazie Piotra Naliwajki, kt\u00f3rego g\u00f3rno\u015bl\u0105ski pejza\u017c miasta przedstawiony zosta\u0142 w ciep\u0142ych i rzeczywistych kolorach, w\u015br\u00f3d kt\u00f3rych szczeg\u00f3lne miejsce zajmuj\u0105 br\u0105zy. Wiosennej palecie Rublowa Naliwajko przeciwstawia bezlistne drzewa jesieni b\u0105d\u017a zimy, a jednak z przedstawionej przestrzeni emanuje ciep\u0142o, kt\u00f3re pozwala przypomnie\u0107 pi\u0119kne zdanie Eugeniusza Trubieckiego o ikonie jako \u201ekolorowej kontemplacji\u201d<sup>10<\/sup>.\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>Oba obrazy \u0142\u0105czy tak\u017ce pejza\u017c. U Naliwajki to widok z okna pracowni. U Rublowa wyra\u017ane zarysy architektury w tle. Przede wszystkim jednak centralnym punktem pejza\u017cu ikony jest drzewo (\u201eB\u00f3g ukaza\u0142 si\u0119 Abrahamowi pod d\u0119bami\u201d). Cho\u0107 niepo\u0142o\u017cone centralnie, u Naliwajki jest wyra\u017anym znakiem, nawi\u0105zaniem. Jest podobne, podobnie wygi\u0119te, jednak \u2013 w przeciwie\u0144stwie do przedstawienia Rublowa \u2013 pozbawione li\u015bci. [&#8230;] W przypadku <em>Chleba<\/em> miejsce jest wa\u017cne. To wyra\u017anie wypowiedziane \u201etu i teraz\u201d okre\u015bla wag\u0119 sceny rozgrywaj\u0105cej si\u0119 przy stole. To jest dom ukazany w niepozornym miejscu, po\u015br\u00f3d czerwonych cegie\u0142 familok\u00f3w, po\u015br\u00f3d nagich ga\u0142\u0119zi drzew, po\u015brodku przemys\u0142owego pejza\u017cu, w kt\u00f3rym tak cz\u0119sto dominuje melancholia. Czy\u017c to jednak nie ten sam, przepe\u0142niony Bogiem \u015bwiat, w kt\u00f3rym trzej anio\u0142owie Rublowa odpoczywaj\u0105, rozmawiaj\u0105c \u2013 tak\u017ce przy stole?<\/p>\n\n\n\n<p>St\u00f3\u0142 jest miejscem, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rego zgromadzone s\u0105 postacie, na obu obrazach. St\u00f3\u0142 &#8211; serce domu. St\u00f3\u0142 to nie tylko mebel, to warto\u015b\u0107, kt\u00f3ra gromadzi, tworzy z rozbieganych po codzienno\u015bci ludzi wsp\u00f3lnot\u0119, zwo\u0142uje ich. Przy stole nast\u0119puje spotkanie, a owocem spotkania jest wsp\u00f3lnota. Domy pozbawione sto\u0142u w centralnym miejscu s\u0105 pozbawione naturalnej osi, wok\u00f3\u0142 kt\u00f3rej skupia si\u0119 \u017cycie mieszka\u0144c\u00f3w. [&#8230;] Spotkanie ma moc konstytuowa\u0107 wsp\u00f3lnot\u0119<sup>11<\/sup>. Wsp\u00f3lnota staje si\u0119 w\u00f3wczas jego naturalnym owocem. We wsp\u00f3lnocie rodzi si\u0119 jedno\u015b\u0107. Ta sama, o kt\u00f3rej naucza\u0142 \u015bw. Sergiusz i jego ucze\u0144 Nikon, zlecaj\u0105cy Rublowowi namalowanie <em>Tr\u00f3jcy \u015awi\u0119tej<\/em>. Jedno\u015b\u0107 by\u0142a warto\u015bci\u0105 szczeg\u00f3lnie upragnion\u0105 na Rusi prze\u0142omu XIV i XV w. Jedno\u015b\u0107 jest warto\u015bci\u0105 szczeg\u00f3lnie upragnion\u0105 na \u015al\u0105sku prze\u0142omu XX i XXI w. Jej symbolika tak\u017ce emanuje z obrazu Piotra Naliwajki, b\u0119d\u0105cego epifani\u0105 g\u00f3rno\u015bl\u0105skiej rodziny, serca \u015bl\u0105skiego etosu.\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>Pawe\u0142 Flore\u0144ski napisa\u0142 s\u0142owa, kt\u00f3re odnosi\u0142 do <em>Tr\u00f3jcy<\/em> Rublowa. Odnie\u015bmy je tak\u017ce do <em>Chleba<\/em> Naliwajki i potraktujmy jako klucz: \u201eIkona jest modelem pierwotnej, rajskiej, utraconej przez grzech i odzyskiwanej ostatecznie jedno\u015bci\u201d. Podobnie brzmi\u0105 s\u0142owa M. W. A\u0142patowa, kt\u00f3ry pisze: \u201eHarmonia jest tu szczeg\u00f3lnego rodzaju: nie odzwierciedla tego, co osi\u0105gni\u0119te, lecz rodzi si\u0119 z potrzeby przezwyci\u0119\u017cenia panuj\u0105cej wok\u00f3\u0142 niezgody, przemocy i okrucie\u0144stwa [&#8230;]\u201d<sup>12<\/sup>. Zgodzi\u0107 si\u0119 trzeba z opiniami badaczy, \u017ce Rublow patrzy na \u015bwiat \u201ez mi\u0142o\u015bci\u0105, czu\u0142o\u015bci\u0105 i zrozumieniem\u201d.<sup>13<\/sup> Patrz\u0105c na obraz <em>Chleb<\/em>, widzimy, \u017ce jest owocem spojrzenia na \u015bwiat z mi\u0142o\u015bci\u0105, czu\u0142o\u015bci\u0105 i zrozumieniem.\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>Ikon\u0119 Rublowa i obraz Naliwajki dziel\u0105 setki lat i setki kilometr\u00f3w. Odmienny czas i odleg\u0142a przestrze\u0144<sup>14<\/sup>. Powsta\u0142y w zupe\u0142nie wydawa\u0142oby si\u0119 innych czasach i miejscach, w odr\u0119bnych obszarach kulturowych rozci\u0105gaj\u0105cych si\u0119 w wielkiej kulturowej przestrzeni. A jednak spotykaj\u0105 si\u0119. Ich wsp\u00f3lne przes\u0142anie jest oczywiste, jak <strong>jedno\u015b\u0107<\/strong>, kt\u00f3rej oba dzie\u0142a s\u0105 wspania\u0142\u0105 epifani\u0105. Z ukazania sensu jedno\u015bci p\u0142ynie nadzieja. Obydwa dzie\u0142a s\u0105 jej \u015bwiadectwem<sup>15<\/sup>. S\u0105 afirmacj\u0105 pi\u0119kna i mi\u0142o\u015bci, kt\u00f3ra trwa. S\u0105 odwo\u0142aniem do czytelnych, wsp\u00f3lnych Europie Wschodniej i Zachodniej znak\u00f3w, tak\u017ce tych, kt\u00f3re bywaj\u0105 wsp\u00f3\u0142cze\u015bnie zapominane, jak chocia\u017cby prawda, \u017ce widzialne jest drog\u0105 poznania niewidzialnego. Rublow wierny by\u0142 przekonaniu, \u017ce tw\u00f3rczo\u015b\u0107 jest drog\u0105 do Boga, a wi\u0119c do Prawdy i \u017ce pi\u0119kno, kt\u00f3re postrzegamy, jest zaledwie odbiciem pi\u0119kna niewidzialnego, kt\u00f3rym jest B\u00f3g. Konsekwencj\u0105 takiej postawy staje si\u0119 wa\u017cne odkrycie, kt\u00f3re P. Evdokimov okre\u015bli\u0142 przejmuj\u0105cymi s\u0142owami: \u201ePi\u0119kno przychodzi na spotkanie naszego ducha nie po to, by go zachwyci\u0107, lecz by otworzy\u0107 go na pal\u0105c\u0105 blisko\u015b\u0107 Boga-Osoby\u201d<sup>16<\/sup>. I dodawa\u0142: \u201eJe\u017celi cz\u0142owiek d\u0105\u017cy do Pi\u0119kna, to dlatego, \u017ce jest sk\u0105pany w Jego \u015bwietle, \u017ce tkwi w samej Jego istocie, \u017ce sam w swojej istocie jest pragnieniem Pi\u0119kna i Jego obrazu\u201d<sup>17<\/sup>. Obydwa obrazy ujawniaj\u0105 i potwierdzaj\u0105 prawd\u0119 wyra\u017con\u0105 przez M. Schelera, \u017ce nie w tym rzecz, by ludziom by\u0142o jak najlepiej, ale by mi\u0119dzy nimi by\u0142o jak najwi\u0119cej mi\u0142o\u015bci<sup>18<\/sup>. \u017baden brak nie zagra\u017ca cz\u0142owiekowi poza brakiem mi\u0142o\u015bci. Jej obecno\u015b\u0107 pozwala trwa\u0107 w ka\u017cdych czasach i w ka\u017cdych czasach osi\u0105ga\u0107 spe\u0142nienie. Spotkanie r\u00f3\u017cnych kultur, r\u00f3\u017cnych tradycji, religii, j\u0119zyk\u00f3w jest mo\u017cliwe i jest pi\u0119kne. I wida\u0107 to wyra\u017anie w \u015bwietle ikony Rublowa i obrazu Naliwajki. Po\u0142\u0105czone wsp\u00f3lnymi, odwiecznymi warto\u015bciami promieniuj\u0105 \u015bwiat\u0142em, w kt\u00f3rym wida\u0107 to, o czym przypomina\u0142 Miko\u0142aj Bierdjajew \u2013 przesz\u0142o\u015b\u0107, tera\u017aniejszo\u015b\u0107 i przysz\u0142o\u015b\u0107 rozumiane oddzielnie zawsze b\u0119d\u0105 cz\u0105stkowe, pe\u0142ni\u0105 jest po\u0142\u0105czenie wszystkich trzech wymienionych warto\u015bci. A niebo nad Anio\u0142ami Rublowa i postaciami z obrazu Naliwajki jest tym samym znakiem nadziei.\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>\u201eKocham, wi\u0119c jestem\u201d poprawia\u0142 w XX wieku Kartezjusza, Gabriel Marcel. Mi\u0142o\u015b\u0107 ukazana na obu dzie\u0142ach ma moc wsp\u00f3lnoto-tw\u00f3rcz\u0105, rodzi si\u0119 ze wsp\u00f3lnoty i we wsp\u00f3lnocie. Ta mi\u0142o\u015b\u0107 to tak\u017ce pe\u0142nia, obraz szcz\u0119\u015bcia cz\u0142owieka, kt\u00f3ry zwraca si\u0119 ku sobie i ku Tajemnicy. Inaczej m\u00f3wi\u0105c, to, co widzimy na obu obrazach to chwila spotkania, najwspanialsza chwila \u017cycia, chwila, kt\u00f3ra mo\u017ce przetrwa\u0107 wieczno\u015b\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>*dr Jacek Kurek \u2013 adiunkt w Instytucie Historii Uniwersytetu \u015al\u0105skiego w Katowicach.<\/p>\n\n\n\n<p><sup>#<\/sup>niniejszy tekst jest skr\u00f3con\u0105 wersj\u0105 referatu wyg\u0142oszonego przez autora w dniu 29 wrze\u015bnia 2004 roku w Chorzowie w trakcie sesji naukowej \u201eSl\u0105\u015bk \u2013 miejsce spotkania\u201d zorganizowanej przez Instytut Historii U\u015a, Zwi\u0105zek G\u00f3rno\u015bl\u0105ski, MDK Batory oraz Parafi\u0119 Wniebowzi\u0119cia Naj\u015bwi\u0119tszej Maryi Panny w Chorzowie-Batorym. <\/p>\n\n\n\n<p>1. W literaturze r\u00f3\u017cnie datuje si\u0119 <em>Tr\u00f3jc\u0119 \u015awi\u0119t\u0105<\/em> Rublowa. Wiadomo, \u017ce za\u0142o\u017cony w roku 1354 przez \u015bw. Sergiusza z Radone\u017ca (1313-1392) klasztor \u015bw. Tr\u00f3jcy zosta\u0142 zniszczony w 1408 r. podczas najazdu tatarskiego. W 1411 r. nad grobem \u015bwi\u0119tego postawiono drewnian\u0105 cerkiew, a gdy t\u0119 przeniesiono, w l. 1323-1424 stan\u0105\u0142 tu ko\u015bci\u00f3\u0142 z kamienia. Nie jest jasne, czy ikona powsta\u0142a ju\u017c dla cerkwi drewnianej, czy dopiero kamiennej. P. Evdokimov bez zawahania pisze, \u017ce \u201esiedemna\u015bcie lat po \u015bmierci \u015bwi\u0119tego Sergiusza jego ucze\u0144, \u015bwi\u0119ty Nikon, zleci\u0142 wybitnemu ikonografowi Andrzejowi Rublowowi namalowanie ikony \u015awi\u0119tej Tr\u00f3jcy na pami\u0105tk\u0119 \u015bwi\u0119tego Sergiusza.\u201d W innym miejscu Evdokimov stwierdza, \u017ce dat\u0105 wykonania ikony by\u0142 rok 1425 (<em>Sztuka ikony. Teologia pi\u0119kna<\/em>, Warszawa 2003, s. 204 i 206).\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>2. Obraz Piotra Naliwajki <em>Dama z pokurczem <\/em>to przewrotny komentarz do <em>Damy z gronostajem (\u0142asiczk\u0105)<\/em> Leonarda da Vinci, <em>Kubizm jest weso\u0142y <\/em>to \u017car<em>t <\/em>z cytatem z <em>Guerniki<\/em> P. Picassa. <em>Grejfruciara<\/em> to z kolei swoista antyteza <em>Pomara\u0144czarki<\/em> A. Gierymskiego. Takich odniesie\u0144, zabaw, dialog\u00f3w jest w tw\u00f3rczo\u015bci Naliwajki wiele.<\/p>\n\n\n\n<p>3. Wykaz podstawowej literatury oraz kalendarium wystaw Piotra Naliwajki podaje J. Frychel-Imiolczyk w niepublikowanej pracy magisterskiej po\u015bwi\u0119conej arty\u015bcie zatytu\u0142owanej <em>Prowokacja, czyli malarstwo prawdziwe Piotra Naliwajki<\/em>, Uniwersytet \u015al\u0105ski, Cieszyn 2003.<\/p>\n\n\n\n<p>4. \u201eTrzej anio\u0142owie, wysmukli i zwiewni, maj\u0105 cia\u0142a bardzo wyd\u0142u\u017cone (czterna\u015bcie razy d\u0142ugo\u015b\u0107 g\u0142owy zamiast siedem razy d\u0142ugo\u015b\u0107 g\u0142owy w normalnych wymiarach). Skrzyd\u0142a anielskie, tak samo jak schematyczny spos\u00f3b potraktowania krajobrazu, sprawiaj\u0105 wra\u017cenie blisko\u015bci tego, co niematerialne, niewa\u017cko\u015bci. [&#8230;] Radosna lekko\u015b\u0107 ca\u0142o\u015bci, sekret geniuszu Rublowa, nadaje wizji \u00f3w niepowtarzalny charakter uskrzydlono\u015bci\u201d. Por. P. Evdokimov, <em>Sztuka ikony<\/em>&#8230;, s. 206.<\/p>\n\n\n\n<p>\u00a05. A. Adamska, <em>Teologia pi\u0119kna na przyk\u0142adzie ikon Andreja Rublowa<\/em>, Krak\u00f3w 2003, s. 52.<\/p>\n\n\n\n<p>6. J. Frychel-Imiolczyk pisa\u0142a: \u201eMotyw chleba silnie zwi\u0105zany z symbolem Eucharystii, jak r\u00f3wnie\u017c z tradycyjn\u0105 obyczajowo\u015bci\u0105 wsi polskiej \u017cywo obecny jest w tw\u00f3rczo\u015bci polskich artyst\u00f3w. Po t\u0119 religijn\u0105, a zarazem ludow\u0105 metafor\u0119 si\u0119gn\u0105\u0142 m.in. Marian K\u0119pi\u0144ski w obrazie <em>Sacrum<\/em> (1984), Maciej Bieniasz w tryptyku <em>Chleb<\/em> (1986), Aldona Mickiewicz w <em>Wieczerniku<\/em> (1986), Grzegorz Bednarski w obrazach zatytu\u0142owanych <em>Chleb<\/em> (1987), Jacek K. Zieli\u0144ski w mezzotincie <em>Polski chleb<\/em> (1982). Kromki chleba nanizane na \u0142a\u0144cuch sta\u0142y si\u0119 tematem obrazu Zbyluta Grzywacza <em>Ogniwa<\/em> z cyklu <em>Rekolekcje wi\u015bnickie<\/em> (1982-1983)\u201d.\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>7. \u201eOto uczestniczymy w tym, co \u015bwi\u0119ty Makary nazywa \u00bbpastwiskami serca\u00ab, w niesko\u0144czonych przestrzeniach Bo\u017cego serca\u201d. (P. Evdokimov, <em>Sztuka ikony<\/em>&#8230;, s. 210).\u00a0<\/p>\n\n\n\n<p>\u00a08. I. Jazykowa, <em>\u015awiat ikony<\/em>, Warszawa 2003, s. 28, a nieco wcze\u015bniej: \u201eCia\u0142a na ikonie dos\u0142ownie unosz\u0105 si\u0119 w przestrzeni, wisz\u0105 nad ziemi\u0105 nie dotykaj\u0105c jej nogami\u201d (s. 27); A. Adamska, <em>Teologia pi\u0119kna<\/em>&#8230;, s. 111.<\/p>\n\n\n\n<p>9. M. Chagall, <em>Moje \u017cycie<\/em>, Krak\u00f3w 2003, s. 131.<\/p>\n\n\n\n<p>10. I. Jazykowa, <em>\u015awiat ikony<\/em>&#8230;, s. 20.<\/p>\n\n\n\n<p>11. J. Bukowski, <em>Zarys filozofii spotkania<\/em>, Krak\u00f3w 1987, s. 176.<\/p>\n\n\n\n<p>12. \u00a0Cyt. za A. Adamska, <em>Teologia pi\u0119kna<\/em>&#8230;, s. 56-57.<\/p>\n\n\n\n<p>13. \u00a0A. Adamska, <em>Teologia pi\u0119kna<\/em>&#8230;, s. 52.<\/p>\n\n\n\n<p>14. \u00a0Oba dzie\u0142a r\u00f3\u017cni\u0105 si\u0119 tak\u017ce rozmiarami. <em>Chleb<\/em> to obraz o wymiarach 200&#215;150 cm, ikona Rublowa jest mniejsza, jej wymiary to: 142&#215;114 cm. <em>Chleb<\/em> jest w\u0142asno\u015bci\u0105 prywatn\u0105, <em>Tr\u00f3jca \u015awi\u0119ta<\/em> to sztandarowe dzie\u0142o Galerii Tretiakowskiej w Moskwie.<\/p>\n\n\n\n<p>15. \u00a0Pi\u0119kne \u015bwiadectwo wzruszenia p\u0142yn\u0105cego ze spotkania z obrazem <em>Chleb <\/em>znajdujemy w pracy J. Frychel-Imiolczyk. Autorka pisa\u0142a: \u201eTo niezwykle du\u017cych rozmiar\u00f3w p\u0142\u00f3tno urzek\u0142o mnie swym nastrojem ju\u017c w pierwszej chwili. Ta jak\u017ce pi\u0119kna scena rodzajowa przedstawiaj\u0105ca trzy osoby siedz\u0105ce przy stole i dziel\u0105ce si\u0119 chlebem, sprawia wra\u017cenie \u015bwi\u0119tej. Gdybym mog\u0142a zawiesi\u0107 w\u0142a\u015bnie ten obraz na przeciwleg\u0142ej \u015bcianie swojego \u0142\u00f3\u017cka i budz\u0105c si\u0119 rano utkwi\u0107 w nim swojej pierwsze spojrzenie, doceni\u0142abym ka\u017cdy nowy dzie\u0144 swojego istnienia, a k\u0142ad\u0105c si\u0119 spa\u0107 wiedzia\u0142abym, \u017ce ka\u017cde wydarzenie w moim \u017cyciu mia\u0142o jaki\u015b pozytywny sens\u201d (dz. cyt., s. 75-76).<\/p>\n\n\n\n<p>16. \u00a0P. Evdokimov, <em>Sztuka ikony<\/em>&#8230;, s. 82. Autor dodaje: \u201e[&#8230;]znajdujemy si\u0119 w obecno\u015bci Pi\u0119kna nie w\u00f3wczas, kiedy nie ma ju\u017c nic do dodania, lecz kiedy nie ma nic do uj\u0119cia, gdy\u017c Pi\u0119kno nie ma granic, ale nie znosi \u017cadnego dysonansu\u201d (tam\u017ce, s. 84.).<\/p>\n\n\n\n<p>17. \u00a0P. Evdokimov, <em>Sztuka ikony&#8230;<\/em>, s. 199.<\/p>\n\n\n\n<p>18. M. Scheler, <em>Resentyment a moralno\u015b\u0107<\/em>, Warszawa 1977, s. 102.<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jacek Kurek<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[65],"tags":[77],"class_list":["post-15832","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-artykuly","tag-piotr_naliwajko"],"acf":[],"1_4_image":null,"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15832","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=15832"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15832\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":15834,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/15832\/revisions\/15834"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=15832"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=15832"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/atlassztuki.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=15832"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}